06:31 14 Grudzień 2019
Kobieca rota warty honorowej armii Chin po raz pierwszy maszeruje podczas parady w Pekinie, Chiny

Ani drogi, ani pasa: jak USA powstrzymają chińską ekspansję

© REUTERS / Jason Lee
Gospodarka
Krótki link
Autor
6439
Subskrybuj nas na

USA, Japonia i Australia zamierzają zainwestować miliard dolarów w budowę zakładu do produkcji skroplonego gazu ziemnego (LNG) w Papui-Nowej Gwinei. Inicjatorzy projektu otwarcie nazywają to pierwszym praktycznym krokiem do stworzenia przeciwwagi dla chińskiego programu „Jeden pas i jedna droga”.

Kto ma większe szanse na dominację ekonomiczną w trzecim świecie?

Rubież na Pacyfiku

W listopadzie ubiegłego roku na szczycie APEC w Papui-Nowej Gwinei Japoński Bank Współpracy Międzynarodowej, amerykańska Korporacja Prywatnych Inwestycji Zagranicznych (OPIC) oraz australijska Korporacja Finansów i Ubezpieczeń Eksportowych porozumiały się w sprawie budowy zakładu produkcji LNG.

Poinformowano, że trzy kraje są gotowe finansować projekty infrastrukturalne w regionie Azji i Pacyfiku, które „pomogą zaspokoić potrzeby regionu bez ponoszenia ciężaru zadłużenia”.

Wzmianka o obciążeniu kredytowym jest wymierzona w chińską globalną inicjatywę „Jeden pas i jedna droga”. W ramach tego projektu Pekin od 2013 roku przeznacza środki na budowę portów, linii kolejowych i autostrad, mostów, rurociągów i innych obiektów infrastruktury.

Waszyngton słusznie zauważył w tej inicjatywie poważne zagrożenie dla swojej globalnej dominacji i zaczął przekonywać kraje trzeciego świata, że Pekin próbuje jedynie zmusić je do niewolnictwa kredytowego. W rezultacie - jak podkreślono w raporcie Economist Intelligence Unit - w ciągu ostatniego roku kilka projektów programu opóźniono, zawieszono lub całkowicie z nich zrezygnowano „ze względu na sceptycyzm i sprzeciw rządów krajowych”.

Pakistan poinformował, że ogranicza chiński program kredytowania projektów kolejowych o jedną czwartą – z 8,2 mld dolarów do 6,2 mld – i odkłada na czas nieokreślony realizację finansowanego przez Pekin projektu zagospodarowania złóż węgla oszacowanego na 2 mld dolarów. Mjanma zrewidowała projekt budowy portu głębokowodnego, obniżając jego koszt prawie sześciokrotnie – z 7,3 mld dolarów do 1,3 mld.

Sierra Leone, jeden z najbiedniejszych krajów na kontynencie afrykańskim, zrezygnowało z planów budowy lotniska. Jego koszt to 318 mln dolarów. Pieniądze mieli dać Chińczycy. Z kolei Malezja zawiesiła finansowanie przez Pekin projektów na kwotę 22 mld dolarów, „dopóki kraj nie będzie mógł sobie na nie pozwolić”.

Wesołe miasteczko niespotykanej hojności

Na listopadowym szczycie APEC Chiny wyraziły gotowość przekazania państwom wyspiarskim na Pacyfiku 4 mld dolarów na budowę dróg. W odpowiedzi wiceprezydent Stanów Zjednoczonych Mike Pence powiedział, że Waszyngton ma „lepszą opcję”, która „nie wciągnie partnerów w otchłań długów i nie pozbawi ich niezależności”. Jako przykład podał plan ExxonMobil dotyczący rozbudowy zakładu w stolicy Papui-Nowej Gwinei, zapowiadając „wielomiliardowe inwestycje”. Obiecał też, że USA, Australia, Japonia i Nowa Zelandia do 2030 roku zapewnią 70% ludności dostęp do energii elektrycznej (obecnie ma do niej dostęp jedynie 13% ludności).

Japonia, Australia i Stany Zjednoczone podpisały memorandum o wzajemnym zrozumieniu, dokumentujące zamiar wspierania dużych projektów infrastrukturalnych i energetycznych w regionie Pacyfiku. Pierwszą pozycją na tej liście był zakład LNG w Papui-Nowej Gwinei.

USA i ich sojusznicy nie pierwszy rok starają się powstrzymać ekspansję Chin na Pacyfiku. Japonia już w 2016 roku zaproponowała własną alternatywę dla „Jednego pasa i jednej drogi” – „Strategię Wolnego i Otwartego Indo-Pacyfiku”. Oficjalny cel to „zbliżenie Pacyfiku i Oceanu Indyjskiego, Azji i Afryki, pomagające przekształcić tę część świata w przestrzeń gospodarki rynkowej i praworządności, wolną od siły lub przymusu”.

W projekty strategii japoński rząd zainwestował około 1,8 mld dolarów. To mniej niż jeden procent chińskich inwestycji w ramach inicjatywy „Jeden pas i jedna droga”, przekraczającej 200 mld. Do 2027 roku – według Morgan Stanley – będzie to już 1,3 biliona dolarów.

Australia jest gotowa wydać 2,2 mld na wsparcie zagranicznych projektów swoich firm w regionie Pacyfiku. Oznacza to, że wydatki, nawet jeśli uwzględnimy Japonię, są lekceważąco małe w porównaniu z chińskimi.

Waszyngton ogólnie stara się nic nie wydać, woląc wywierać presję na Pekin i jego partnerów w ramach inicjatywy „Jeden pas i jedna droga” przy użyciu sankcji handlowych. W ten sposób pod koniec czerwca amerykańskie władze nałożyły grzywnę na kilka spółek będących rezydentami w specjalnej strefie ekonomicznej Sihanoukville w Kambodży.

Strefa ta powstała jako wspólny projekt Chin i Kambodży w ramach inicjatywy „Jeden pas i jedna droga”. Powodem sankcji były oskarżenia, że kambodżańskie firmy reeksportują chińskie produkty do Stanów Zjednoczonych, z pominięciem zakazów Waszyngtonu.

Korzyści wynikające z konkurencji

Ograniczone zasoby finansowe nie pozwalają uczestnikom triady Japonia-Australia-USA zatrzymać chińskiej ekspansji. Ale psuje to koniunkturę Pekinowi: kraje rozwijające się mogą wykorzystywać sprzeczności między obu stronami, negocjując bardziej korzystne warunki.

Głównie Pekin musiał uwzględnić obawy partnerów dotyczące „pułapek zadłużenia”, o których stale trąbi się na Zachodzie. Dokument końcowy dorocznego forum „Jeden pas i jedna droga”, które odbyło się w kwietniu, zawiera postanowienia dotyczące potrzeby zapewnienia „zdolności obsługi zadłużenia” uczestników inicjatywy, a także przejrzystości warunków finansowania i „nadrzędności prawa” w sporach między krajami.

Eksperci twierdzą, że Rosja może wykorzystać sytuację i skorzystać z rywalizacji między Pekinem a Tokio, biorąc udział w japońskiej „Strategii Wolnego i Otwartego Indo-Pacyfiku”.

Ułatwi to przyciągnięcie japońskich inwestycji, głównie na Dalekim Wschodzie, wzmocni rolę Rosji jako łącznika między APEC a Europą, a także zapewni dywersyfikację powiązań gospodarczych w Azji i Pacyfiku.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Tagi:
Japonia, APEC, Jeden Pas, Jedna Droga, Chiny, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz