14:10 25 Kwiecień 2018
Warszawa+ 17°C
Moskwa+ 12°C
Na żywo
    Sztabki złota, wydobytego w kopalni Olimpiada na Wschodniej Syberii

    Rosję opanowała gorączka złota

    © REUTERS / Ilya Naymushin
    Gospodarka
    Krótki link
    4533

    Rosja coraz częściej daje się ponieść gorączce złota na światowym rynku, której kilka lat temu dały początek Chiny.

    Jak informuje gazeta „Wiestnik Zołotopromyszlennika", powołując się na własne źródło w rosyjskim ministerstwie finansów, w ubiegłym roku rosyjskie banki zawarły z firmami wydobywczymi umowy na zakup 205,155 ton złota (6,596 mln uncji) złota. To o 4,7% więcej niż w 2016 roku (195,89 ton) i jakieś 67% łącznej produkcji złota w Rosji przez ostatni rok.

    Gorączka złota

    Według ocen Związku Producentów Złota łączna produkcja złota w Rosji w 2017 roku zwiększy się o 2,7% i wyniesie 305 ton, z czego produkcja metalu szlachetnego z surowca mineralnego (poza obróbką złomów i odpadów) wyniesie 270 ton (+6,5%).

    Skąd się bierze tak masowy skup metalu szlachetnego?

    Rosnący globalny dług, ryzyko inflacji, problemy na rynku kryptowalut — wszystko to stwarza przesłanki do dalszego wzrostu wartości „żółtego metalu" — wyjaśnił rosyjskim mediom wiceprezes Złotej Mennicy Aleksiej Wiazowski.

    Jednym z głównych bodźców do skupowania przez Rosję złota pozostaje nieokreśloność wokół przyszłości światowego systemu finansowego, a przede wszystkim jego centralnego elementu — dolara.

    Na zmianę dolarowi

    W istocie rzeczy amerykańska waluta już dawno przestała być po prostu pieniędzmi. Dzisiaj jest raczej niejakim globalnym ekwiwalentem kosztu i wartości, w którego roli występowało wcześniej złoto.

    W ostatnich latach metal szlachetny odzyskuje utracone pozycje mimo tego, że wieloletnia wojna pomiędzy złotem i dolarem o tytuł głównego „repozytorium" długoterminowych rezerw światowych nie chce się skończyć.

    W obecnej chwili król metalów zagraża pozycji swojego „zielonego" oponenta. W ubiegłym tygodniu cena złota zbliżała się do poziomu 1362 dolarów za uncję trojańską.

    Złoto
    © Fotolia / Ded Pixto
    Zdaniem Wiazowskiego w powstałej sytuacji ceny muszą się utrwalić powyżej ważnego poziomu psychologicznego — 1360 dolarów za uncję. Jeśli się na tym poziomie utrzymają, to ogromne są szanse na to, że w przyszłości uncja będzie kosztować 1500-1520 dolarów.

    Zresztą walka pomiędzy złotem i dolarem nie będzie prosta. Amerykańska Rezerwa Federalna planuje w dalszym ciągu zwiększać stawki procentowe — ten faktor będzie ciążyć nad złotem, który zwykle źle reaguje na zaostrzanie polityki monetarno-kredytowej przez amerykańskiego regulatora — uważa Wiazowski.

    Warto zauważyć, że złoto chcą skupować nie tylko Rosja i Chiny, ale też wiele innych prosperujących państw. Wszystko to raz jeszcze potwierdza, że państwa chcą rozcieńczyć dolarową masę w swoich rezerwach.

    Zobacz również:

    Tajemnice rezerw złota Rosji
    „Złóż złota na Ukrainie nie dojrzy się nawet pod lupą"
    Noblista zapowiada "totalne załamanie" kursu bitcoina
    Tagi:
    dolar, złoto, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz