08:31 21 Wrzesień 2018
Na żywo
    Defilada Niepodległości na Białorusi, traktorzyści

    Białoruś chce zmniejszyć zależność od rosyjskiego rynku

    © AFP 2018 / Sergei Gapon
    Gospodarka
    Krótki link
    0 208

    Wiceminister spraw zagranicznych Białorusi Andriej Jewdoczenko powiedział, że władze kraju, mówiąc o dywersyfikacji eksportu, nie mają na myśli rezygnacji z rosyjskiego rynku, chociaż „monozależność" należy faktycznie zmniejszać.

    Jak podkreślił Jewdoczenko, dzięki podejmowanym w republice krokom mającym na celu dywersyfikację dostaw za granicę udział Rosji w białoruskim eksporcie w ostatnim czasie się zmniejsza. Na przykład w 2017 roku wyniósł on 43,9%, a w 2016 roku było to 46,6%.

    Jednocześnie nie mamy w zasadzie na celu wycofywać się z rosyjskiego rynku, zwiększać dostaw do jakiegoś odległego regionu planety kosztem zmniejszenia eksportu do Rosji. Nie jest to absolutnie naszym celem — powiedział Jewdoczenko w wywiadzie dla gazety „Dyrektor", który opublikowało w poniedziałek białoruskie MSZ.

    Jak podkreślił wiceminister, Białoruś świadomie weszła do Euroazjatyckiej Unii Celnej i Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej, ściśle współpracuje z rosyjskimi partnerami w ramach Wspólnoty Niepodległych Państw oraz Państwa Związkowego Rosji i Białorusi. Oprócz tego utworzono największą sieć dystrybucji na kierunku wschodnim, „żeby zwiększyć nasz (białoruski — red.) eksport towarów i usług" do Federacji Rosyjskiej. „I jeśli dostawcy ze wszystkich państw świata konkurują o ten rynek, to po co Białorusini mieliby się z niego wycofywać" — powiedział Jewdoczenko.

    Jednocześnie Białoruś zdaje sobie sprawę, że „monozależność od jednego rynku zbytu nie spełnia wymogów współczesnego bezpieczeństwa ekonomicznego kraju" — podkreślił.

    „W związku z tym w ramach programu rozwoju społeczno-gospodarczego do 2020 roku przewidziana jest planowa dywersyfikacja handlu zagranicznego z równym podziałem eksportu na rynki Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej — Unii Europejskiej i «pozostałych krajów». Ale nie kosztem ograniczenia dostaw do Rosji, a dzięki szybszym tempom zwiększania eksportu do UE i «pozostałych państw». Mamy do tego możliwości" — zaznaczył wiceminister spraw zagranicznych Białorusi.

    Zobacz również:

    Kolonializm made in England (część 7). Skradzione pokolenia cd.
    Początek puchowej drogi: rosyjskie pamiątki z Orenburga
    Kolejna dymisja w Białym Domu?
    Tagi:
    rynek, żywność, import, eksport, gospodarka, Białoruś, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz