Warszawa+ 22°C
Moskwa+ 14°C
Na żywo
    Wydobycie ropy łupkowej w Północnej Dakocie

    Waszyngton grozi załamaniem światowych cen ropy

    © AFP 2018 / Robyn Beck
    Gospodarka
    Krótki link
    6214

    Międzynarodowa Agencja Energetyczna (MAE) spodziewa się gwałtownego wzrostu wydobycia ropy w USA w 2018 roku. Jeśli podaż na rynku energetycznym przewyższy popyt, ceny ropy znowu spadną. Czy Amerykanie zdołają obniżyć rosnące notowania surowca?

    Amerykańskie marzenie

    MAE prognozuje gwałtowny wzrost wydobycia w Stanach Zjednoczonych. Zdaniem analityków agencji dojdzie do tego w kontekście stabilizacji cen ropy.

    Rosyjski rubel
    © Sputnik . Ilya Pitalev
    „USA osiągną historyczne maksimum (wydobycia) — ponad 10 milionów baryłek w dzień — i wyprzedzą Arabię Saudyjską. Tym samym w 2018 roku będą rywalizować z Rosją o pierwsze miejsce na świecie" — głosi raport MAE.

    W USA może rzeczywiście dojść do gwałtownego wzrostu wydobycia. W kraju zalega w sumie ponad 22 tysiące złóż ropy i gazu. Największe złoża surowca skupione są w Luizjanie, Teksasie, Nowym Meksyku i Oklahomie. W tych czterech stanach wydobywanych jest nawet 70% amerykańskiej ropy.

    Do końca lat czterdziestych ubiegłego stulecia udział USA w światowym wydobyciu ropy wynosił 60 procent. Do najbliższych planów Waszyngtonu należy awansowanie do roli wiodącego państwa wydobywczego. Takie zadanie USA postawiły sobie już pięć lat temu. Jednym ze środków służących temu celowi są aktywne prace na złożach ropy łupkowej, w szczególności w Dakocie Północnej.

    Na złość rekordom

    Węzeł rozdzielczy spółki PGNiG
    © AP Photo / Czarek Sokolowski
    Problemu jak na razie nie udało się rozwiązać z racji gwałtownego spadku cen czarnego złota. Rzecz w tym, że wydobycie ropy łupkowej drogo kosztuje: co najmniej 50-60 dolarów za baryłkę. Dla porównania, koszt wydobycia ropy w Rosji i Arabii Saudyjskiej wynosi 10-15 dolarów (to średni koszt, cena może się wahać w zależności od konkretnego złoża).

    Nic dziwnego, że od drugiej połowy 2014 roku, kiedy światowe ceny ropy poszły w dół i osiągnęły minimum w połowie stycznia 2016 roku (24,74 dolarów za baryłkę), bankructwo groziło prawie jednej trzeciej firm wydobywających w USA ropę łupkową. „Oni są bardzo wrażliwi na wahania światowych cen" — wyjaśnił dyrektor Fundacji Narodowego Bezpieczeństwa Energetycznego Konstantin Simonow. Według jego słów przy wartości 70 dolarów za baryłkę amerykańskie firmy gotowe są wydobywać ropę łupkową. Jeśli jednak ceny spadają poniżej 50 dolarów prace wydobywcze są przerywane.

    Wśród czynników, które mogą doprowadzić do kolejnego spadku cen, eksperci wymieniają właśnie zwiększenie wydobycia surowców węglowodorowych w USA. Waszyngton, niezwiązany porozumieniem naftowym zawartym w ramach szczytu OPEC+, wykorzystuje sytuację na swoją korzyść.

    Władimir Putin przed rozpoczęciem spotkania z prezydentami Iranu i Turcji
    © Sputnik . Michael Klimentyev
    Wydobycie ropy z amerykańskich złóż łupkowych wzrosło w 2017 roku i nie przestaje rosnąć w 2018 roku, co potwierdza w swoich prognozach dotyczących rozwoju gałęzi Departament Energii Stanów Zjednoczonych.

    „Gapowicz z Waszyngtonu"

    „To efekt gapowicza" — tak scharakteryzował działania Amerykanów Simonow. Rozmówca Ria Novosti nie wyklucza, że w konsekwencji czarne złoto zacznie tanieć, staczając się powoli do krytycznego dla gałęzi łupkowej 50-dolarowej granicy.

    Wzrost wydobycia ropy w USA i teraz hamuje wzrost cen ropy — uważa docent katedry handlu międzynarodowego Wyższej Szkoły Zarządzania Korporacyjnego Rosyjskiej Akademii Gospodarki Narodowej i Administracji Publicznej przy Prezydencie Federacji Rosyjskiej Iwan Kapitonow.

    „Są jednak obiektowe prawa rynkowe, w pierwszej kolejności prawo popytu i podaży, które wyrównują rynek w perspektywie długofalowej" — zauważył Kapitonow.

    Pytanie, kiedy się to zacznie. Odpowiedź na to pytanie możemy znaleźć w raporcie Międzynarodowego Funduszu Walutowego zaprezentowanego na forum w Davosie. Autorzy dokumentu wskazują na to, że w tym roku wzrost średniej ceny ropy może wynosić 11,7%, co da wartość na poziomie 59,9 dolarów za baryłkę.

    „Lepsze perspektywy globalnego wzrostu, zjawiska atmosferyczne w USA, przedłużenie porozumienia OPEC+ dotyczące ograniczenia wydobycia ropy, a także napięcie geopolityczne na Bliskim Wschodzie utrzymywały ceny ropy na stabilnym poziomie" — piszą autorzy raportu.

    Ale, piszą dalej eksperci międzynarodowej organizacji, cena ropy stanieje o 4,3% i wyniesie 56,4 dolarów za baryłkę. I ten trend utrzyma się przez najbliższe pięć lat.

    Zresztą bynajmniej nie wszyscy podzielają niepokój MFW dotyczący przyszłości światowego rynku ropy. Kapitonow jest pewien, że nowe projekty dotyczące wydobycia ropy w USA pomogą co najwyżej odtworzyć wydobycie z wyczerpujących się złóż.

    Z taką oceną zgadza się też minister energetyki Rosji Aleksander Nowak. 24 stycznia w czasie przemówienia w Davosie powiedział, by nie bać się złóż łupkowych. „Zasoby łupkowe nie rozwiążą wszystkich problemów. Pokryje zwiększony popyt, ale tylko na krótką metę, nie zdoła zaspokoić wszystkich potrzeb" — podkreślił urzędnik.

    Zobacz również:

    FT: Amerykańska „rewolucja łupkowa" nie wypaliła
    Media: rosyjski gaz nie dojechał do USA
    Polska liczy na wsparcie USA w sporze z Gazpromem
    Tagi:
    złoża, gaz łupkowy, Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW), OPEC, Stany Zjednoczone
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz