21:35 18 Czerwiec 2018
Na żywo
    F-35

    Dostawy F-35 do Turcji zagrożone

    © flickr.com/ US Air Force
    Gospodarka
    Krótki link
    21273

    Izba Reprezentantów Kongresu USA przyjęła projekt ustawy budżetowej Pentagonu na rok finansowy 2019, który pozbawia sekretarza obrony możliwości zatwierdzenia dostaw amerykańskie broni do Turcji bez wcześniejszego przestawienia specjalnego raportu dotyczącego nabycia przez Ankarę systemów rakietowych S-400.

    Zagrożone są m.in. perspektywy wykorzystywania wraz z Turcją myśliwców piątej generacji F-35.

    Na temat prawomocności tych kroków i turecko-amerykańskich stosunkach w rozmowie ze Sputnikiem wypowiedzieli się tureccy eksperci wojskowi.

    Faruk Loğoğlu: „Jak wiadomo, Turcja jest jednym z głównych uczestników programu rozwoju F-35. Wielu amerykańskich kongresmenów zawsze wyrażało swoje niezadowolenie z tego powodu. Stany Zjednoczone są doskonale poinformowane o podpisanej umowie na dostawy rosyjskich systemów rakietowych do Turcji. Czyli rozumieją też, że strony nie zrezygnują ze współpracy w tej kwestii. Nie sądzę, aby w tych warunkach Ameryka podjęła działania mające na celu ograniczenie wykorzystywania przez Turcję myśliwców F-35. Oczywiście może spróbować to zrobić — na przykładzie porozumienia jądrowego z Iranem zrozumieliśmy, że USA są w stanie wycofać się z każdej umowy. Musimy być gotowi na wszystko. Ale przypuszczam, że inne państwa członkowskie NATO, uczestniczące w pracach nad F-35, sprzeciwią się takiej inicjatywie ze strony USA".

    Ambulans w rejonie Dajr az-Zaur
    © Sputnik . Mikhail Alaeddin
    Abdullah Ağar: „Amerykańskie władze twierdzą, że Turcja, jako członek NATO, swoimi działaniami musi wykazywać zaangażowanie w zadania i wartości NATO. Tymczasem Turcja ma takie samo prawo oczekiwać od USA i Europy kontynentalnej sojuszniczego podejścia do ważnych dla niej kwestii. Ale tutaj Ankara napotyka na zupełnie przeciwną sytuację i słusznie zastanawia się, dlaczego jej sojusznicy pozbawili ją systemów obrony powietrznej dalekiego i średniego zasięgu, dlaczego pewni sojusznicy współpracują z kurdyjskimi oddziałami YPG/PKK (Partia Pracujących Kurdystanu, organizacja uznana w Turcji za terrorystyczną — red.), zagrażającymi bezpieczeństwu i integralności terytorialnej Turcji, a także wspierają gülenistów, którzy uczestniczyli w próbie przewrotu państwowego w kraju. Przed nami zarysowuje się sytuacja świadomego i systematycznego naruszania praw Turcji przez jej sojuszników w ramach NATO".

    Z kolei Erdoğan Karakuş podkreślił, że w tych warunkach dążenie Turcji do stworzenia własnego systemu obrony powietrznej, niezależnego od systemów obronnych niewiarygodnych w oczach Turcji sojuszników, jest naturalne i zrozumiałe. Ankara ma prawo podejmować konieczne kroki, aby zabezpieczyć się przed ewentualnymi nieprzewidywalnymi działaniami w polityce zagranicznej aktualnego kierownictwa Stanów Zjednoczonych.

    Mówiąc o nieprzewidywalnych działaniach Waszyngtonu, ekspert podkreślił: „Planowano spotkanie Donalda Trumpa z północnokoreańskim przywódcą Kim Dzong Unem. Jednak Trump niespodziewanie powrócił do ostrej retoryki i zagroził Kimowi powtórzeniem losu Kadafiego. Niestety, obecny amerykański prezydent woli stosować metody brutalnej siły do rozwiązywania problemów w polityce zagranicznej. Taka jest dziś sytuacja. W związku z tym po Ameryce można się spodziewać wszystkiego".    

    Zobacz również:

    F-35 w zasięgu rosyjskich S-500
    „Elektroniczny atak” na Syrię z pomocą F-35
    F-35 w akcji: Izrael o szczegółach użycia myśliwca piątej generacji
    Tagi:
    F-35, Sputnik, NATO, Donald Trump, Turcja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz