01:44 24 Październik 2018
Na żywo
    Stacja beznzynowa w Polsce

    Wyższa szkoła przerabiania: polskie paliwo ze śmieci

    © AFP 2018 / Janek Skarzynski
    Gospodarka
    Krótki link
    Roksana Dworkowska
    7385

    Zrobić coś z niczego, albo z czegoś niepotrzebnego? To sztuka. Tym bardziej jeśli produkt należy do takich, na które jest ogromne zapotrzebowanie. Na przykład paliwo. Polska firma Technologie Recyklingu Adam Hańderek (TRAH) ma patent na wytwarzanie paliwa ze śmieci.

    Za dwa lata może powstać pierwszy zakład zajmujący się produkcją paliwa z plastikowych odpadków.

    „Mamy nadzieję, że w ciągu najbliższych dwóch lat powstanie pierwszy zakład przemysłowy, w którym z przetworzonego plastiku produkowane będą komponenty paliw" — powiedział Hańderek w rozmowie z PAP.

    Jakość takiego produktu ma odpowiadać normom paliw silnikowych. Prace nad projektem trwają od kilkudziesięciu lat, jednak dopiero teraz zdołano go dopracować w sposób spełniający oczekiwania pomysłodawców. Przez ostatnie osiem lat zajmowano się ulepszeniem technologii.

    Wykonaliśmy aż osiem różnego rodzaju instalacji pilotażowych, w których testowaliśmy różne rozwiązania i w zasadzie cały czas byliśmy niezadowoleni. Dopiero cztery lata temu wpadliśmy na rozwiązanie, które pozwoliło ominąć wszystkie problemy — opowiada Hańderek.

    W pracach nad powstaniem „paliwa ze śmieci" odegrały dużą rolę także Instytut Chemii Przemysłowej oraz Przemysłowy Instytut Motoryzacji „PIMOT".

    — Mamy swoistą „recepturę" na pełnowartościowe paliwo. Wytwór naszej technologii był badany już przez Przemysłowy Instytut Motoryzacyjny (PIMOT). Laboratoria instytutu potwierdziły, że biorąc pod uwagę skład, nasza substancja jest równie dobra, jak olej napędowy lub benzyna — tłumaczą Jan Kiraga i Maciej Kowalczyk, członkowie zespołu badawczego i współtwórcy wynalazku.

    Jak mówi Adam Hańderek, zużycie plastiku w Polsce przełoży się na około 500 ton paliwa. „To jest około 3 proc. całego rynku paliw — dodaje. — Nie sądzę, żeby było tak, że będziemy jeździć tylko i wyłącznie na czystym paliwie z plastiku — ono z pewnością będzie komponowane z paliwami rafineryjnymi".

    Nasza metoda to jedna z propozycji, które pozwalają efektywnie przetworzyć te odpady, które w innym wypadku trafiają na wysypiska, do oceanów, bądź też są spalane w piecach węglowych, przyczyniając się do problemu smogu — mówi.

    Wbrew pozorom celem pomysłodawców nie było zastąpienie innych paliw „paliwem z odpadków" czy rozwiązanie problemów paliwowych na świecie.

    Rozwiązanie to gwarantuje bezpieczeństwo produkcyjne dla instalacji procesowej. Jest tu bardzo mało rzeczy, które mogą się zepsuć albo zatrzymać proces produkcji. Nie ma zagrożenia pożarem czy wybuchem. Ta technologia pozwoliła bardzo mocno ograniczyć odpady poprocesowe, które występują w starszych technologiach np. w karbonizacie pozostałościowym. U nas to od 1 do 2 proc. całkowitej masy użytej substancji. W starszych rozwiązaniach ten wskaźnik wynosił 30-40 proc — podkreśla Adam Hańderek.

    Rozwiązaniem zainteresował się jeden z koncernów naftowych w Polsce. Niedawno pojawił się prywatny inwestor, który stworzy pierwszy zakład produkcji paliwa technologią TRAH.

    Polacy w kwestii produkcji odpadów są poniżej europejskiej średniej — jest to 270 kg rocznie na osobę. Tylko jedna trzecia odpadów nadaje się do przetworzenia, reszta składowana jest na wysypiskach lub spalana.

    Zobacz również:

    Polityk o wypowiedziach Kijowa: „Co oni palą?"
    Polacy solidarni z Rosjanami
    Patrioty dla Polski „zaklepane"
    Tagi:
    benzyna, biopaliwo, paliwo, gospodarka, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz