08:34 06 Grudzień 2019
Nord Stream 2, Niemcy

Dlaczego Amerykanie wtrącają się do Nord Stream 2?

© Zdjęcie : Nord Stream 2/Axel Schmidt
Gospodarka
Krótki link
6950
Subskrybuj nas na

Gazociąg Północny 2 zostanie uruchomiony pomimo sprzeciwów ze strony USA – przekazał szef austriackiej spółki energetycznej OMV Rainer Seele. Jego słowa przywołuje agencja Bloomberg.

Gazociąg Nord Stream 2 znowu znalazł się w centrum uwagi po rozesłaniu przez ambasadora USA w Niemczech Richarda Grenella pism do szeregu niemieckich firm z ostrzeżeniem przed sankcjami ze strony Waszyngtonu w razie udzielenia wsparcia projektowi.

Waszyngton przeciwdziała wszystkiemu, co mogłoby doprowadzić Europę do wybicia się na niezależność od USA — uważa dziennikarz i politolog Konrad Rękas.

Przed Polakami ukrywa się podstawową prawdę o motywach lobbingu przeciw Nord Stream. Działania amerykańskie mają charakter nie tyle anty-rosyjski, co przede wszystkim… anty-europejski. Waszyngton konsekwentnie przeciwdziała wszystkiemu, co mogłoby doprowadzić Europę do wybicia się na niezależność od USA. Stąd właśnie sprzeciw wobec zacieśnianiu obopólnie korzystnej współpracy energetycznej Europy z Rosją, stąd brutalne naciski amerykańskie przeciw kooperacji z Iranem, stąd wreszcie walka z Nowym Jedwabnym Szlakiem z Chin. Im silniejsza Europa — tym słabszy dyktat amerykański, tym mniejsze możliwości wciskania Europejczykom drogiego amerykańskiego gazu, wymuszania od nich haraczu za rzekomą "ochronę" itd.

O ile jednak można rozumieć (co nie znaczy — popierać!) amerykańską grę interesów, o tyle udział Polski w tym procederze jest pozbawiony sensu. Nord Stream2 i tak powstanie, Europa będzie zarabiać na współpracy z Rosją — a my, jak zwykle, tylko stracimy: gospodarczo, geopolitycznie i wizerunkowo" — powiedział dziennikarz w wywiadzie dla Sputnik Polska. 

Amerykańska presja na firmy realizujące Nord Stream 2 ma charakter czysto polityczny i jest elementem szerszej strategii realizowanej przez Stany Zjednoczone w Europie — uważa niezależny publicysta i działacz społeczny, prezes Europejskiej Rady na rzecz Demokracji i Praw Człowieka Janusz Niedźwiecki.

"Strategia ta jest de facto rozwinięciem idei nieżyjącego już doradcy prezydenta Nixona, Zbigniewa Brzezińskiego, który postulował trwałe oddzielenie Rosji od Europy Zachodniej poprzez neutralizację powiązań biznesowych, społecznych i kulturowych między Rosją a Europą Zachodnią. W tym ujęciu projekt Nord Stream 2 faktycznie musi amerykanom wadzić z uwagi na fakt, iż jego realizacja zbuduje fundament dla trwałej i obopólnie korzystnej współpracy gospodarczej między Rosją a najbardziej wpływowym krajem Unii Europejskiej, Niemcami. Co więcej z uwagi na fakt, iż gazociąg ten nie przebiega przez żadne z państw Europy Wschodniej (które w doktrynie Brzezińskiego mają być wykorzystywane w roli narzędzi do izolowania Rosji od Europy i Europy od Rosji) nie będzie możliwe po jego wybudowaniu zakłócanie jego działania za pomocą wpływów politycznych — tak jak ma to miejsce dziś na Ukrainie" — powiedział ekspert.

Wbrew temu co powtarza się w Polskich mediach projekt Nord Stream II będzie rozładowywał napięcie w naszym regionie, ponieważ wyeliminuje dotychczasowe spory związane z przesyłem gazu przez Ukrainę, a co za tym idzie, odpolityczni w dużej mierze kwestie przesyłu gazu do Europy. Biorąc jednak pod uwagę fakt, iż bezproblemowy przesył gazu do Europy ugruntuje wizerunek Rosji jako przewidywidalnego i stabilnego partnera biznesowego, musi to być nie na rękę wszystkim tym, którym z przyczyn politycznych bardziej niż budować mosty między Europą a Eurazją, wolą wznosić kolejne mury — uważa Niedźwiecki.    

Z kolei politolog i ekspert ds. polityki energetycznej Christian Wipperfürth nie wierzy, że USA wywierają nacisk na Nord Stream 2 tylko dlatego, że chcą sprzedawać ciekły gaz same. Przecież USA w żadnych okolicznościach nie będą w stanie dostarczać niezbędnej ilości po konkurencyjnej cenie.

„Ja myślę, że presja zwiększana jest po to, żeby Niemcy poszły na ustępstwa w innych sferach. Nie chodzi wcale o Nord Stream 2, lecz o to, żeby Niemcy wykazały większą ustępliwość w innych sferach. Dotyczy to kwestii nadwyżki dochodów w handlu, czy na przykład Niemcy niedawno pozbawiły irańskiego przewoźnika prawa do lądowania i startu — to coś, czego Niemcy nie chciały robić przez wiele lat, a teraz uległy presji USA" — oświadczył ekspert.

Presja, jaką USA wywierają na Gazociąg Północny 2, ma związek nie tylko z gazem, ale też z całkiem innymi kwestiami — uważa Wipperfürth.

Wcześniej prezydent USA Donald Trump wielokrotnie zarzucał Niemcom, że nadwyżkę dochodów w handlu uzyskują kosztem amerykańskiej gospodarki, czym działają na jej szkodę. W związku z tym groził wprowadzeniem ceł na niemieckie samochody, flagowy produkt eksportowy RFN.

Płynące z USA groźby nałożenia sankcji na spółki uczestniczące w budowie gazociągu Nord Stream 2 to przykład wojny hybrydowej — uważa doktor nauk społeczno-politycznych z Uniwersytetu Wschodniej Finlandii (Joensuu) Johan Bäckman.

„USA razem z Ukrainą usiłują zdyskredytować nadzwyczaj udany w Europie, a zwłaszcza w Niemczech, projekt Gazociągu Północnego 2, co wygląda bardzo głupio" — powiedział Bäckman.

„Nikt nie może brać tego na poważnie, zwłaszcza w warunkach poparcia ze strony (niemieckiej kanclerz) Angeli Merkel i państw regionu bałtyckiego, przez który gazociąg przebiega. W groźbach pod adresem europejskich spółek nie chodzi zasadniczo o rurociągi — dnem Morza Bałtyckiego czy przez terytorium Ukrainy. Chodzi o dostawy gazu łupkowego do Europy. To przykład wojny hybrydowej" — uważa fiński ekspert.

Były ambasador Czech w Rosji i na Ukrainie Jaroslav Basta przypomina o reakcji Niemiec, która w tej kwestii jest jednoznaczna: „Niemiecki minister oświadczył, że nie jest to (Nord Stream 2) rzecz, w kwestii której USA mogą mieć coś Niemcom do powiedzenia. Uważam, że w projekt włożono zbyt dużo pieniędzy, żeby ot tak można go było anulować".

Zdaniem Basty negatywna ingerencja w ten projekt będzie oznaczać duże utrudnienia w relacjach między Niemcami i USA, a jeśli patrzeć na to pod innym kątem, to obecne zachowanie USA względem Europy jest w ogóle czymś nowym.

„Jeśli dotyczyłoby to Federacji Rosyjskiej, to byłoby całkiem zgodne z kursem obecnej amerykańskiej polityki. Patrząc na to z ubocza, odczytuję sytuację jako symptom amerykańskiej wojny handlowej, którą USA prowadzą przeciwko Chinom, Federacji Rosyjskiej, a teraz okazuje się, że w tym sensie i Europa nie jest bezpieczna" — powiedział Basta. 

Zdaniem politologa Erharda Crome'a ostrzeżenie obecnego ambasadora USA w Niemczech Richarda Grenella pod adresem różnych niemieckich i europejskich spółek, uczestniczących w realizacji projektu gazociągu Północnego 2, jest jawnym niebezpieczeństwem.

"USA są obłudnie „zaniepokojone" niezależnością energetyczną UE i ukraińskimi dochodami z tranzytu. Tak naprawdę obchodzi je tylko sprzedaż własnego ciekłego gazu, który chcą teraz sprzedawać w dużej ilości — za sprawą dzikich i wrogich wobec środowiska metod wydobycia — na światowym rynku. Do 2025 roku USA chcą mieć panowanie nad co najmniej pięćdziesięcioma procentami europejskiego rynku gazowego. Nie mogą jednak tego uczynić bez wyparcia Rosji z ze znacznej części tego rynku" — mówi politolog.  

Francis Perrin, specjalista do spraw energetycznych w Międzynarodowym Instytucie Badań Strategicznych (IRIS) uważa, że USA już dawno dały do zrozumienia, że są przeciwne budowie Gazociągu Północnego 2. 

"Ta silna presja za rządów prezydenta Trumpa przerodziła się z jednej strony w naciski na członków UE, a z drugiej strony w jawny lub skryty nacisk na firmy uczestniczące w projekcie… a także poprzez instytucje, które mogą uczestniczyć w finansowaniu tego nadzwyczaj ważnego projektu. Angela Merkel postawiła jeden warunek polityczny: niemiecki rząd nie będzie przeszkadzać w realizacji Gazociągu Północnego 2, jeśli rosyjskie władze nie będą wykorzystywać tego gazociągu w celu wstrzymania tranzytu rosyjskiego gazu do Europy przez Ukrainę. To jedyny warunek polityczny stawiany przez niemiecki rząd, który jak na razie nie ugina się pod silną presją USA. Ale w UE projekt ma oponentów. I władze USA mają nadzieję ich wykorzystać, żeby spowolnić realizację Gazociągu Północnego 2".    

Geopolityk, prezes Instytutu Wyższej Szkoły Geopolityki i Nauk Stosowanych Grazianin Tiberio jest przekonany, że cele, do których zmierzają USA, mają geostrategiczny i długofalowy charakter.

"Realizacja Gazociągu Północnego 2 to zaledwie część wielkiej gry. Jej głównym celem jest zerwanie wszystkich więzi w infrastrukturze służącej przekazywaniu surowców między Europą kontynentalną i Rosją. Stany Zjednoczone szukają wszelkiego powodu, żeby rozbić Europę, osłabić ją, a tym samym zmusić do zwrócenia się w stronę swojego sojusznika, USA. Innym celem USA, o charakterze średniofalowym, jest sprzedaż do Europy gazu łupkowego, choć nie do końca przemyślały one  kwestię trudności z przewiezieniem go przez ocean. Rosja natomiast jest zainteresowana silną, zjednoczoną Europą, jako partnerem ekonomicznym, Rosji potrzebny jest niezawodny nabywca. Europa nie posiada wystarczająco zasobów, żeby wypełnić zadania stawiane jej przez gospodarkę, dlatego potrzebuje rosyjskiego surowca" — powiedział Tiberio.    

Podobną opinię wyraża francuski europoseł z ramienia Zjednoczenia Narodowego (RN) Nicolas Bay

„Amerykanie chcą, żeby Europejczycy kupowali ich gaz łupkowy, a nie rosyjski gaz ziemny, choć ostatni jest tańszy, pewniejszy, wygodniejszy w dostawie i bardziej ekologiczny. W tym celu USA nadużywają swojego prawa eksterytorialności. I UE systematycznie im ulega… choć rozporządzenie z 1996 roku powinno chronić nasze firmy przez eksterytorialnością amerykańskiego prawa. W efekcie właśnie naszym interesom, w szczególności interesom francuskiej Engie, grożą te gierki prawne, które prowadzą USA" — uważa ekspert.    

Zobacz również:

USA wzywają Niemcy do „słuchania sąsiadów” z powodu Nord Stream 2
Rosja traktuje unijną rezolucję ws. Nord Stream 2 jako „polityczny nacisk" na projekt
Parlament Europejski przyjął rezolucję przeciwko budowie Nord Stream 2
Tagi:
Nord Stream 2, Iran, Niemcy, USA, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz