00:18 21 Wrzesień 2018
Na żywo
    Sankcje wobec Rosji

    Sankcje USA wobec Rosji to „droga donikąd"

    © Sputnik . Igor Russak
    Gospodarka
    Krótki link
    4213

    Wprowadzanie nowych sankcji Waszyngtonu przeciwko Moskwie to „droga donikąd": ucierpią na tym same amerykańskie firmy, działające w Rosji - uważa rosyjski ambasador w USA Anatolij Antonow.

    Wprowadzanie coraz to nowych restrykcji wobec Rosji — to droga donikąd. Nasz kraj wytrzyma tę presję, natomiast ofiarami będą amerykańskie firmy. Na życzenie swoich władz stracą duże dochody, ustępując miejsce na rynku naszego kraju" — powiedział w czwartek Antonow w rozmowie z dziennikarzami.

    Jak podkreślił ambasador obecnie w Rosji działa około 3 tys. firm z amerykańskim kapitałem, w których pracuje ponad 180 tys. osób, ich łączne aktywa wynoszą 75 mld dolarów.

    Nie chcą wycofywać się z Rosji. Potwierdziło to majowe Międzynarodowe Forum Ekonomiczne w Petersburgu, gdzie najliczniejsza delegacja biznesmenów, podobnie jak rok temu przyjechała właśnie z USA: ponad 500 uczestników. Grupa przedstawicieli amerykańskiego biznesu odwiedziła na dniach również Wschodnie Forum Ekonomiczne — podkreślił Antonow.

    Dyplomata przypomniał również, że prezydent Władimir Putin na spotkaniu z Donaldem Trumpem w Helsinkach zaproponował utworzenie grupy, jednoczącej przedstawicieli amerykańskiego i rosyjskiego biznesu i sprzyjającej rozwojowi wzajemnego handlu i inwestycji.

    „Obecnie trwają prace odnośnie wprowadzenia inicjatywy w życie. Chcielibyśmy posuwać się naprzód bardziej operatywnie" — dodał ambasador.

    Wcześniej doradca sekretarza stanu USA Manisha Singh oświadczyła, że USA mogą wycofać się z planu wprowadzenia „surowego pakietu sankcji" przeciwko Rosji w związku ze sprawą Skripalów, jeśli Moskwa zezwoli na przeprowadzanie inspekcji na swoich obiektach chemicznych.

    „Rosja musi zagwarantować nam, że nie będzie ponownie stosować substancji paralityczno-drgawkowej przeciwko swoim obywatelom. W związku z tym czekamy na ostateczny termin, który nastąpi w listopadzie" — powiedziała Singh na obradach w Izbie Reprezentantów.

    Analityk polityczny Międzynarodowej Organizacji Monitoringowej CIS-EMO Stanisław Byszok w wywiadzie dla radia Sputnik odnotował jedną jawną w jego ocenie nielogiczność żądań Waszyngtonu.

    „Sankcje w istocie nie są w żaden sposób związane z oskarżeniami. Jeśli Rosja i Wielka Brytania nie zgadzają się co do zdarzenia w Salisbury, nie do końca wiadomo, jaki stosunek do tego mają USA. Jednocześnie możliwość, nawet nie zniesienia, lecz utrzymania sankcji na poprzednim poziomie USA zastrzegają udostępnieniem amerykańskim specjalistom rosyjskich zakładów chemicznych. Zgadzając się na takie nierówne warunki, Rosja wyraziłaby tym samym zgodę na to, by USA je stawiały. To znaczy narzuca nam się rolę „złego ucznia", którego należy ukarać. Wiadomo jednak, że takie warunki nie mogą zostać przez nas przyjęte w żadnych okolicznościach" — powiedział Stanisław Byszok.

    Zobacz również:

    „Antyrosyjskie sankcje doprowadzą UE do katastrofy"
    Trump podpisał dekret w sprawie sankcji za ingerencję w wybory
    Ekspert: Sankcje USA wobec Indii zaszkodzą obu krajom
    Wielka Brytania grozi Rosji nowymi sankcjami
    Tagi:
    sankcje, handel, gospodarka, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz