20:23 21 Kwiecień 2019
Komisja Europejska może ukarać Polskę grzywną w wysokości 300 tys. euro dziennie za naruszenie unijnych przepisów

Czy Polska udźwignie konsekwencje wprowadzenia euro?

© Fotolia / Stadtratte
Gospodarka
Krótki link
4474

Szef hiszpańskiego MSZ, były przewodniczący Parlamentu Europejskiego Josep Borrell podczas niedawnej wizyty w Warszawie ostrzegł polski rząd przed zamianą własnej waluty na euro. Podzielił się doświadczeniami Hiszpanii w tej kwestii, uznając, że jego kraj naiwnie podszedł do tematu wprowadzenia wspólnej waluty.

— Zrobiliśmy to, grając na trąbkach i uderzając w bębny. Nie mając wtedy wystarczającej wiedzy, jakie mogą być konsekwencje utraty kontroli nad walutą - powiedział.

Szkolenia NATO na Litwie
© AP Photo / Mindaugas Kulbis
Według Borrella przed wprowadzeniem euro każdy kraj powinien się głęboko zastanowić, zważyć wszystkie za i przeciw, a przede wszystkim mieć świadomość, czym jest rezygnacja z własnej waluty. Hiszpanię wprowadzenie euro kosztowało bardzo dużo - właśnie wychodzi z 10-letniego kryzysu.

— To nie jest sprint, w którym ktoś biegnie, osiąga metę i do widzenia. To jest maraton, w którym trzeba biec każdego dnia. A jeśli tego nie robisz, zostajesz w tyle - twierdzi były szef Parlamentu Europejskiego.

Euro, jego wady i zalety, konsekwencje, które za sobą niesie, a także szanse Polski na to, by nie powtórzyć losu Hiszpanii to tematy rozmowy Sputnika Mundo z Santiago Niño-Becerra, hiszpańskim ekonomistą, profesorem na Uniwersytecie Ramon Llull w Barcelonie.

W tym roku euro obchodzi 20. rocznicę swojego istnienia. Jakie były pozytywne i negatywne aspekty przyjęcia tej waluty w Hiszpanii? Czy wspólna waluta spowodowała większy napływ środków do budżetu kraju, na przykład w sferze turystyki?

— Niedawno opublikowałem tweet, który powtórzę: 1) euro zostało stworzone dla członków „strefy niemieckiej marki”, 2) zostało zaprojektowane w celu wspierania interesu, przenosząc nadmiar płynności z centrum Europy na peryferie oraz 3) struktury gospodarcze zostały rozproszone, na przykład nie było nic wspólnego między wydajnością Hiszpanii i Holandii. Oznacza to, że nie było jednorodności między gospodarkami krajów. USA mówiły, co mówiły przeciwko walucie, ponieważ euro nie odpowiadało ich dolarowi. Niektórzy z nas mówili, że dla Hiszpanii było błędem wchodzić w ten sposób, w jaki to zrobiła (w rzeczywistości było to zrobione w celu prowadzenia biznesu) i mówiliśmy, że zapłaci za niską wydajność: jest to „wewnętrzna dewaluacja”, w której Hiszpania jest już pogrążona od wielu lat. Żaden z krajów PIIGS (Portugalia (P), Włochy (I), Irlandia (I), Grecja (G), Hiszpania (S) - red.) nie powinien był wchodzić tak, jak wszedł, ale nawet aby nie wejść (jak w przypadku Danii i Szwecji) musiała istnieć baza ekonomiczna, której nie miała ani Hiszpania, ani reszta krajów PIIGS. Chociaż prawdą jest również, że w czasie kryzysu członkostwo tworzy dla PIIGS parasol (w przypadku Grecji mam wątpliwości). W każdym razie to wszystko jest już historią.

Minister spraw zagranicznych Hiszpanii Josep Borrell podczas swojej wizyty w Polsce mówił o dziesięcioletnim kryzysie w Hiszpanii. Jaka jest rola euro w rozwoju tego kryzysu? I jak Hiszpania radzi sobie z kryzysem?

— Rola Hiszpanii jest bardzo, bardzo niewielka w europejskim kontekście gospodarczym. Waga jej całej gospodarki wynosi 10%, ale to PKB kryje dwa bardzo poważne realia. Z jednej strony zadłużenie zagraniczne Hiszpanii jest potworne: 145% PKB i pomimo spadku stóp procentowych Hiszpania musi płacić ponad 30 000 miliardów euro rocznie. Z drugiej strony poziom aktywności jest bardzo niski - 59%, a poziom bezrobocia jest istotnym czynnikiem, do którego należy dodać jeden z najwyższych w Europie poziomów szarej strefy i oszustw podatkowych. Ani Hiszpania, ani żaden inny kraj nie mogą nic zrobić w związku z globalnym kryzysem, ale ze względu na specyfikę i niedostatki swojej gospodarki Hiszpania jest zmuszona do przestrzegania przekazywanych jej instrukcji. W rezultacie hiszpańska gospodarka nie może być głównym bohaterem w przezwyciężaniu kryzysu, ale tylko naśladowcą.

Josep Borrell poradził również Polakom, aby „wzięli pod uwagę doświadczenia Hiszpanii” przy podejmowaniu decyzji o przejściu na euro. Czy uważa Pan, że ekspansja strefy euro kosztem Polski będzie impulsem, czy też przyniesie trudności gospodarce strefy euro?

— Jeśli po prostu przeanalizujemy makroagregaty Polski, wówczas okaże się, że gdyby Polska wprowadziła euro w sposób, w jaki zrobiła to Hiszpania, powtórzyłaby sytuację z Hiszpanii, a co za tym idzie, jej konsekwencje.

Czy mógłby Pan wyjaśnić naszym czytelnikom, w jaki sposób kraje strefy euro rozliczają się z państwami członkowskimi Unii Europejskiej, które nie należą jeszcze do strefy euro?

— Szwecja jest członkiem UE, ale nie jest członkiem Unii Gospodarczej i Walutowej UE, podobnie dzieje się z Danią. Nie ma z tym żadnych problemów, ponieważ istnieją umowy dotyczące wymienialności.

Zobacz również:

Welt: rosyjska gospodarka jest stabilniejsza od strefy euro
Szef MSZ Polski: Strefa euro to ideologiczny, ekonomicznie nieuzasadniony projekt
Czy Włochy opuszczą strefę euro?
Tagi:
Euro, Hiszpania, Polska, strefa euro
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz