Widgets Magazine
07:47 22 Październik 2019

Dlaczego VISA i Mastercard nie mają szans na chińskim rynku

© AP Photo / Keith Srakocic
Gospodarka
Krótki link
7671
Subskrybuj nas na

Visa i Mastercard spóźniły się na chiński rynek systemów płatniczych. Nawet jeśli w ramach oczekiwanego amerykańsko-chińskiego porozumienia handlowego Chiny uproszczą dostęp zagranicznych systemów płatniczych na rynek wewnętrzny, popyt na te produkty raczej nie będzie wysoki – pisze South China Morning Post.

Po pierwsze Chiny mają potężnego konkurenta wobec zachodnich systemów płatniczych – Unionpay. Po drugie Chińczycy przywykli do bardziej zaawansowanych technologii finansowych.

Chiny obiecały, że wpuszczą zagraniczne systemy płatnicze na swój rynek już w czasie akcesji do WTO w 2001 roku. Jak wynika z warunków zobowiązań, wziętych na siebie przez Chiny, zagraniczne systemy płatnicze miały zacząć działać w ChRL do 2006 roku. Wówczas takim gigantom, jak Visa i Mastercard, wróżyło to ogromne perspektywy. Mieszkańcy ChRL korzystali głównie z gotówki do rozliczeń. Według danych Banku Centralnego ChRL w 2006 roku transakcje bezgotówkowe stanowiły zaledwie 17% wszystkich opłat za towary i usługi na sumę 1,89 tryliona juanów. Widać stąd, że rynek miał się gdzie rozwinąć.

Jednak de facto zagraniczne systemy płatnicze nie zdołały wyjść na chiński rynek. W 2002 roku w kraju utworzono własny system płatniczy Unionpay, który też dominował na lokalnym rynku. Karty zagranicznych systemów płatniczych były emitowane tylko pod warunkiem partnerstwa z Unionpay. Mało tego, zgodnie z chińskim ustawodawstwem wszystkie płatności wewnętrzne denominowane w juanach musiały przechodzić przez chiński system płatniczy. W efekcie Bank Centralny ChRL dopiero w 2016 roku opracował formalne reguły, zgodnie z którymi zagraniczne systemy płatnicze mogą wchodzić na chiński rynek bez konieczności tworzenia jakichkolwiek wspólnych przedsięwzięć.

Choć na chińskim rynku nie ma już formalnych barier wobec zagranicznych systemów płatniczych, nikt nie zdołał uzyskać licencji i rozpocząć pracy. Visa i MasterCard złożyły wnioski o udzielenie licencji na pracę w Chinach już w połowie 2017 roku. Wnioski te do tej pory nie zostały rozpatrzone. Zgodnie z regułami obowiązującymi od 2017 roku Bank Centralny Chin powinien wydać decyzję w przeciągu 90 dni od momentu przyjęcia tych wniosków. Ale, jak podaje FT, formalnie Bank Centralny wciąż nie przyjął tych wniosków, ale też ich nie odrzucił.

Obcisły kostium Aleksandry Stepanowej na Mistrzostwach Europy w Łyżwiarstwie Figurowym
© Sputnik . Владимир Песня
Prezydent USA Donald Trump niejednokrotnie wskazywał na to, że Chiny powinny ostatecznie otworzyć swoje rynki na zagraniczne systemy płatnicze. Niewykluczone, że ten punkt będzie jednym z warunków oczekiwanego porozumienia handlowego między ChRL i USA. Jednak dla zagranicznych systemów płatniczych wejście na chiński rynek byłoby teraz spóźnione. Na Unionpay przypada 90% wszystkich transakcji bezgotówkowych w Chinach. A w skali światowej chiński system płatniczy zajmuje pod względem ilości realizowanych transakcji 44% światowego rynku kart bankowych. Dla porównania: na Visę przypada tylko 21%, na Mastercard – 16%.

Sukces zagranicznych systemów płatniczych w Chinach jest też mało prawdopodobny z innego względu. Chiny są liderem, jeśli chodzi o płatności mobilne. Obecnie ponad 80% Chińczyków, zgodnie z wyliczeniami KPMG, woli dokonywać płatności za pośrednictwem telefonu. Na rynku utworzyła się „duopolia”: Alipay i Wechatpay dzielą go mniej więcej po połowie. Wielkość transakcji w ubiegłym roku przewyższyła 41,3 tryliony dolarów. W dużych chińskich miastach – Pekinie, Szanghaju, Kantonie i Hangzhou – zapłacić z pomocą telefonu komórkowego można praktycznie wszędzie. Ponad 80% supermarketów przyjmuje opłatę przez Alipay lub Wechat pay, tylu samo drobnych sprzedawców wystawia przed straganem kartkę z kodem QR. Tymczasem w Stanach Zjednoczonych na przykład tylko 20% właścicieli smartfonów korzysta z nich do dokonywania płatności. Na chińskim i amerykańskim rynkach uformowała się swoja własna infrastruktura. Konsumenci raczej nie zechcą zmieniać swoich przyzwyczajeń w zakresie płatności – mówi Sputnikowi dyrektor instytutu badań finansowych przy Renmin University of China Jia Jinjing.

Zobacz: Polacy lubią… zbliżeniowo

„Podam taki przykład: Tencent nie musi bać się konkurencji na rynku wymiany wiadomości błyskawicznych, dlatego że jak tylko ludzie przywykli do zaistniałych już produktów, ich preferencje trudniej zmienić. Kluczowe pytanie brzmi, czy firma weszła na rynek przed uformowaniem się tych preferencji użytkowników. To właśnie określa udział w rynku jakiejkolwiek firmy. Wcześniej rynek kart płatniczych nie był w Chinach rozwinięty. Ale i teraz dominującą pozycję w sferze płatności bezgotówkowych zajmują płatności mobilne, a nie z użyciem kart bankowych.

Donald Trump
© AP Photo / Andrew Harnik
Rozwojowi płatności mobilnych w Chinach sprzyjały obiektywne warunki. Wzrost handlu elektronicznego sprzyjał też rozwojowi instrumentów płatniczych. Zagraniczne produkty nie mają przy tym dużego udziału na chińskim rynku. To nie jest kwestia dostępu do rynku. Jest wiele aspektów związanych z dostępem do rynku. To stopniowy proces. Nasz rynek jest dość otwarty. Ale stosunek sił na tym rynku jest wynikiem konkurencji rynkowej”.

Taka sytuacja na rynku płatniczym w Chinach rzeczywiście uformowała się pod wpływem obiektywnych czynników. Płatności mobilne w Chinach zyskały popularność właśnie dlatego, że w kraju nie była dość rozwinięta tradycyjna infrastruktura bankowa. W Ameryce ludzie od dawna dokonują płatności za pośrednictwem kart kredytowych i debetowych. I im trudno, i bez sensu, przeorientowywać się na nową technologię płatności mobilnych. W przeskoczeniu ery kart bankowych Chinom pomogła właśnie nie dość rozwinięta infrastruktura do ich obsługi. Przecież tak już jest, że nowe technologie lepiej przyjmują się w mniej rozwiniętych gospodarkach, bo nie ma tam niczego, co by z nimi konkurowało i przeszkadzało ich wdrożeniu.

Zobacz również:

Chiny mogą stać się przyczyną nowego kryzysu
Bank Rosji zarobił miliardy na złocie
Pekin zrzuca „podatkową bombę” na USA
Tagi:
USA, Chiny, Visa, MasterCard, karta bankowa
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz