Widgets Magazine
00:07 13 Listopad 2019
Pomnik Aleksandra II naprzeciwko parlamentu w Sofii, Bułgaria

Prezydencja Bułgarii w UE będzie sprzyjać Nord Stream-2

Gospodarka
Krótki link
2260
Subskrybuj nas na

Prezydencja Bułgarii w UE, która potrwa przez pierwszą połowę 2018 roku, pozytywnie wpłynie na rozwój stosunków między Moskwą i Unią Europejską, w tym również na realizację projektu Nord Stream-2 - uważa bułgarski politolog, ekspert ds. stosunków międzynarodowych Georgij Kołarow.

„Nie widzę żadnych powodów, dla których bułgarski premier i jego aparat nie mieliby sprzyjać realizacji Gazociągu Północnego-2. W tym miejscu trzeba wspomnieć o niezłych osobistych stosunkach między Bojko Borisowem i Władimirem Putinem" — powiedział Kołarow.

W jego ocenie ważnym czynnikiem przemawiającym na rzecz wspierania przez władze w Sofii Gazociągu Północnego-2 jest zorientowanie na Niemcy zainteresowane rozwojem projektu. „Przez ostatnie miesiące widzieliśmy wyraźną orientację Sofii nie tylko na Brukselę, ale przede wszystkim na Berlin. Premier Bojko Borisow jakby specjalnie demonstruje swój status „ulubieńca" Angeli Merkel. Widać jej przychylność wobec niego ma kluczowe znaczenie dla jego politycznego wzrostu. Nie jest tajemnicą, że w 2021 roku zamierza startować w wyborach prezydenckich" — powiedział bułgarski ekspert.

Zdaniem Kołarowa Borisow ma duże szanse zostać prezydentem za trzy lata i „w tym sensie, najpoważniejszym wyzwaniem, jakie przed nim stoi, jest utrzymanie wsparcia ze strony kanclerza Niemiec. „A sądząc po wiadomościach z Berlina, zostanie nim po raz kolejny Angela Merkel, znana między innymi jako zwolennik Gazociągu Północnego-2" — powiedział Kołarow.

Borisow ma też wpływowego sojusznika w kwestii wspierania projektu energetycznego. Jest nim przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk — zauważa politolog. „Gazociąg Północny-2 cieszy się wsparciem Donalda Tuska, którego proniemiecka orientacja nie jest dla nikogo tajemnicą. Razem z Bojko Borisowem stanowią parę dobrych przyjaciół. Ich przyjaźń sięga okresu, gdy Donald Tusk był premierem Polski" — powiedział Kołarow.

Ogółem, w ocenie politologa nastroje panujące w kręgach rządzących Bułgarii będą sprzyjać naprawie atmosfery między Moskwą i Brukselą w okresie prezydencji Sofii w UE.

„Trzeba mieć przede wszystkim na uwadze to, że antyrosyjskie sankcje uderzają właśnie w takie kraje Europy jak Bułgaria. Wszyscy dobrze wiemy, do jakiego stopnia bułgarska gospodarka jest związana z rosyjską, i rozumiemy, jakie straty dziś ponosi. Ale nawet najsilniejsze i najbardziej znaczące w UE państwa, które chcą zniesienia sankcji, nie mogą tego osiągnąć. Rola rotacyjnego euro-przewodniczącego nic tutaj nie zmieni. A co się tyczy naprawy atmosfery między Moskwą i Brukselą, myślę, że rządząca dziś w Sofii koalicja, a także prezydent kraju, aktywnie działali w tym kierunku i przed rozpoczęciem prezydencji. I jestem pewien, że ten wektor się utrzyma" — powiedział Kołarow.

„Prezydent Rumen Radew i jego ekipa wygrali wybory właśnie dzięki obietnicom wyraźnej naprawy relacji z Rosją. Sądzę, że prezydencja  Bułgarii w UE także wniesie niemały wkład w naprawę relacji między UE i Rosją" — uważa politolog.

Zobacz również:

Czarnogóra wprowadziła antyrosyjskie sankcje, bez priority pass
Unia Europejska ma apetyt na Bałkany
Kosowo nie chce pośrednictwa Rosji w rozmowach z Serbią
Tagi:
Unia Europejska, Bojko Borisow, Donald Tusk, Rosja, Bułgaria
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz