Widgets Magazine
20:01 17 Październik 2019
Robot w winnicy we Francji

2 tysiące butelek wina do utylizacji. „Tak agrobiznes walczy z małymi producentami"

© AFP 2019 / Philippe Desmazes
Gospodarka
Krótki link
6231
Subskrybuj nas na

Producentowi wina organicznego (bio) z Doliny Loary Sebastianowi Davidowi nakazano zniszczenie ponad dwóch tysięcy butelek wina appellation d'origine contrôlée (AOC, „kontrolowane oznaczenie pochodzenia”) Saint-Nicolas-de-Bourgueil z powodu nieznacznego przekroczenia norm kwasowości (21,8 milirównoważników na litr przy dopuszczalnych 20).

Powtórzone badania produktu wykazały, że kwasowość mieści się w granicach normy.

Sprawa Davida spotkała się z niezwykle ożywioną reakcją społeczną – dziesiątki tysięcy Francuzów podpisało popierającą go petycję. Członkini Zrzeszenia Producentów Produktów Organicznych Biocentre Kristel Chouain powiedziała w wywiadzie dla Sputnika, że uważa „prześladowanie producenta win za część walki dużych przedsiębiorstw z branży rolno-spożywczej przeciwko małym producentom.

- Sebastian znalazł się w trudnej sytuacji i nie tylko on, ale też jego pracownicy, żona i przyjaciele. Jego zdaniem potraktowano go niesprawiedliwie – powiedziała Kristel Chouain w wywiadzie dla Sputnika.

Początkowo badania wykazały niewielkie przekroczenie norm. Oczywiście nakłada się kary za ich przekroczenie. Ale nie uwzględniono wyników powtórnych badań, które były inne. Sugeruje to, że doszło do machinacji, przede wszystkim wino zostało podmienione. Tak agrobiznes walczy z małymi producentami – podkreśliła.

Sebastian David zlecił w marcu na swój koszt dwa powtórne badania. Wyniki zmieściły się w granicach europejskiej normy: 19,3 milirównoważników na litr. Nie przekonało to inspektorów, którzy przekazali sprawę do sądu wyższej instancji w mieście Tours. Nie znalazł on podstaw do wszczęcia postępowania sądowego. Było to pierwsze krótkotrwałe zwycięstwo Sebastiana Davida. 12 kwietnia prefektura nakazała producentowi, aby zniszczył wino w ciągu miesiąca: - W tym przypadku stracę 50 000 euro – powiedział Sebastian w wywiadzie dla „Figaro”. Przyparty do muru zdecydował, że zwróci się do sądu administracyjnego w Orleanie, co pozwoliło mu zyskać na czasie.

Kristel Chouain powiedziała, że „pojawia się pytanie, czy przemysł rolno-spożywczy wywiera presję na francuską administrację?”.

Przedsiębiorstwa rolno-spożywcze wcale nie są zainteresowane produkcją zdrowej żywności, zwłaszcza jeśli chodzi o wina. Istnieje wiele produktów, które możne stosować w winnicach i w magazynach do produkcji zwykłego wina. Czy dojdzie do tego, że będziemy produkować wino bez użycia winogron? Agrobiznes jest podejrzliwy w stosunku do wina organicznego, bo w procesie produkcji wykorzystuje się znacznie mniej produktów – wyjaśniła.

Kristel Chouain powiedziała też, że różnie oceniane są różne produkty wykorzystywane w produkcji wina. Mowa m.in. o glifosacie i siarczanie miedzi, tzw. pestycydach producentów win bio. Niektórzy uważają je za niebezpieczne.

- Miedź nie pasuje władzom, bo jest składnikiem naturalnym w przeciwieństwie do glifosatu, któremu daleko do natury. Przypomnę, że jest on czynnikiem rakotwórczym. Producenci produktów organicznych zastanawiają się nad stanowiskiem przemyłu rolno-spożywczego i nad tym, co się dzieje w środowisku lobbystów, którzy kręcą się wokół naszych instytucji administracyjnych i instytucji, które ustalają normy – dodała.

13 maja Sebastian David otrzymał kolejne odroczenie. Pomimo tego, że sąd administracyjny Orleanu odrzucił wniosek o odroczenie wykonania nakazu prefektury, obiecał jednak rozpatrzenie sprawy tak szybko, jak to możliwe.

Sommelier rozlewa wino do kieliszków
© Sputnik . Miroslav Rotar
Pytana o to, czy istnieje ryzyko, że producenci win z powodu podobnych problemów przestaną przechodzić na produkcję ekologiczną, Kristel Chouain zaprzeczyła: „Przeciwnie. Sprawa Sebastiana Davida potwierdziła, że producenci win są solidarni. Będzie ona nadal manifestowana. Bez takich przypadków nie można nic zmienić. Jest mało prawdopodobne, że zniechęci to tych, którzy uważają, że możliwe jest wytwarzanie produktów wysokiej jakości”.

Z Sebastianem Davidem solidaryzują się nie tylko producenci win. Opublikowaną na portalu change.org petycję „Prefekt postanowił zniszczyć jego wino. Wesprzyjmy Sebastiana Davida, producenta win bio!” do 14 maja podpisało ponad 160 000 osób.

Dla Sebastiana Davida kolejny etap zacznie się po 31 maja, po zakończeniu przesłuchania stron. Wówczas sąd albo zatwierdzi, albo anuluje decyzję prefektury. Kristel Chouain jest optymistką:

- Nie tracimy nadziei. Nadzieja jest jednym z elementów filozofii bio – podkreśliła.

Tagi:
żywność, ekologia, wino, UE, Francja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz