Widgets Magazine
21:54 22 Sierpień 2019
Ropa naftowa

Niemcy także wstrzymują dostawy ropy z Rosji

© REUTERS / Sergei Karpukhin
Gospodarka
Krótki link
796

Niemcy, które obok Polski są jednym z największych europejskich odbiorców rosyjskiej ropy naftowej, wstrzymały dostawy surowca w związku z problemami z jakością, informuje agencja Reutersa. Chodzi o dostawy rurociągiem „Przyjaźń”, który biegnie z terenu Rosji, przez Białoruś i Polskę do niemieckiego Lipska.

Według agencji wstrzymanie dostaw rosyjskiej ropy może spowodować braki paliwa w rafineriach PKN Orlen, a także w niemieckich zakładach należących do Total, Shell i BP.

PKN Orlen zapewnił w specjalnym oświadczeniu, że dostawy paliw na stacje benzynowe są stabilne.

W związku z czasowym wstrzymaniem przez PERN S.A. dostaw ropy naftowej typu REBCO  systemem rurociągów tranzytowych „Przyjaźń” do Zakładu Produkcyjnego w Płocku PKN ORLEN informujemy, że dostawy na stacje paliw PKN ORLEN są niezmienne. Dodatkowo Koncern dysponuje zapasami surowca w ilości wystarczającej na kontynuowanie produkcji. Jest to możliwe dzięki zgromadzonym znacznym zapasom surowca i konsekwentnej dywersyfikacji dostaw ropy naftowej prowadzonej przez Zarząd PKN ORLEN – głosi komunikat spółki.

Reuters zaznacza, że istnieje możliwość pojawienia się dużej ilości pozwów wobec Transnieftu. Rosyjskie Ministerstwo Energetyki przekonuje, że firma pracuje nad rozwiązaniem problemu.

Wczoraj operator polskiego odcinka rurociągu naftowego „Przyjaźń” PERN przerwał tranzyt ropy z Rosji ze względu na jej niedostateczną jakość. Dostawy ropy wstrzymano 24 kwietnia o godz. 22:00 (czasu lokalnego) na czas nieokreślony. W związku z tym operator zwrócił się do rosyjskiego „Transnieftu” z prośbą o podjęcie środków w celu jak najszybszego wznowienia tranzytu niezanieczyszczonej ropy, wynika z listu PERN.

„Zwracamy się z prośbą o podjęcie działań w celu przeciwdziałaniu temu (ryzyku awarii przemysłowej – red.) w celu jak najszybszego wznowienia” – czytamy w liście polskiej firmy, którego kopia została wysłana do operatora białoruskiego odcinka „Przyjaźni”.

Podkreśla się, że „kontynuacja dostaw ropy zawierającej chlorki organiczne powyżej limitu” „rodzi ryzyko poważnej awarii przemysłowej”. W liście stwierdza się, że „żadna z rafinerii zlokalizowanych na rurociągu «Przyjaźń» nie może przyjąć i przetworzyć ropy o takich wskaźnikach, jak jest obecnie dostarczana do punktu odbioru dostaw w Adamowie (granica polsko-białoruska – red.)”.

Zobacz też: Mińsk wstrzymał eksport produktów ropopochodnych do Polski

W zeszłym tygodniu „Biełnieftiechim” poinformował o pogorszeniu jakości rosyjskiego surowca energetycznego dostarczanego tranzytem do głównego odcinka rurociągu naftowego „Gomeltransneft Drużba” („Przyjaźń” – red.).

Według białoruskiej strony zawartość związków chloroorganicznych w dostarczanej ropie kilkadziesiąt razy przekracza wartości graniczne. Źródło zanieczyszczenia znaleziono w poniedziałek.

Zobacz również:

Zapomnijcie o ropie naftowej. Meksyk wchodzi w epokę paliwa z kaktusów
Rosyjska ropa „wykończyła" białoruską rafinerię
Kto „zepsuł” rosyjską ropę
Tagi:
ropa naftowa, Rosja, Niemcy, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz