06:11 21 Listopad 2019
Palnik gazowy

Gazprom wstrzyma tranzyt gazu przez Ukrainę?

CC0 / Pixabay
Gospodarka
Krótki link
Autor
6581
Subskrybuj nas na

Gazociąg „Nord Stream” przejął sporą część gazu płynącego z Rosji na Zachód kosztem systemu gazociągów przechodzących przez Ukrainę. W czwartek szef ukraińskiego „Naftohazu” Andrij Kobolew oświadczył, że „Gazprom” zaczął oficjalnie informować swoich partnerów o wstrzymaniu w 2020 roku tranzytu przez terytorium Ukrainy.

Faktem jest, że Nord Stream zmarginalizował ukraińską trasę tranzytową. Przy czym strona rosyjska niejednokrotnie zapewniała, że zachowa ją, jeśli tranzyt ten będzie dla niej opłacalny. Z kolei Unia Europejska chce utrzymać tranzyt rosyjskiego gazu przez Ukrainę, uznając go za ważny element dywersyfikacji dostaw.

Sputnik porozmawiał z redaktorem naczelnym portalu „Wysokie napięcie” Rafałem Zasuniem o tym, czy istnieje jakiś sposób, by ten mocno już zaciśnięty węzeł rozwiązać?

Zdaniem eksperta, jeśli chodzi o kontrakt, który się kończy, to w tej sytuacji Gazprom i Naftohaz powinny usiąść do rozmów, żeby zawrzeć nową umowę.

„Jeśli Rosja zapewnia, że będzie dalej transportować gaz przez Ukrainę w przypadku opłacalności tej trasy, są to normalne negocjacje handlowe, bo pewnie Gazprom by chciał, żeby Ukraina obniżyła opłaty tranzytowe albo poczyniła jakieś inne ustępstwa. Myślę, że do 1 stycznia 2020 się dogadają i gaz spokojnie będzie płynął” – powiedział Rafał Zasuń.

Na pytanie, jakie warunki przesądziły o tym, że Gazprom był zmuszony do podjęcia decyzji o budowie gazociągów Nord Stream i Nord Stream  2, ekspert odpowiedział, że jego zdaniem była to „właśnie niechęć do tranzytu gazu przez Ukrainę”.

Gazprom nie ukrywał, że chodzi mu o ominięcie Ukrainy jako państwa tranzytowego i o bezpośrednie połączenie z państwami, będącymi głównymi klientami – czyli z Europą Zachodnią. A także o uniknięcie opłat tranzytowych i konfliktów, dotyczących tych opłat – stwierdził ekspert.

„Jeżeli za tranzyt gazociągów podmorskich nic się nie płaci i jest się połączonym bezpośrednio z klientami, którzy są największymi odbiorcami, to prędzej czy później Gazprom na to by się zdecydował” - uważa redaktor Zasuń.

Trudno wykluczyć sytuację, że po wygaśnięciu kontraktu z Gazpromem, PGNiG będzie pobierać rosyjski gaz, ale już z Zachodu i raczej po wysokiej cenie. Przy tym, zdaniem eksperta, na rynku gazu sytuacja jest taka, że każdy może sprowadzić sobie gaz chociażby z Niemiec dzięki połączeniom, które istnieją.

Gazprom
© AP Photo / Siergiej Chuzawkow
„Czy to jest gaz rosyjski, czy to jest gaz norweski, nie odróżnimy. Niezależnie od tego, czy kontrakt będzie przedłużony czy też nie, uważam, że najprostszym rozwiązaniem jest rozwiązanie rynkowe. Gaz może być sprowadzany z Niemiec czy to przez PGNiG, czy też inną firmę, jeśli on będzie, oczywiście, tańszy. To każda firma, która sobie to zakontraktuje, będzie mogła kupić i sprowadzać. Znaczy to, że era długoletnich kontraktów międzypaństwowych minęła. Gazprom też już to zrozumiał i będzie znacznie więcej sprzedawał tego gazu rynkowo, a nie na podstawie międzypaństwowych kontraktów” – stwierdził Rafał Zasuń.

Mówiąc o dalszych perspektywach współpracy Gazpromu i PGNiG, ekspert zaznaczył, że jest to już polityka, a polityka nie służy prowadzeniu interesów.

„Stosunki polsko-rosyjskie są, jakie są. Nie wiem, jakie będą za kilka lat. Przepisy Unii Europejskiej, jej strategia są takie, żeby nie było barier w handlu gazem. Jeżeli będzie wystarczająca ilość gazu, to każdy będzie mógł sobie sprowadzić ten gaz, zwłaszcza, że powstaje odpowiednia do tego infrastruktura. Gaz powinien płynąć bez żadnych barier politycznych, administracyjnych czy handlowych. Mamy do czynienia z coraz większym urynkowieniem tego surowca, a surowca jest dużo. Sądzę więc, że polityka będzie odgrywać coraz mniejszą rolę w handlu gazem. Nie wiem jednak, czy tranzyt przez Ukrainę zostanie uregulowany. Ale sądzę, że gaz popłynie, bo nacisk partnerów zachodnich na obie strony będzie duży” – powiedział na zakończenie redaktor Rafał Zasuń.

Zobacz również:

USA szykują „atak naftowy” na Rosję i Arabię Saudyjską 
Największe ryzyko dla światowej gospodarki
Pierwsze testy Hyperloopa w Polsce już wiosną
Tagi:
PGNiG, tranzyt, gaz, Naftohaz, Gazprom, Ukraina, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz