13:50 07 Grudzień 2019
Nalewka domowej roboty

Minister rolnictwa: Tak dla nalewek, nie dla bimbru

CC0 / Pixabay
Gospodarka
Krótki link
2191
Subskrybuj nas na

Wszystko wskazuje na to, że domowa produkcja nalewek w Polsce wkrótce będzie legalna. Minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski poinformował, że stara się o to, by do końca roku proces własnej produkcji nalewek, destylatów i okowity został zalegalizowany.

Brenton Tarrant, oskarżony o przeprowadzenie ataków na meczety w Nowej Zelandii
© REUTERS / Mark Mitchell/New Zealand Herald
Jest już zgoda kluczowych ministerstw – finansów i zdrowia, informuje Ardanowski.

– Bardzo o to zabiegam, by do końca tego roku, do końca kadencji, zalegalizować w Polsce rolniczą, domową produkcję nalewek i pod kontrolą w małych gorzelniach produkcję destylatów i okowity – powiedział minister rolnictwa, dodając, że chodzi głównie o śliwowicę, gruszkowicę i wiśniowicę.

Minister, zapytany o to, czy taka legalizacja nie pogłębi problemu alkoholizmu w kraju, odpowiada przecząco. Według niego zagrożenie tkwi gdzie indziej.

Zagrożeniem jest bardzo tanie wino, udające wino – stwierdził. – Wychowanie w trzeźwości to jest budowanie kultury korzystania z alkoholu, a nie wprowadzania jakichś prohibicji, bo to tylko dokładnie odwrotny skutek będzie przynosiło – dodał.

Ardanowski podkreśla, że produkcja nalewek to polska tradycja, podtrzymywana od wieków, a same trunki będą drogie i ekskluzywne, więc nie każdy będzie mógł sobie na nie pozwolić. I skoro w innych krajach rolnicy mają takie prawo, to dlaczego Polska ma być wyjątkiem? Natomiast, co ważne, „przyzwolenia na pędzenie bimbru nie będzie” – poinformował minister.

Zobacz również:

Nowy klip grupy Rammstein wywołał skandal
Chińska plantacja marihuany pod Warszawą zdemaskowana
Tagi:
rolnicy, Polska, alkohol
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz