08:54 22 Kwiecień 2019
Wydobycie ropy

USA szykują „atak naftowy” na Rosję i Arabię Saudyjską 

© Sputnik . Eugene Odinokov
Gospodarka
Krótki link
Wiktor Bezeka
5550

Eksperci Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE), która została powołana z inicjatywy USA w 1974 roku jako przeciwwaga dla OPEC, prognozują, że w 2024 roku amerykańskie firmy wyprzedzą Rosję pod względem eksportu ropy i będą deptać po piętach największemu międzynarodowemu eksporterowi „czarnego złota” – Arabii Saudyjskiej.

«Już za cztery lata USA w eksporcie ropy naftowej wyprzedzą Rosję i będą deptać po piętach Arabii Saudyjskiej» - stwierdził Fatih Birol, dyrektor wykonawczy Międzynarodowej Agencji Energii (MAE) w ogłoszonej w poniedziałek prognozie organizacji dla branży naftowej na najbliższe pięć lat.

Dla Rosji i Arabii Saudyjskiej taka zmiana pomyślnego wiatru będzie szokiem – wynika z dokumentu. „Będzie to wstrząs dla międzynarodowych rynków energetycznych i paliwowych, który przyniesie poważne konsekwencje dla geopolityki” – powiedział Fatih Birol.

Eksperci są jednak dość sceptyczni wobec tak optymistycznych dla USA prognoz, gdyż koniunktura na rynku naftowym może zmienić się nie do poznania i naftowy „boom”, który miał miejsce w ostatnich latach w USA, może równie dobrze osłabnąć.

Pekin, Chiny
© AP Photo / Mark Schiefelbein
Analityk firmy inwestycyjnej „Finam” Siergiej Drozdow uważa, że prognozy na pięć lat, tym bardziej w takiej sprawie jak koniunktura na rynku naftowym, są zbyt abstrakcyjne. „Oprócz fundamentalnej bazy, czyli stosunku popytu i podaży, często duże znaczenie mają i inne, wyłącznie giełdowe czynniki” – podkreślił ekspert.

Sputnik poprosił go o komentarz ws. prognozy MAE odnośnie wielkości eksportu amerykańskiej ropy naftowej.

Międzynarodowa Agencja Energetyczna (MAE) to solidna organizacja, ale traderzy, czyli ci, którzy handlują na giełdzie, kierują się bardziej prognozami OPEC, danymi dużych koncernów naftowych, a także statystykami Departamentu Energii USA. Wszelkie prognozy na tak długi okres jak 5 lat są raczej mało wiarygodne (...). Dotyczy to przede wszystkim ropy, która zmienia się w instrument finansowy. Nie sugerowałbym się raczej prognozą MAE, ponieważ sytuacja na globalnych rynkach może zmienić się w każdej chwili – powiedział Sergiej Drozdow.

Jako przykład podał konsekwencje wycofania się USA z porozumienia nuklearnego z Iranem i wprowadzenie sankcji przeciwko Teheranowi, po których to notowania ropy w ubiegłym roku podskoczyły do 76,5 dolarów za baryłkę.

Ekspert przypomniał również 2018 rok, kiedy notowania surowca spadły prawie do 33,73 dolarów. Jak podkreślił, cena może spadać nawet wtedy, kiedy istnieją wszelkie przesłanki do jej wzrostu. Niektórzy analitycy mówili wówczas, że podaż przewyższyła popyt, ale nie była to prawda – Bliski Wschód stał w płomieniach i miał miejsce deficyt ropy.

Sergiej Drozdow zwrócił również uwagę na to, w jaki sposób kształtuje się cena ropy.

„Ropa sprzedawana jest na giełdach i poprzez transakcje futures, których wielkości są mniejsze od rzeczywistych ilości surowca. Giełda kształtuje ceny. Warren Buffett, amerykański przedsiębiorca, jeden z największych i najbardziej znanych na świecie inwestorów, który był przeciwnikiem derywatów, transakcji futures i aukcji, powiedział kiedyś, że towar czy aktyw po tym, jak trafia na giełdę, traci swą rzeczywistą wartość z powodu wysokiego czynnika spekulacyjnego.

Dlatego na giełdzie istnieją takie elementy ceny jak wykupienie (overbought), wyprzedanie (oversold) i stan równowagi, który zdarza się jednak dość rzadko. Jeśli wypowiedzi Trumpa mogą wpłynąć na spadek cen ropy o 5-6%, to o jakiej wiarygodnej prognozie może być mowa?

Odpowiadając na pytanie, czy USA uda się w przyszłości wyprzedzić Rosję pod względem eksportu ropy i produktów naftowych, to będzie to wyścig ze zmiennym sukcesem. A jego najważniejszymi uczestnikami będą właśnie Rosja, Stany Zjednoczone i Arabia Saudyjska – uważa ekspert.

Żeby ocenić prawdopodobieństwo ocen tak poważanego organu, jakim jest Międzynarodowa Agencja Energetyczna, należy przypomnieć, iż zaledwie rok temu Fatih Birol mówił w Tokio, że USA „na pewno” przegonią Rosję i zostaną największym producentem ropy „w przyszłym roku, jeśli już nie w tym”, czyli nie później niż w 2019.

Gwoli informacji: dochody Rosji z eksportu ropy w 2018 roku w porównaniu z rokiem ubiegłym wzrosły o 38,2% i wyniosły 129,05 mld dolarów. Innymi słowy, eksport ropy na podstawie rezultatów ubiegłego roku wzrósł o 2,9% – do 260,02 mln ton – wynika z danych Federalnej Służby Celnej kraju.

Zobacz również:

Czy NASA ukrywa bazę kosmitów na Księżycu?
Nowy rosyjski podwodny okręt atomowy w akcji (wideo)
Tagi:
Arabia Saudyjska, USA, Rosja, ropa naftowa
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz