Widgets Magazine
21:12 21 Lipiec 2019
Turecki Potok

Czy Bułgaria faktycznie potrzebuje „Tureckiego Potoku”?

© Zdjęcie: Nikolay Rykov/TurkStream
Gospodarka
Krótki link
0 332

Udział Bułgarii w projekcie „Tureckiego Potoku” nie powinien być dla kraju celem samym w sobie. Taką opinię w wywiadzie dla portalu Economic.bg wyraził bułgarski doradca w sferze badań i wydobycia ropy i gazu w państwach Bliskiego Wschodu Wasko Naczew.

Jego zdaniem choć Nord Stream 2 i Turecki Potok podpadają pod poprawki unijnej dyrektywy gazowej, realizacja pierwszego projektu „nie zachwieje tak mocno równowagą w tej części Europy, jak zachwiałby Turecki Potok w Europie Południowo-Wschodniej”.

W praktyce Turecki Potok nie daje możliwości dostarczania gazu na kierunku południe-północ. Cały Południowy Korytarz Gazowy nie miałby sensu przy ilościach, jakie zamyśla dostarczać „Gazprom”. Dlatego „Gazprom” kategorycznie powiedział, że nie jest zainteresowany hubem gazowym „Balkan” - zauważył Naczew.

Ekspert uważa też, że mimo różnych spekulacji nie ma wariantu, zgodnie z którym „Turecki Potok” przebiegać będzie przez terytorium Grecji.

Zapytany o to, czy Bułgaria faktycznie potrzebuje tego gazociągu, Naczew zauważył:

„Jako celu samego w sobie – w żadnym wypadku. I bardzo niepoprawne jest mówienie, że bez Tureckiego Potoku nie będzie nas na gazowej mapie Europy. Tę ostatnią określa nie to, czy przez kraj przebiegać będzie, czy nie „Turecki Potok”, lecz to, czy potrzebuje go rynek”.

Zobacz również:

Bułgaria obchodzi 141. rocznicę wyzwolenia spod jarzma Osmanów
Bułgaria wstawiła się za rosyjskim gazociągiem
Serbia przystała na budowę nitki Tureckiego Potoku od Bułgarii do Węgier
Tagi:
Bułgaria, Strumień Turecki
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz