10:00 18 Luty 2020
Gospodarka
Krótki link
5358
Subskrybuj nas na

Senator Siergiej Cekow skomentował wypowiedź przedstawiciela polskiego rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotra Naimskiego ws. planów uzyskania większej ceny tranzytu rosyjskiego gazu.

Wcześniej w rozmowie z dziennikarzami przedstawiciel polskiego rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski powiedział, że „olbrzymia ilość gazu przesyłana jest przez Polskę faktycznie za darmo”.

„Tak się nie powinno dziać. 21 milionów złotych dochodu rocznie wobec miliardów metrów sześciennych przesyłanych na zachód na odcinku 660 kilometrów to jest nic” – stwierdził dodając, że tranzyt gazu przez polski odcinek Gazociągu Jamalskiego do Niemiec nie ma nic wspólnego z kontraktem zakupowym PGNiG. „Będziemy starali się doprowadzić do tego, by nie odbywało się to za darmo” – podsumował.

Zdaniem rosyjskiego senatora Siergieja Cekowa ta wypowiedź ma podtekst polityczny.

Polska to kraj, który prowadzi konsekwentną i wieloletnią politykę antyrosyjską – powiedział Cekow w komentarzu dla stacji RT. 

Jak podkreślił senator, możliwy wzrost cen tranzytu dla Rosji doprowadzi do zwiększenia kosztów „błękitnego paliwa” dla krajów europejskich. Cekow wyraził również przekonanie, że Polska w tej kwestii nie ugra niczego istotnego i nie otrzyma zgody od Unii Europejskiej.

Jest decyzja ws. sporu Gazpromu i PGNiG

Trybunał Arbitrażowy w Sztokholmie, zajmujący się sporem „Gazpromu” i polskiej spółki PGNiG, która domaga się rewizji cen dostaw rosyjskiego gazu, polecił ekspertom przygotowanie wspólnego sprawozdania w celu określenia nowej stawki – poinformowano w kwartalnym raporcie „Gazpromu”.

Zgodne z kolejnym rozporządzeniem procesowym trybunał polecił ekspertom (...) przygotowanie nowego wspólnego sprawozdania, które zostanie wykorzystane do określenia nowego wzorca cen. Ostateczna decyzja w sprawie może zapaść do końca 2019 roku – podkreślono w raporcie.

Tranzyt rosyjskiego gazu przez Polskę

Podpisany w 1996 roku kontrakt przewiduje dostawy do Polski maksymalnie 10 mld metrów sześciennych gazu rocznie. Kontrakt obowiązuje do 2022 roku. W 2012 roku cena gazu dla Polski zgodnie z tym kontraktem została zmniejszona o 10%.

W 2015 roku PGNiG złożyła pozew do Trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie, domagając się kolejnej obniżki ceny. Zdaniem strony polskiej cena gazu w kontrakcie jest zawyżona i nie odpowiada warunkom rynkowym. Trybunał w Sztokholmie w lipcu wydał cząstkowe orzeczenie w sprawie pozwu PGNiG przeciwko „Gazpromowi” odnośnie rewizji ceny gazu.

„Gazprom” informował wówczas, że sąd zgodził się z jego dowodami i odmówił polskiej spółce zmiany ceny dostaw gazu. Ale strona polska interpretuje decyzję sądu na własną korzyść. PGNiG informowała, że sąd arbitrażowy uznał dowody spółki i postanowił w cząstkowym wyroku, że w kontrakcie jest przesłanka dająca PGNiG prawo do domagania się obniżki ceny w kontrakcie długoterminowym, na którego podstawie „Gazprom” dostarcza gaz do Polski.

W październiku „Gazprom” zaskarżył w Sztokholmie cząstkową decyzję Trybunału Arbitrażowego. Na początku listopada trybunał przeprowadził dodatkowe rozprawy.

Zobacz również:

Ukrainę czeka zima bez rosyjskiego gazu?
Nord Stream 2 czeka na pierwszy strumień gazu
Polska nie będzie przesyłać rosyjskiego gazu za darmo
PGNiG sprowadzi do Polski 57 tys. ton LNG. Starczy tego na jeden dzień
PGNiG zastąpi Gazprom w Warszawie. Import gazu z Rosji spada
Tagi:
Piotr Naimski, tranzyt, gaz, Polska, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz