Widgets Magazine
23:29 18 Lipiec 2019
Żniwa w obwodzie donieckim

Polska przegoniła Rosję. Chodzi o import z Ukrainy

© Sputnik . Andriej Solomonow
Gospodarka
Krótki link
6568

Najważniejszy do tej pory odbiorca towarów z Ukrainy – Rosja – ustąpił miejsca Polsce. Dane z bieżącego roku już wskazują na poważne zmiany w tej kwestii – Polska pochłania 6,7% eksportu z Ukrainy, podczas gdy Rosja 6,2%.

Świadczą o tym dane Państwowej Służby Podatkowej Ukrainy za cztery miesiące 2019 r. Dalsze miejsca zajmują: Egipt (5,3%), Chiny (5,2%), Turcja (5,2%), Indie (5,2%), Włochy (5%), Niemcy (4,5%) i Holandia (3,9%).

Ukraińscy eksperci tłumaczą to zjawisko sankcjami. „Dyskryminacyjne kroki Rosji pobudzają producentów do szukania nowych rynków w Unii” – mówi doradca ministra gospodarki i handlu Ukrainy Roksolana Pidlasa.

Czego najwięcej Ukraina eksportuje do Polski? Na szczycie listy jest żywność – 21,4%. Eksport produkcji rolnej do Polski wyniósł 30 mln dolarów w I kwartale 2019 roku. Na kolejnych miejscach znalazły się: ruda żelaza i żużel (12,6%), maszyny elektryczne (11,9%), drewno i wyroby drewniane (8,4%), meble (6,9%), produkty z metali czarnych (3,8%). Jeśli chodzi o sprzedaż mebli w Polsce, dla ukraińskiego przedsiębiorcy oznacza to o 12-20% większy zarobek niż na ojczyźnie. Poza tym Polska pozyskuje od Ukrainy duże ilości sprzętu AGD, głównie marek Electrolux i Zanussi. Dobrze powodzi się ukraińskim alkoholom, jeśli chodzi o eksport do Polski: kraj jest pod tym względem trzecim na liście, zaraz po Rosji i USA. I jak mówią producenci, „polski popyt w odróżnieniu od ukraińskiego nie spada, ale rośnie”, znaczenie ma też fakt, że w Polsce przebywa wielu Ukraińców rozpoznających i preferujących rodzime marki.

Znaczenie dla tej tendencji (rozszerzania eksportu do Polski – red.) ma też wzrost gospodarczy Polski, czyli 5,1 PKB w ciągu ostatniego roku, dwa razy więcej niż średnia unijna.

Ukraińscy eksperci określają Polskę jako „duży rynek”, który staje się najważniejszym dla kraju. Spore kontrakty były zawierane m.in. z zakładami kolejowymi i sektorem górniczym.

Ukraina produkuje taniej, Polska jest dużym, rosnącym i wypłacalnym rynkiem. Dlatego możemy stać się „przemysłowym podbrzuszem dla polskich przedsiębiorców – mówi miliarder Sierhij Tigipko, właściciel grupy przemysłowej TAS.

Przypomnijmy, w maju tego roku w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi odbyło się kolejne posiedzenie zespołu ds. stabilizacji rynku owoców w Polsce. Poruszono m.in. temat rozwoju ukraińskiego rynku owoców i związanych z tym zagrożeń dla Polski.

„Realne zagrożenie przyszłościowo na pewno jest. Ukraina rzeczywiście ma taki potencjał i trzeba mieć świadomość tego. Jednak jednej rzeczy nie jesteśmy w stanie zrozumieć – nas się obkłada certyfikatami, jakość stoi na pierwszym planie i dążenie do zredukowania praktycznie do minimum wszelkich pozostałości. I my w tych standardach produkujemy. Natomiast, jeżeli Ukraina dostaje od Unii Europejskiej kontyngenty bezcłowe bez sprawdzenia, jaką jej produkcja ma wartość i jakość, to my się nie zgadzamy, bo czegoś takiego być nie może.

My się temu sprzeciwiamy. Nasze władze są głuche na to, ale myślę, że presja środowiska będzie coraz większa. To jest jakiś nonsens. W ubiegłym roku w Polsce rynek maliny przeżywał kryzys, a my dajemy pieniądze i sadzonki dla utworzenia na terenie Ukrainy pokazowej plantacji. To jest sprzeczne z racją naszych producentów” – podkreślił wiceprezes Związku Sadowników RP Witold Piekarniak.

Przypomnijmy, Ukraina zaczęła nakładać sankcje na Federację Rosyjską wiosną 2014 roku w związku ze zjednoczeniem Krymu z Rosją, a także wybuchem konfliktu w Donbasie. Podstawą dla nich była ustawa o sankcjach podpisana 10 września 2014 roku przez prezydenta Ukrainy Petra Poroszenkę. Dokument przewiduje możliwość wprowadzenia środków ograniczających wobec Federacji Rosyjskiej: ponad 20 rodzajów sankcji, w tym zaprzestanie tranzytu zasobów energetycznych. Ustawa weszła w życie 12 września 2014 roku, ostatnio zmieniona 17 grudnia 2017 roku.

Od 1 stycznia 2016 roku, w związku z wejściem w życie części ekonomicznej porozumienia o stowarzyszeniu między Ukrainą a Unią Europejską, Rosja, w celu ochrony swoich interesów gospodarczych, zawiesiła porozumienie w sprawie strefy wolnego handlu z Ukrainą. Ponadto od początku 2016 roku rząd Rosji nałożył embargo spożywcze na Ukrainę w odpowiedzi na sankcje europejskich krajów wobec Rosji, obowiązujące od sierpnia 2014 roku. Zakaz obejmował import ukraińskiego mięsa, kiełbas, ryb i owoców morza, warzyw, owoców, produktów mlecznych.

Z kolei Ukraina przyjęła postanowienie „O zakazie importu na obszar celny towarów pochodzących z Rosji” (weszło w życie 10 stycznia 2016 roku). Lista sankcji obejmuje w szczególności mięso i produkty mięsne, ryby, produkty mleczne, sery topione, kawę, herbatę, zboża, wyroby cukiernicze, żywność dla niemowląt, sprzęt kolejowy i inne pozycje (łącznie ponad 30 rodzajów towarów). Następnie Kijów co jakiś czas rozszerzał ograniczenia sankcyjne na rosyjskie towary. W marcu 2018 roku wprowadzono tymczasowy zakaz importu wszystkich nawozów mineralnych z Rosji. W grudniu 2018 roku ograniczenia handlowe wobec Federacji Rosyjskiej zostały przedłużone do 2020 roku.

Tagi:
eksport, import, Ukraina, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz