13:19 15 Grudzień 2017
Warszawa+ 1°C
Moskwa+ 2°C
Na żywo
    Amerykański finansista George Soros

    Prognoza Sorosa: 24 dni do bankructwa Rosji

    © AFP 2017/ LAKRUWAN WANNIARACHCHI
    Gospodarka
    Krótki link
    Iwan Daniłow
    3319109

    Zdaniem amerykańskiego finansisty, miliardera i działacza politycznego George’a Sorosa „reżim Putina stanie w obliczu bankructwa” z powodu konieczności spłacenia znacznej części rosyjskiego zadłużenia zagranicznego i negatywnego wpływu sankcji.

    Amerykańscy żołnierze
    © AFP 2017/ Nikolay Doychinov
    Zresztą, rynki finansowe tego nie zauważają: rosyjskie obligacje cieszą się popytem, a kurs rubla wyraźnie odbiega od stanu sprzed bankructwa. Koszt ubezpieczenia na wypadek niewypłacalności Rosji, wyrażony w tzw. swapie ryzyka kredytowego, znajduje się na stosunkowo niskim poziomie – około 130 punktów bazowych, czyli jest gorszy niż Włoch i nieco lepszy niż Brazylii. To też nie zgadza się z prognozą Sorosa.

    Amerykański finansista nie podał dokładnej daty bankructwa Rosji, wskazując jedynie rok – 2017. Oznacza to, że pozostało jeszcze 24 dni, aby ta prognoza się sprawdziła.

    Soros mówił o „bankructwie reżimu Putina w 2017 roku”, przed którym może go uratować jedynie prewencyjne zniszczenie Unii Europejskiej przy pomocy zmasowanego kryzysu migracyjnego, jeszcze w 2016 roku. Wówczas jego słowa odbiły się szerokim echem w rosyjskich i zagranicznych mediach. Aby wystraszyć Europejczyków, Soros musiał roztoczyć przed nimi apokaliptyczny obraz Rosji, stojącej na progu nieuniknionej katastrofy gospodarczej.

    Dalej Soros proponował, aby uwierzono w to, że jeśli gospodarka Rosji została rozerwana na strzępy, to „Putin jest znacznie większym zagrożeniem dla Europy niż ISIS”. Właśnie organizacja Sorosa zajmuje się masowym nielegalnym wwozem imigrantów z Bliskiego Wschodu do krajów unijnych.

    Oszukanie społeczeństwa mogło udać się, ale Soros pomylił się w ocenie perspektyw Rosji. Trzy razy.

    Pierwszy błąd:  George Soros dołączył do dość dużego klubu europejskich postaci nie doceniających rosyjskiej armii. Jego analiza nie uwzględniła nawet nikłego prawdopodobieństwa tego, że Rosja nie tylko nie „utknie” w Syrii, ale i może rozgromić syryjskich sojuszników Sorosa.

    Drugi błąd: Soros nie docenił rosyjskiej gospodarki i elity rządzącej. Jego wariant rozwoju wydarzeń wynikał z tego, że rosyjskie władze popełnią kilka poważnych błędów w polityce monetarnej i budżetowej. Scenariusz Sorosa wynikał z faktu, że uda się odizolować Rosję. Nie doszło do tego. Od momentu opublikowania tej prognozy rosyjskie rezerwy złota zwiększyły się, a wysoki popyt wśród zagranicznych inwestorów na rosyjskie obligacje był nieprzyjemną niespodzianką dla zachodnich analityków. Rosyjski rynek zamiast być izolowanym, jest atrakcyjny.

    Trzeci i najważniejszy błąd. George Soros pisze: „Popularność prezydenta (Putina), która pozostaje wysoka, opiera się na umowie społecznej, wymagającej od władz zachowania stabilności finansowej i powolnego, ale stałego podnoszenia poziomu życia. Zachodnie sankcje oraz spadek cen ropy naftowej spowodowały, że władze nie zdały egzaminu”. Dalej amerykański miliarder dywaguje na temat nieuniknionego kryzysu „reżimu Putina”.

    Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko na uroczystej ceremonii podniesienia flagi państwowej Ukrainy na Placu Sofijskim w Kijowie
    © Sputnik. Nikolay Lazarenko
    Niepisana umowa społeczna, która faktycznie została zawarta między Rosjanami a prezydentem, zakłada określone wskaźniki ekonomiczne, ale nie są one jej głównym elementem. Podstawowym obowiązkiem kierownictwa kraju jest obrona interesów narodowych i godności Rosji przed zagrożeniami z zewnątrz, m.in. pochodzącymi od tych sił, których twarzą jest Soros. Rankingi Władimira Putina wskazują na to, że od tej zasady jest co najmniej jeden wyjątek. A w ostatnie dekady rosyjskie społeczeństwo doszło do wniosku, że naród, który sprzedaje swoją godność za jamon, nieuchronnie pozostanie zarówno bez jamona, jak i bez godności.

    W 1993 roku, niedługo po tym, jak George Soros zarobił pierwszy miliard, oświadczył, że uważa się za boga. Rosjanie mają swoją ulubioną zabawę intelektualną: wiodą dysputy na temat tego, czy istnieje pewna szczególna „rosyjska droga” i na czym polega jej sedno. Wydarzenia z ostatnich lat skłaniają ich do stwierdzenia, że istota „szczególnej rosyjskiej drogi” polega na tym, aby wiek za wiekiem łamać dumę każdego, kto uważa się za boga.

    Zobacz również:

    Polska pobiła USA
    Były major armii Ukrainy: Osobiście widziałem Boeinga MH17 na indykatorach
    Klimkin: „Spróbuję spotkać się" z Ławrowem (wideo)
    Tagi:
    bankructwo, George Soros, Russia, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz