22:35 16 Lipiec 2018
Na żywo
    Juan w otoczeniu dolara amerykańskiego

    Strzał w kolano: na wojnie handlowej Trumpa zyskają Chiny

    © Fotolia / Vkilikov
    Gospodarka
    Krótki link
    3641

    Jedna z największych pod względem wartości aktywów światowa spółka energetyczna China Energy Investment Corp przełożyła rozmowy z amerykańskimi partnerami w sprawie realizacji projektów związanych z gazem łupkowym, w energetyce i przemyśle petrochemicznym.

    Wyjazd szefów chińskiej spółki do Wirginii Zachodniej miał rozpocząć się pod koniec tego tygodnia — podaje agencja Reuters. Top menedżerowie firmy planowali także udział w konferencji petrochemicznej w Pittsburghu w przyszły wtorek, 26 czerwca. 

    Ten chiński gigant podpisał porozumienie z amerykańskimi partnerami na kwotę 83,7 mld dolarów w listopadzie ubiegłego roku podczas wizyty w Chinach prezydenta USA. Transakcja wyniosła jedną trzecią wartości całego pakietu porozumień chińsko-amerykańskich na kwotę 250 mld dolarów. 

    Duży skandal w chińsko-amerykańskich kontaktach handlowych zbiegł się w czasie z opublikowaniem w środę raportu spółki Rhodium Group. Czytamy w nim, że wartość chińskich inwestycji w USA spadła o 92% przez pierwsze pięć miesięcy tego roku i wyniosła 1,8 mld dolarów. Nakreślającą się w wyniku wojny handlowej między USA i Chinami tendencję potwierdza niedawny sondaż przeprowadzony przez China General Chamber of Commerce — USA. To organizacja niekomercyjna reprezentująca interesy około 1500 chińskich firm w USA. Zgodnie z jej danymi 22% firm poinformowało w tym roku, że zamierza cofnąć do Chin cały zysk lub jego większą część. W ubiegłym roku ta liczba wyniosła 9%.

    Chińscy inwestorzy mają obawy odnośnie konsekwencji wojny handlowej z USA, tym bardziej że już są w pewnym stopniu dyskryminowane na amerykańskim rynku — podkreślił w wywiadzie dla Sputnika ekspert Instytutu Gospodarki Światowej i Stosunków Międzynarodowych RAN Aleksander Salicki. Jednocześnie uważa, że odpływ zysków chińskich firm z amerykańskiego rynku może być związany ze względami koniunkturalnymi. 

    „Być może w pierwszej kolejności z poprawą sytuacji w samych Chinach. Widzimy stabilne tempo wzrostu gospodarczego a nawet jego wzrost. W samych Chinach obecnie otworzyły się lepsze możliwości do inwestowania, dlatego pieniądze wracają z zagranicy. Juan wydaje się bardziej pewną i przyszłościową walutą niż dolar. Być może z tym jest związana przyczyna repatriacji zysków. Uważam jednak, że to nie jest najważniejszy czynnik dla związków chińskich spółek z amerykańskim rynkiem w ogólnym zarysie. Chiny przyszły do USA jako inwestor z zamiarem zostania na dłużej, dlatego takie wahania raczej nie zmienią ogólnej tendencji. Natomiast ogólna tendencja jest taka, że Chiny umacniają się na amerykańskim rynku, badają i gospodarują go coraz głębiej, inwestując w coraz więcej branż".

    Protekcjonizm USA to wyzwanie dla chińskich firm a jednocześnie szansa na intensywniejsze zagospodarowanie innych segmentów rynku światowego — uważa analityk finansowy Pekińskiego Uniwersytetu Ludowego Liu Ying.

    Jeśli rząd USA zrealizuje szereg środków w handlu, zmniejszy to atrakcyjność amerykańskiego rynku dla zagranicznych inwestorów, będą wycofywać się stamtąd jeden po drugim. W tym przypadku można będzie mówić o tym, że USA zamienią swój pierwszy na świecie rynek w drugi pod względem wielkości lub nawet drugorzędny. Natomiast chińskie spółki mogą w dalszym ciągu dość szeroko oswajać rynki międzynarodowe i regionalne. 

    Jednocześnie terytorium USA przypomina więzienie, w którym są tworzone różne bariery do samoizolacji. W G7 także jest wysoki stopień ich izolacji, co odbiło się w braku wyników niedawnego szczytu „siódemki". Nie martwi to jednak chińskich spółek, które obecnie dobrze rosną same z siebie i mają silne wsparcie wewnątrz Chin w postaci szerokiego rynku. Środki protekcjonistyczne USA mogą nie tylko doprowadzić do utraty inwestycji chińskich spółek, ale również do ogromnego rynku Chin. Największym rynkiem rezerwowym dla chińskich firm jest cały rynek światowy".

    Zobacz również:

    Biały Dom: „Chiny utrudniają pracę naszym firmom"
    Chiny odpowiedzą na wprowadzenie przez USA nowych ceł
    Chiny wprowadzają cło na amerykańskie produkty
    Amerykańskie sankcje Chinom i Iranowi niestraszne
    Tagi:
    handel, gospodarka, Chiny, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz