Widgets Magazine
12:32 19 Wrzesień 2019
Jabłka na targu rolniczym na centralnym placu Władywostoku

Sok jabłkowy z Rosji dla Polski

© Sputnik . Vitaliy Ankov
Gospodarka
Krótki link
5341
Subskrybuj nas na

Polska po kilkuletniej przerwie znów zaczęła sprowadzać zagęszczony sok jabłkowy z Chin. A próbna partia pasteryzowanego soku jabłkowego wyruszyła do Polski z Kaliningradu.

Trudna sytuacja na rynku polskich jabłek to wynik dużo niższych niż w ubiegłym roku zbiorów

"Niedobór jabłek na rynku unijnym i wyższe ceny w Europie skłaniają do poszukiwania koncentratu na rynkach pozaeuropejskich, nawet na rynku irańskim. Niemniej import nie jest na razie tak istotny, aby negatywnie wpłynąć na ceny" — pisze w dzisiejszym wydaniu Puls Biznesu.

Dość nieoczekiwanym kierunkiem dostaw pasteryzowanego soku jabłkowego do państw Unii Europejskiej, w tym do Polski, staje się Kaliningrad.

Rolnicy z obwodu kaliningradzkiego po raz pierwszy przystąpili do eksportu soku wyciśniętego z miejscowych jabłek do państw UE. Próbna partia napoju wyruszyła do Polski parę dni temu. Jeśli sok spodoba się europejskim odbiorcom, takie dostawy będą regularne.

Jeszcze cztery-pięć lat temu obwód kaliningradzki był największym importerem polskich jabłek. Potem jednak w regionie rozpoczęto uprawę drzew owocowych, miejscowi rolnicy otrzymali subsydia na założenie plantacji roślin wieloletnich. W rezultacie w ciągu czterech lat w eksklawie praktycznie od zera rolnicy posadzili około 800 hektarów plantacji drzew owocowych i roślin jagodowych. W ubiegłym roku sady przyniosły pierwszy plon, a lokalna kooperatywa rolnicza zwyciężyła w konkursie zorganizowanym w obwodzie kaliningradzkim i otrzymała grant od państwa w wysokości ponad 16 milionów rubli (ok. 100 tys. złotych). Część pieniędzy przeznaczono na zakup linii do produkcji pasteryzowanego soku z pierwszego tłoczenia.

W sumie w 2016 roku kooperatywa wyprodukowała z płodów miejscowych drzew owocowych 1,4 mln litrów soku. Analogiczną ilość rolnicy spodziewają się pozyskać w tym roku. W sklepach kaliningradzkich litr napoju kosztuje około 60-70 rubli (3-4 złote). Mowa o naturalnym świeżo wyciśniętym soku, którego smak w niczym nie ustępuje domowemu sokowi. Nic dziwnego, że lokalna bomba witaminowa szybko przypadła do gustu mieszkańcom Kaliningradu.

Rolnicy planują wysyłać do Polski co kwartał około 20 tysięcy litrów soku.

Modelka na stoisku producenta LADA na Moskiewskim Międzynarodowym Salonie Samochodowym 2016
© Sputnik . Iliya Pitalev
Sprzedaż soku ruszyła też w Petersburgu. Wyjście na europejski rynek stał się dla rolników logicznym rezultatem. Pod względem ceny i jakości napój z obwodu kaliningradzkiego na pewno nie ustępuje produkcji europejskich konkurentów.

„W ciągu roku zrealizowaliśmy około 800 tysięcy litrów soku, mamy pewną nadprodukcję" — powiedział w rozmowie z RT przewodniczący kooperatywy Andriej Jegorow. „Dlatego postanowiliśmy poszukać nowych kanałów zbytu, w tym również w Polsce. Nasz sok nie ma sobie równych w UE. Będziemy badać rynek i obserwować, z jaką reakcją spotka się nasz towar wśród konsumentów.

Kaliningradzcy rolnicy wysłali do sąsiedniej Polski 18 tysięcy litrów soku. Jeśli napój będzie się cieszyć popularnością co kwartał Polska odbierać będzie około 20 tysięcy litrów soku.

Zobacz również:

Ukraińcy: Polacy za mało nam płacą
Kto bogatemu zabroni?
Rosyjsko-tureckim stosunkom pomogą konfitury z orzechów
Tagi:
jabłka, dostawa, eksport, obwód kaliningradzki, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz