10:53 16 Luty 2019
Irańskie banknoty

Instex wkracza do gry: na czym polega nowy mechanizm handlu z Iranem?

© REUTERS / Raheb Homavandi
Gospodarka
Krótki link
5450

W ubiegłym tygodniu szefowie MSZ Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii poinformowali o utworzeniu instytucji, do której zadań będzie należeć organizacja legalnego handlu z Iranem przy obejściu amerykańskich sankcji - Instex.

Obecnie europejscy partnerzy uzgadniają konkretne szczegóły funkcjonowania tego mechanizmu. O tym, jak będzie działać nowo powołana instytucja, w wywiadzie dla Sputnika opowiedział dyrektor wykonawczy Niemiecko-Hiszpańskiej Izby Handlowej Michael Tockuss.

„Będzie to pewna forma wzajemnych rozliczeń finansowych. Oto typowy przykład: pewna włoska firma importuje coś z Iranu i musi się z nim rozliczyć. Z drugiej strony istnieje jakaś niemiecka firma zainteresowana eksportem sprzętu do Iranu. Instex podjąłby się zadania polegającego na stworzeniu warunków do spełnienia wymagań obydwu firm. Wtedy międzynarodowe transakcje finansowe byłyby niepotrzebne. Opłata byłaby realizowana tylko w Iranie i w Europie (i wówczas nie doszłoby do naruszenia amerykańskich sankcji — red.)" — powiedział Michael Tockuss.

Jak na razie nie wiadomo, czy Instex będzie pobierać jakąś prowizję. W najbliższych dniach odbędą się negocjacje, na których zostaną omówione warianty praktycznej realizacji idei Instexu.

Jak powiedział Michael Tockuss, początkowo sfera działalności mechanizmu będzie obejmować tak zwaną produkcję humanitarną — lekarstwa, sprzęt medyczny i produkty spożywcze. Będzie to dopiero pierwszy krok, który pomoże stworzyć jak najlepsze możliwości do handlu towarami przemysłowymi.

 Co się stanie, jeśli USA nałożą sankcje na jakąś firmę? Czy Instex będzie ją chronić, kompensując jej wydatki — tzn. wypłacając swojego rodzaju odszkodowanie?

Flaga Iranu
© Photo: REUTERS/Heinz-Peter Bader
„Nie, Instex nie będzie wypłacać odszkodowań i chronić firm" — powiedział Michael Tockuss. „Ale dla jakichś małych lub średnich przedsiębiorstw (a tylko w samych Niemczech handlem z Iranem zajmuje się od 5 do 7 tys. firm) niebezpieczeństwo znalezienia się w centrum uwagi USA będzie dość niewielkie. A dla dużych firm, które zrezygnowały z kontynuowania interesów z Iranem, kwestia finansowa nigdy nie była najważniejsza. Firmy te mają bowiem dużo przedstawicielstw w najróżniejszych krajach, tak więc pod tym względem mogą działać dość elastycznie".

Te koncerny wycofały się z Iranu, ponieważ albo bezpośrednio odczuły presję ze strony USA, albo obawiały się, że ich reputacja w USA może ucierpieć. Jak to zwykle bywa, kiedy mowa jest o Iranie, USA grożą wprowadzeniem nowych lub rozszerzeniem starych sankcji.

„Ale ja radziłbym nie zwracać na to zbyt dużej uwagi. Amerykanie liczą na to, że europejskie firmy, którym zależy na prowadzeniu biznesu z Iranem, będą się ich bać. Jednak w praktyce strona amerykańska wywiera jak na razie wpływ tylko na duże koncerny. Dla większości średnich firm nie ma ryzyka" — uważa dyrektor wykonawczy Niemiecko-Hiszpańskiej Izby Handlowej Michael Tockuss.

Już teraz można z pewnością powiedzieć, że zainteresowanie średnich firm współpracą z Instexem jest naprawdę bardzo duże. Jednak zdaniem Michaela Tockussa nowo powołanej instytucji nie można też nazywać panaceum.

„To tylko jeden z elementów realizowania transakcji finansowych. Są nieduże banki gotowe wziąć na siebie transakcje do i z Iranu. Są instytucje finansowe gotowe pomóc w tej sprawie. Oprócz tego istnieją możliwości do prowadzenia handlu między Europą i Iranem przy pomocy kryptowalut" — zaznaczył Michael Tockuss.

— Ten projekt znajduje się na razie w początkowym, zalążkowym stadium. Ale być może tę ideę można wprowadzić w życie również w innych państwach, na które USA nałożyły sankcje? Być może UE będzie mieć coraz to nowe powody, by szukać alternatywnych sposobów rozliczeń finansowych — nie tylko w dolarach?

„Obecnie nie ma żadnych konkretów w tej sprawie. Ale w korytarzach ministerialnych w Berlinie mówi się już, że taki wariant mógłby być stosowany wobec innych państw — po części z powodu sankcji, a po części po prostu dlatego, że tak można oszczędzać walutę. W przypadku pozytywnego rozwoju sytuacji można przypuścić, że ten mechanizm mógłby objąć również inne kraje" — podsumował Michael Tockuss.

Zobacz również:

Kreml: „Nie dostaliśmy zaproszenia do Polski”
MSWiA poinformowało o wprowadzeniu stopnia alarmowego ALFA
Brytyjskie media na tropie kolejnego rosyjskiego „truciciela”
Tagi:
instex, sankcje, handel, Unia Europejska, Michael Tockuss, Iran
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz