Widgets Magazine
21:50 22 Sierpień 2019
EML Admiral Cowan (M313)

Flota państw bałtyckich jest bezbronna

CC BY-SA 3.0 / WikedKentaur / Admiral Cowan
Gospodarka
Krótki link
1416

Kraje bałtyckie nie są zdolne do obrony swojego wybrzeża z powodu źle rozwiniętej floty – napisano w raporcie Międzynarodowego Centrum Studiów Obronnych w Tallinnie, który jest w posiadaniu gazety Postimees.

Autorzy badania twierdzą, że wieloletni brak inwestycji we własne marynarki wojenne powoduje, że kraje bałtyckie są łatwym celem potencjalnej napaści ze  Wschodu. „Żeby poradzić sobie w przypadku potencjalnych ataków hybrydowych ze strony Rosji, należy inwestować  w marynarkę wojenną” – podkreślono w dokumencie.

W raporcie zaznaczono ponadto, że sojusznicy państw bałtyckich w ramach NATO nie będą mogli udzielić im pomocy o czasie, ponieważ główne siły morskie sojuszu są skoncentrowane na ochronie linii brzegowej między Ameryką i Europą. Obecnie kluczowymi jednostkami bojowymi Marynarki Wojennej Estonii, Litwy i Łotwy są trałowce. Statki te są przeznaczone do wykrywania i niszczenia min morskich, jednak nie nadają się do wypełniania innych zadań bojowych, oprócz tego są już dość wysłużone.

Marynarka Wojenna Estonii posiada trzy okręty takiego typu: Admiral Cowan, Sakala i Ugandi.Wszystkie zostały wyprodukowane w Wielkiej Brytanii w latach 80 i 90. i były eksploatowane przez wojska angielskie do połowy lat dwutysięcznych, po czym sprzedano je Tallinnowi. Według takiego samego schematu Marynarka Wojenna Łotwy kupiła cztery trałowce od Holandii, a Łotwa dwie jednostki od Niemiec.

„Kraje bałtyckie powinny przejść od trałowania min do dalszych działań” – skomentował tę sytuację jeden z autorów raportu Toni Lawrence.

Zobacz również:

Top secret: Jak pracuje podwodny specnaz na Bałtyku
Konflikt na Bałtyku: do czego są zdolne rosyjskie i amerykańskie wyrzutnie
Polski statek zatonął na Bałtyku
Tagi:
flota, Tallin, kraje bałtyckie
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz