Widgets Magazine
11:31 19 Październik 2019
Huta im. T. Sendzimira, wielki piec, ul. Ujastek 1, Nowa Huta, Kraków

Zamknięcie wielkiego pieca w Krakowie będzie miało tragiczne skutki dla przemysłu

CC BY-SA 4.0 / Zygmunt
Gospodarka
Krótki link
Autor
19638
Subskrybuj nas na

Największy producent stali w Polsce spółka ArcelorMittal Poland planuje we wrześniu 2019 roku tymczasowo wstrzymać pracę wielkiego pieca i stalowni w swoim krakowskim oddziale. Decyzja ta poprzedzona została szczegółową analizą rynku, która potwierdziła osłabienie popytu na stal.

Hutnictwo w Polsce nie jest konkurencyjne - podkreśla pracodawca. Główną przyczyną są wysokie koszty produkcji, co spowodowane jest m.in. rosnącymi cenami uprawnień do emisji CO2. Od początku 2018 r. ceny emisji wzrosły o 230% i dotyczą tylko rynku europejskiego. Prowadzi to do wzrostu importu z krajów spoza Unii Europejskiej. Tylko w ubiegłym roku import wyrobów gorącowalcowanych z krajów WNP wzrósł o 500 tys. ton – trzykrotny wzrost rok do roku.

Międzynarodowa spółka ArcelorMittal zapowiedziała zmniejszenie produkcji metalurgicznej w Europie o 3 mln ton głównie kosztem wstrzymania produkcji zakładu w Krakowie i huty Asturias w Hiszpanii. Wybrano je ze względu na najwyższe w Europie koszty energii.

Z decyzją pracodawcy nie zgadzają się funkcjonujące w spółce organizacje związkowe. Sytuację w rozmowie ze Sputnikiem wyjaśnia działacz związkowy, poseł na Sejm III kadencji Władysław Kielian.

Dla nas jest wielkie zaskoczenie, że taką decyzję podjęto, kiedy właściwie w całej Europie gospodarka siada. Ale to, że wybrano akurat Kraków, który niedawno wyremontował ten wielki piec, jest zdumiewające. My się z tym absolutnie nie zgadzamy. Pod koniec maja organizujemy spotkanie z Zarządem Spółki ArcelorMittal, na którym oczekujemy konkretnych odpowiedzi, w tym dotyczących wyników finansowych, bo to niby jeden z argumentów, że koszty produkcji w Krakowie są za duże – powiedział Władysław Kielian.

Tym niemniej działacz związkowy zgadza się z argumentem, że brak konkurencyjności polskiej produkcji hutniczej związany jest z wysoką ceną energii. To dlatego, że produkcja energii w Polsce głównie opiera się na węglu –wyjaśnia. Porównuje cenę do takich krajów jak Niemcy, gdzie energia jest o 50% tańsza niż w Polsce, i Francji, gdzie wytwarzana jest w elektrowniach jądrowych i jest jeszcze tańsza.

Władysław Kielian uważa, że przestój pieca będzie miał negatywne konsekwencje dla całej branży hutniczej.

„Wiadomo, że produkując mniej surówki, koszty stałe będą musiała ponosić, na przykład, walcownia gorąca, wielkie piece w Dąbrowie Górniczej i tak dalej. Dla nas zatrzymanie wielkiego pieca jest bezsensowne. Zjeżdżanie z produkcją powoduje, że te wyniki finansowe będą jeszcze gorsze, niż były do tej pory, i doprowadzą do załamania polskiego hutnictwa” – stwierdził Władysław Kielian.

Dodał, że zatrzymanie wielkiego pieca doprowadzi do zwolnienia około 800 ludzi.

Brak surówki i, co za tym idzie, stali na konwertorowni zatrzyma produkcję na walcowni blach, gdzie też pracują ludzie. Luki w ciągu technologicznym doprowadzą do dalszych zwolnień o kolejne 800 pracowników. Oprócz tego są firmy, które współpracują z hutą. Pracodawca mówi, że nikogo nie zwolni, że znajdzie się miejsce pracy dla każdego. Wiemy, że nie jest to takie proste i absolutnie się nie zgadzamy na zatrzymanie. Mogą zmniejszać produkcję, jeśli nie ma takiego zapotrzebowania na rynku, ale nie muszą zatrzymywać. Wiemy też, jakie problemy mogą powstać z ponownym uruchomieniem wielkiego pieca, który będzie całkowicie wygaszony. Zatrzymanie jednego pieca burzy cały ciąg technologiczny we wszystkich przedsiębiorstwach ArcelorMittal w Polsce. Koło zamachowe może w całości się zatrzymać, ponieważ natychmiast wzrosną koszty gotowych wyrobów hutniczych – oświadczył Władysław Kielian.

Poruszając sprawę zanieczyszczenia środowiska, o której głośno wypowiadają się ekolodzy, którzy domagają się zamknięcia szkodliwej produkcji, rozmówca Sputnika wyjaśnił, że w Krakowie została całkowicie zamknięta aglomerownia spiekania , więc usunięto najbardziej szkodliwą dla środowiska produkcję.

„Drugi taki duży truciciel – elektrociepłownia - został zmodernizowany i w lipcu odbędzie się ostatni rozruch kotła, gdzie w całości będzie wyeliminowane spalanie węgla. Zamieni go gaz, wytwarzany przez gaz wielkopiecowy. Jeśli taki piec zostanie wygaszony, to trzeba będzie przejść na gaz ziemny, który jest dużo droższy, bo do węgla już nie ma powrotu. Sam piec po zmodernizowaniu też nie jest już taki szkodliwy. Koksownie też już nie stosują baterii mokrego gaszenia, które też były bardzo szkodliwe. W kolejce w walce o ekologię stoi stalownia z konwertorami. Problem zanieczyszczeń konsekwentnie jest rozwiązywany i nie powinien już zagrażać życiu mieszkańców” – powiedział Władysław Kielian.    

Jego kolega Jerzy Goiński, przewodniczący Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ Solidarność w spółce ArcelorMittal Poland SA, reasumuje:

„Aktualnie na rynku wyrobów płaskich obserwujemy znaczący wzrost zużycia produktu, więc zatrzymanie krakowskiej surowcówki, dodatkowo bez określenia terminu jej przestoju, spowoduje nieodwracalne konsekwencje, których efektem końcowym może być stałe jej zamknięcie. Kontynuacja tej polityki w obecnym kształcie spowoduje upadek wielu gałęzi polskiego przemysłu, m.in. stalowego, hutniczego czy cementowego, oraz dalszy, gwałtowny wzrost cen energii elektrycznej, którego skutkiem będzie regres gospodarczy naszego kraju, nieodwracalna utrata suwerenności energetycznej, utrata setek tysięcy miejsc pracy oraz trwałe zubożenie polskiego społeczeństwa”.

Tagi:
stal, węgiel, energetyka, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz