17:25 16 Listopad 2018
Na żywo
    Rury stalowe

    „Dobra nowina" w sprawie Nord Stream 2?

    © Zdjęcie: Nord Stream 2
    Gospodarka
    Krótki link
    4449

    Ukraiński „Naftohaz" skomentował oświadczenie kanclerz Niemiec Angeli Merkel w sprawie Nord Stream 2.

    „Angela Merkel po raz pierwszy publicznie uznała istnienie aspektu politycznego w projekcie Nord Stream 2. Kanclerz podkreśliła konieczność zachowania tranzytu przez terytorium Ukrainy. Mamy nadzieję, że nowe stanowisko Niemiec pomoże ministrom innych krajów unijnych w sprecyzowaniu swej postawy wobec zaproponowanych poprawek do wytycznych gazowych, już zatwierdzonych przez Komisję Europejską i Parlament Europejski — czytamy w komunikacie „Naftohazu".

    Naftohaz Ukrainy liczy na to, że stanowisko Niemiec w sprawie realizacji projektu Nord Stream 2 wywrze wpływ na inne kraje unijne.

    Niemcy udzieliły zezwolenia na budowę Nord Stream 2 na swym terytorium pod koniec marca. Jedno z dwóch niezbędnych zezwoleń na początku kwietnia zapewniła również Finlandia. W ciągu kilku tygodni spółka operator gazociągu Nord Stream 2 AGG oczekuje drugiego zezwolenia. W najbliższych miesiącach czeka ona również na zezwolenia na budowę gazociągu w innych krajach: Rosji, Szwecji i Danii. Przeciwko projektowi występuje kilka państw, w tym także Ukraina, która obawia się straty wpływów zapewnianych przez rosyjski gaz.

    Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko
    © REUTERS / Gleb Garanich
    Łotwa, Litwa i Polska wspólnie wielokrotnie mówiły o swym niezadowoleniu z powodu budowy Nord Stream 2. Ich liderzy są przekonani, że jest to projekt polityczny. Niezadowolenie z powodu planów budowy gazociągu wyrażają także Stany Zjednoczone, które planują eksportować do Europy swój gaz skroplony.

    Prezes zarządu "Gazpromu" Aleksiej Miller oświadczył z kolei, że spółka nigdy nie formułowała postulatów o rezygnacji z tranzytu gazu przez Ukrainę. Tranzyt może być zachowany w wielkości 10-15 miliardów metrów sześciennych gazu w skali rocznej, jeśli Kijów zdoła udowodnić celowość gospodarczą zawarcia nowego kontraktu.

    Redaktor naczelny periodyku internetowego „Politiczeskaja Rossija", analityk polityczny Rusłan Ostaszko przedstawił na antenie radia Sputnik swoje podejście do sytuacji wokół Nord Stream 2 i do sprawy tranzytu przez Ukrainę.

    „Szef Gazpromu mówił o konieczności zachowania pewnych wielkości tranzytu gazu przez Ukrainę. Czyli pewne porozumienia między "Gazprom" a Niemcami są absolutnie dokładnie widoczne, linia jest jedna. Po to, aby Ukraina nie przeszkadzała w budowie Nord Stream 2 i nie stwarzała problemów z podziałem mocy do transportu gazu, otrzyma jakiś nieduży przydział, w wielkości około 10-15 miliardów metrów sześciennych. Przy tym sam Kijów oświadcza, że pozostawi tranzyt czynnym jedynie pod warunkiem, że ukraiński system do transportu gazu przejdzie na własność spółek zachodnich. Europejczycy, ze swej strony, w pełni mogą zainwestować środki w remont ukraińskiego systemu do transportu gazu pod warunkiem, że będzie to czynnikiem o znaczeniu obowiązkowym dla inwestorów projektu Nord Stream 2. Jednakże inwestowanie nie będzie procesem szczególnie szybkim i zakrojonym na dużą skalę, gdyż chodzi jedynie o to, aby Ukraińcy mogli krzyczeć o swym zwycięstwie i niezależności" — powiedział Rusłan Ostaszko.

    Zobacz również:

    Ceny ropy rosną w rekordowym tempie. Dlaczego?
    Naftohaz chce siłą ściągnąć dług z Gazpromu
    Ekspertka oceniła znaczenie rosyjskiego gazu dla Europy
    Tagi:
    Nord Stream 2, Angela Merkel, Niemcy, Rosja, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz