04:09 26 Czerwiec 2019
Handel gruszkami

„Chytre gruszki” z Beneluxu pchają się do Rosji

© Sputnik . Jurij Aleksiejew
Gospodarka
Krótki link
1435

Holenderscy i belgijscy rolnicy nadal dostarczają do Rosji gruszki, omijając embargo żywnościowe, które wprowadziła Moskwa w 2014 roku – pisze gazeta „De Volkskrant”.

Gazeta przeprowadziła śledztwo dziennikarskie po tym, jak przypadkiem zauważyła na zdjęciu znajomej Rosjanki gruszki odmiany „Konferencja”, uprawiane w Belgii i Holandii. Interesowało ją to, w jaki sposób owoce, których import z Unii Europejskiej do Rosji jest zakazany, trafiły na rosyjskie stoły.

Okazało się, że rolnicy kupują certyfikaty w skorumpowanych krajach afrykańskich i wwożą gruszki do Rosji przez Litwę i Białoruś.

Według tego schematu owoce są eksportowane nie z Holandii czy Belgii, a z państw, w których uprawa grusz jest czymś niezwykłym: z Kongo, Zambii, Sierra Leone itp.

Według „De Volkskrant” ponad 26 krajów afrykańskich jest zaangażowanych w sprzedaż certyfikatów na owoce.

W rezultacie, mimo ograniczeń, Holandii i Belgii udało się utrzymać połowę wolumenu handlu gruszami z Rosją.

W sierpniu 2014 roku Moskwa wprowadziła embargo na import niektórych rodzajów produktów rolnych z krajów, które przyłączyły się do antyrosyjskich sankcji: USA, państwa UE, Kanady, Australii i Norwegii. Zakaz obejmuje m.in. mięso, wędliny, rybny, owoce morza, warzywa i owoce, produkty mleczne.

Zobacz również:

Cejrowski spalił flagę Unii Europejskiej. Nawet dla TVP to za dużo
Nowe referendum ws. Brexitu na horyzoncie?
Nowe partie jak grzyby po deszczu: Petru też założył swoją
Tagi:
embargo żywnościowe, sankcje, Unia Europejska, Russia, Holandia, Belgia, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz