17:36 18 Październik 2018
Na żywo
    Cysterny z ropą naftową

    „Nowy kartel z Rosjanami”: OPEC+ zwiększy wydobycie ropy

    © Sputnik . Vladimir Astapkovich
    Gospodarka
    Krótki link
    Dmitrij Lekuch
    0 280

    A jednak stało się.

    Motocyklista na motocyklu Harley-Davidson w Hamburgu, Niemcy
    © REUTERS / Fabian Bimmer
    W taki sposób szef Ministerstwa Energetyki Rosji Aleksander Nowak poinformował w ubiegłym tygodniu dziennikarzy, że komitet monitoringowy OPEC+, pomimo sprzeciwów we strony wielu krajów na czele z Iranem, rekomendował organizacji oraz państwom niewchodzącym w jej skład zwiększenie wydobycia ropy naftowej o milion baryłek dziennie.

    Przy czym należy wyrazić uznanie dla rosyjskich „naftowych dyplomatów”: Rosja, mimo licznych prognoz, nie pokłóciła się ze swoim irańskim partnerem. Choć minister ds. ropy Iranu Bidżan Namdar Zanganeh, zaproszony na posiedzenie komisji monitoringowej OPEC+ w Wiedniu, po około godzinie od rozpoczęcia obrad wyszedł ze spotkania, oświadczając, że nie sądzi, aby zawarcie porozumienia było możliwe. Pozytywnie ocenił jednak poprzedzające spotkanie rozmowy z rosyjskimi kolegami. Wyjaśnił, że Iran, jako członek OPEC, musi najpierw porozumieć się w tej sprawie z kartelem, a dopiero później przejść do „uzgadniania stanowiska” negocjacyjnego z Federacją Rosyjską.

    Co ciekawe, rosyjskie Ministerstwo Energetyki zaproponowało znacznie bardziej agresywne zwiększenie limitu: do półtora miliona baryłek dziennie w trzecim kwartale bieżącego roku, „a potem zobaczymy”. To nie wszystko. Szef Rosnieftu Igor Sieczyn twierdzi, że w najbliższej dekadzie należy spodziewać się „deficytu ropy naftowej” na globalnych rynkach ze wszystkimi wynikającymi z tego konsekwencjami. Szacuje go na poziomie 700-750 milionów ton rocznego wydobycia do 2025 roku.

    To obiektywna perspektywa: rosnący popyt na ropę naftową na światowych rynkach nakłada się na spadek produkcji na wyczerpanych złożach oraz na efekt zmniejszenia nakładów inwestycyjnych w ostatnich pięciu latach. Doszło do spadku ceny, a w ślad za nim wywiadu geologicznego i nakładów inwestycyjnych. Zwłaszcza w nienajbogatszych krajach, np. Wenezueli. Nie jesteśmy nawet w pełni świadomi tego, jak niedawny „globalny kryzys cenowy” zniszczył światowe rynki energetyczne.

    Nawiasem mówiąc, właśnie z tego powodu zgromadzenie akcjonariuszy Rosnieftu wsparło szefa koncernu w poszukiwaniu i wstępnym zagospodarowaniu nowych perspektywicznych projektów: klastrów Wankorskiego i Erginskiego, złóż Russkoje i Siewiero-Komsomolskiego.

    Jak poinformowały różne źródła (nie ma bardziej gadatliwych ludzi niż międzynarodowi urzędnicy po udanych negocjacjach), członkowie OPEC na posiedzeniu komisji monitoringowej opowiedzieli się za przedłużeniem po 2018 roku porozumienia o wydobyciu ropy naftowej z krajami spoza bloku. Stanowisko to poparł Iran, twardo sprzeciwiający się zmianie limitów.

    Dlaczego jest to ważne

    Jeśli teraz „potencjalny kartel OPEC+” (nie oszukujmy się: w gruncie rzeczy Arabia Saudyjska i Rosja) rozwinie się w „centrum koordynacyjne”, to otrzymamy bardzo aktualny i odpowiedzialny pozagiełdowy instrument stabilizacji gospodarki światowej. Przy czym nie będzie on bardzo zależeć od wszelkiego rodzaju „rynkowych” i polityczno-gospodarczych spekulacji. Pozwoli to przede wszystkim na ograniczanie potencjalnych i już teraz prognozowanych kolejnych „kryzysów” – głównie w wydobyciu ropy naftowej, a być może w całym sektorze energetycznym. Niemniej jednak jest zrozumiałe, że w tej sferze działają nie tyle realne okoliczności w branży, co spekulacje i „nadmuchiwanie baniek spekulacyjnych”.

    Nord Stream 2
    © AP Photo / Jens Meyer
    Świat zachodniego modelu gospodarki obecnie jest niezwykle niestabilny. Pomimo wszystkich mantr globalnych liberalnych ekonomistów to w pełni oczywisty i obiektywny fakt. Zbyt wiele w tym modelu jest elementów nieproduktywnych, a spekulacyjno-finansowych „usług”, których udział w PKB niektórych krajów rozwiniętych wynosi już nawet nie 40, a ponad 50%. W obrocie pochodnymi instrumentami finansowymi od aktywów bazowych już czasami niemal przekracza obrót realnymi towarami, co nieuniknienie prowadzi do spekulacji. Człowiek, który goni za nagłym zyskiem jest słaby i aktywny jednorazowo. Ale jeśli za tym „warunkowym człowiekiem” stoi `pewien bezwarunkowy Soros, może to doprowadzić do wielkiego nieszczęścia, o czym świat mógł wielokrotnie się przekonać. Przypomnijmy sobie falę następujących po sobie kryzysów: IT, hipotecznego, finansowego, naftowego. Ich podstawowym powodem była ludzka głupota i chciwość przejawiająca się w nadmuchiwaniu baniek spekulacyjnych z ich późniejszym wesołym pękaniem.

    A jeśli „w drodze zmowy nierynkowej” OPEC+ uda się uniknąć wszystkich tych atrakcji, przynajmniej w obrocie źródłami energii, to już coś.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    „Rado Północnoatlantycka! Ni cholery nie masz pojęcia o tym, co się dzieje na świecie!"
    Tak się bawią Tatarzy krymscy... na Moście Krymskim
    Rosyjski Su-57 trafił na „czarną listę” F-35
    Tagi:
    ropa naftowa, OPEC, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz