08:25 23 Czerwiec 2018
Na żywo
    Prezydent USA Donald Trump i prezydent Rosji Władimir Putin

    Amerykańskie cła importowe: gdzie dwóch się bije, trzeci korzysta

    © Sputnik . Michael Klimentyev
    Gospodarka
    Krótki link
    Grażyna Garboś
    5361

    Donald Trump wprowadził jednak cła na aluminium i stal, czym spowodował burzliwą reakcję państw unijnych. Europa w odwecie zapowiada kontrposunięcia. Emanuel Macron ostrzegł, że może to wywołać wojnę handlową. Angela Merkel zaapelowała o wyważoną reakcję i dialog. Jaka jest rola Polski w tym całym zamieszaniu?

    O tym korespondentka radia Sputnik rozmawiała z posłem na Sejm Jackiem Wilkiem.

     — Pana zdaniem, co będzie się działo dalej? Będą negocjacje, kroki odwetowe? Czy może Europa pokrzyczy i przełknie to posunięcie Trumpa? A może Trump wystraszy się gróźb Unii i uchyli swoją decyzję lub złagodzi ograniczenia?

    — Problem polega na tym, że nie możemy za bardzo przewidywać, co będzie dalej, ponieważ prezydent Trump jest mocno nieprzewidywalny. Możliwe są różne scenariusze. Z jednej strony pokazał już kilka razy, że potrafi się wycofać ze swoich nieprzemyślanych do końca decyzji, ale z drugiej strony jest takim człowiekiem, który bardzo uparcie pewne rzeczy realizuje. Nawet czasem wbrew jakiejś szerszej logice.

    To posunięcie jest realizacją obietnic wyborczych. To trochę takie działanie pod publiczkę, nacelowane raczej na wewnętrzną politykę. Natomiast w skali międzynarodowej to może przynieść więcej szkody, niż pożytku. Po pierwsze, rzeczywiście konflikt na linii USA i Unia Europejska się pogłębia na wielu płaszczyznach. Ostatnio było dosyć mocne pęknięcie w kwestii bezpieczeństwa — chodziło o wypowiedzenie Traktatu z Iranem. Na to nie zgodziły się kraje europejskie. Teraz mamy kwestię tej możliwej wojny handlowej.

    Co się może stać? Ja myślę, że kraje europejskie nie ustąpią, bo ich rządy też są mocno uzależnione od opinii swoich środowisk gospodarczych i własnego biznesu. Miękkie stanowisko w stosunku do USA mogłoby spowodować duże problemy po stronie tych rządów. Dlatego będzie działanie innego rodzaju. Sądzę, że rządy europejskie będą musiały szukać dosyć szybko możliwości otwierania nowych rynków zbytu na produkty europejskie, wychodzić na inne obszary.

    Paradoksalnie to działanie Trumpa może przynieść szkody USA dlatego, że jeżeli kraje europejskie nie będą miały innego wyjścia, to na przykład poszerzą współpracę z Chinami i Rosją.

    Być może będzie jeszcze większa presja na to, by znieść sankcje gospodarcze z Rosją, a to w dłuższej perspektywie jest przecież wbrew interesom amerykańskim. Krótko mówiąc, wygląda na to, że ta nieprzemyślana do końca decyzja może przynieść USA efekt odwrotny od pożądanego. Już nie mówiąc o tym, że jest to działanie wbrew tendencjom, które do tej pory były na świecie, czyli poszerzania wolnego handlu, do znoszenia barier celnych i podobnych ograniczeń.

    Ta tendencja lepiej, czy gorzej, ale się utrzymywała na całym świecie. Tymczasem działanie prezydenta USA, podyktowane krótkowzrocznym interesem politycznym, idzie dokładnie w odwrotnym kierunku. Ale trzeba pamiętać, że gospodarka nie zna próżni i prędzej czy później w jakiś sposób będzie musiała sobie z tym poradzić.

    - W jakim stopniu wprowadzenie ceł na aluminium i stal będzie dotyczyć Polski?

     — To się jeszcze okaże. Może nie będzie to nas dotyczyć w tak dużym stopniu, jak innych krajów. Na pewno polska gospodarka jest mocno uzależniona od rynków zagranicznych, uzależniona od eksportu i może dostać rykoszetem. Jeszcze dokładnie nie wiemy, z której strony i w jakim zakresie, ale z całą pewnością tak się może stać. Być może, Polska będzie musiała też podporządkować się jakimś rozwiązaniom, które narzuci Unia Europejska w ramach reakcji. Więc, ja nie jestem w stanie przewidzieć dokładnie elementów tego, co się może stać, ale z pewnością jakieś perturbacje w polskiej gospodarce też będą. Przy czym, jeśli to miałoby się skończyć w ten sposób, że poszerzy się strefa handlu w stronę wschodnią — w stronę Rosji i Chin, to w dłuższej perspektywie to mogłoby być korzystne dla polskiej gospodarki.

    Banany
    © Sputnik . Sergey Subbotin
    Teraz przecież polscy rolnicy cierpią z tego powodu, że nie mogą handlować z Rosją, że ciągle są sankcje i ograniczenia. A, jeśli działanie Trumpa da taki efekt otwierania się na Wschód to, kto wie, może na tym zyskamy. Aż się nasuwa powiedzenie: nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Ja czekam spokojnie i mam nadzieję, że koniec końców efekt może być zaskakujący, a nawet korzystny dla Polski.

      - Unia Europejska potrzebuje zgodności w działaniach przeciwko USA. Czyli 28 państw Unii musi być za, jeśli będzie głosowanie. Jak, Pana zdaniem, będzie głosować Polska?

    — To jest problem, ponieważ Polska ostatnio znalazła się w takim mocnym klinczu, jeśli chodzi o politykę międzynarodową. Jest poważnie skłócona z wieloma partnerami dotychczasowymi, a z drugiej strony w dużym stopniu uzależniona od Stanów Zjednoczonych. To widać w kolejnych działaniach.

    Jeśli chodzi o forum europejskie, to Polska będzie musiała stanąć przed dylematem. Czy poprzeć stanowisko organizacji, w której się znajduje? Czy jednak konsekwentnie stać po stronie interesu amerykańskiego? To jest niemalże strategiczna decyzja.

    Ona przecież zadecyduje o tym, czy będziemy w Unii jeszcze bardziej marginalizowani z tego powodu, że poprzemy USA. Czy też to może będzie pierwsze tego typu działanie Polski, które pokaże partnerowi amerykańskiemu, że mamy inną wizję i inną odpowiedź na rzeczywistość gospodarczą.

    Sam jestem tego bardzo ciekaw, ale nie ulega żadnej wątpliwości fakt, że to będzie bardzo trudna decyzja dla Polski. Nasz rząd postawił się w takiej sytuacji, że w zasadzie każde działanie zarówno „za" jak i „przeciw" będzie dużym problemem i będzie miało swoje konsekwencje. A to wszystko wynika z bardzo nieudolnej polityki zagranicznej, jaką mamy od kilku lat w Polsce.

    Zobacz również:

    Trump wykluczył Rosję i Chiny z dalszych rozmów o Iranie
    Japonia, Indie, Chiny i UE razem przeciwko USA w wojnie handlowej?
    Tagi:
    wojna handlowa, Donald Trump, Unia Europejska, UE, Chiny, Iran, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz