08:37 16 Styczeń 2018
Warszawa-8°C
Moskwa-7°C
Na żywo
    Gazociąg

    „Europa będzie musiała wybudować Gazociąg Północny-3”

    © Sputnik. Vitali Ankov
    Gospodarka
    Krótki link
    41175

    „Poziom gazyfikacji krajów bałkańskich, a zwłaszcza Serbii, nie przekracza 20%, podczas gdy w Europie Zachodniej wynosi 100%. Dlatego Belgrad musi walczyć o swoje interesy w tej sferze, pomimo sprzeciwu Waszyngtonu i Brukseli”.

    Tak komentuje nadchodzącą wizytę prezydenta Serbii Aleksandara Vučicia w Moskwie (18-20 grudnia) były dyplomata, autor książki „Era rosyjskiego gazu” Srecko Djukic. Prezydenci Putin i Vučić mają omówić kwestię gazową, w tym Turecki Potok.

    — Stanowisko Moskwy jest jasne: chce, aby gaz popłynął do Europy i do nas, ale woli dogadać się z Brukselą, z UE, a nie z poszczególnymi państwami. Jeśli Unia Europejska się zgodzi, być może rozpocznie się budowa drugiej nitki Tureckiego Potoku o mocy przesyłowej 15 mld metrów sześciennych gazu rocznie. Wystarczyłoby to nam na Bałkanach w najbliższej przyszłości. Musimy przekonać Brukselę (do tego projektu), ale ona wciąż milczy – powiedział Djukic.

    Jak dodał, obawia się o przyszłość Tureckiego Potoku, jeśli dołączy do niego Bułgaria. Chodzi o to, że Sofia pod presją amerykańskich i niektórych europejskich dyplomatów kilka razy przeszkadzała w realizacji rosyjskich projektów energetycznych (przede wszystkim Gazociągu Południowego).

    Jego zdaniem nadal w Europie nie ma alternatywy dla rosyjskiego gazu: amerykański gaz łupkowy jest zbyt drogi, a gaz z Bliskiego Wschodu — niedostępny.

    — Dostawy gazu do Europy poprzez Bliski Wschód z powodu trwających tam konfliktów nie są możliwe. We względu na problemy bliskowschodnie dostawy błękitnego paliwa z Iranu, choć ten kraj należy do najbogatszych w gaz, są też utrudnione. A zapasy w Afryce Północnej nie są w stanie zaspokoić zapotrzebowania Europy. W 2016 roku Europa kupiła 179 mld metrów sześciennych rosyjskiego gazu. Szef Gazpromu Aleksiej Miller niedawno poinformował prezydenta Rosji Władimira Putina o działalności koncernu. Zaznaczył, że w tym roku sprzedaż wzrośnie o 13,5 mld  (192 md). Dzieje się to w momencie, gdy Bałkany i Serbia w kwestii gazowej ledwie wiążą koniec z końcem, a Europa Środkowa nie odczuwa braków źródeł. Zanim rozpoczął się kryzys gazowy w Europie, Serbia pozostawała w tyle z gazyfikacją. Zostało ono zakończone w mniejszym lub większym stopniu w Wojwodinie (na północy kraju). Na Bałkanach potrzebujemy znacznie więcej gazociągów, niż mamy obecnie. Powinny to być rurociągi magistralne z Rosji lub z Azji Środkowej do Europy – przekonywał Djukic.

    Oświadczenie amerykańskiego Departamentu Stanu, że USA nie zgadzają się na budowę Tureckiego Potoku, podobnie jak grożenie sankcjami tym, którzy wspierają Gazociąg Północny-2, świadczy o tym, że polityka Waszyngtonu wobec rosyjskiego gazu nie zmienia się. Jednak – jak podkreśla ekspert – Stany mylą się, jeśli uważają, że Europa może pozwolić sobie na luksus pozostania bez gazu.

    Aby zapewnić sobie gaz do 2050 roku, Europie nie wystarczy sam Gazociąg Północny-2. Według prognoz do 2040 roku zapotrzebowanie na gaz wzrośnie o 40%. Trzeba będzie wybudować Gazociąg Północny-3, o czym już mówiło się kilka miesięcy temu. Jeśli Serbia chce znaleźć się w gronie bardziej rozwiniętych krajów, powinna zwiększyć zużycie z aktualnych 2 do 4-6 mld metrów sześciennych gazu rocznie – podsumował Srecko Djukic.

    Zobacz również:

    Emeryt z Chabarowska stał się sekssymbolem (foto)
    „Ukraina popełni gospodarcze harakiri”
    Komisja Europejska oskarża Polskę o naruszenie praworządności
    Tagi:
    Gazociąg Północny - 2, gaz, Unia Europejska, Aleksandar Vučić, Władimir Putin, Russia, Bałkany, Rosja, Serbia
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz