Widgets Magazine
14:15 21 Październik 2019
Węzeł rozdzielczy spółki PGNiG

PGNiG nie chce być „skazana” na Gazprom: 7,5 mld m3 gazu skroplonego, a będzie jeszcze więcej

© AP Photo / Czarek Sokolowski
Gospodarka
Krótki link
5932
Subskrybuj nas na

7,5 mld m3 gazu skroplonego – tyle surowca według stanu na dziś udało się sprowadzić Polsce z zagranicy w tym roku. Wiceprezes PGNiG Maciej Woźniak poinformował, że kraj nie będzie sprowadzać „więcej gazu rosyjskiego, niż jest konieczne”.

Dostawy LNG do Polski przybyły z Kataru, Norwegii i Stanów Zjednoczonych. W tym półroczu łącznie było już 16 dostaw, to więcej niż w całym ubiegłym roku, kiedy liczba ta wynosiła 11.

– Do dzisiaj mamy 67 dostaw LNG do Polski, z czego 51 z Kataru, 8 z Norwegii i 8 ze Stanów Zjednoczonych. 65. dostawa to pierwsza w ramach kontraktu długoterminowego z Cheniere – oświadczył Maciej Woźniak na konferencji prasowej podsumowującej wyniki, cytowany przez BiznesAlert.

Coraz dalej od Gazpromu

Plany na przyszły rok przewidują jeszcze śmielsze wyniki: co najmniej 39 dostaw do Świnoujścia. Wszystko to ma na celu stopniowe odchodzenie od rosyjskiego gazu.

Woźniak poinformował też, że PGNiG chce zarobić na magazynowaniu gazu na Ukrainie, a tamtejsze zapasy gazu będą służyły jako zabezpieczenie na wypadek kryzysu dostaw z Rosji. Spółka magazynuje gaz także w Niemczech.

- Testujemy jak wygląda możliwość uruchomienia dostaw z rynku niemieckiego. Od trzech lat mamy umowę ramową na Ukrainie. (…)Kierują nami względy handlowe. Jak popatrzymy na krzywe cen rynkowych, to jesteśmy w stanie zrobić na tym dobry wynik – poinformował wiceprezes PGNiG.

Woźniak powiedział też, że Gazprom zasypuje spółkę pytaniami w arbitrażu cenowym, co opóźnia rozstrzygnięcie ws. formuły cenowej i wysokości ceny dostaw w kontrakcie jamalskim, ale w dalszym ciągu jest szansa na osiągnięcie rozwiązania do końca bieżącego roku. Według wiceprezesa PGNiG zadawane przez rosyjskiego giganta pytania „przypominają seminarium na uczelni”.

Więcej za przesył

Przypomnijmy, wcześniej w rozmowie z dziennikarzami przedstawiciel polskiego rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski powiedział, że „olbrzymia ilość gazu przesyłana jest przez Polskę faktycznie za darmo”.

„Tak się nie powinno dziać. 21 milionów złotych dochodu rocznie wobec miliardów metrów sześciennych przesyłanych na zachód na odcinku 660 kilometrów to jest nic – stwierdził, dodając:  Będziemy starali się doprowadzić do tego, by nie odbywało się to za darmo”.

Zdaniem rosyjskiego senatora Siergieja Cekowa ta wypowiedź ma podtekst polityczny. Jak podkreślił, możliwy wzrost cen tranzytu dla Rosji doprowadzi do zwiększenia kosztów „błękitnego paliwa” dla krajów europejskich. Wyraził również przekonanie, że Polska w tej kwestii nie ugra niczego istotnego i nie otrzyma zgody od Unii Europejskiej.

W ubiegłym tygodniu informowano też, że Trybunał Arbitrażowy w Sztokholmie, zajmujący się sporem „Gazpromu” i polskiej spółki PGNiG, polecił ekspertom przygotowanie wspólnego sprawozdania w celu określenia nowej stawki.

Tranzyt rosyjskiego gazu przez Polskę

Podpisany w 1996 roku kontrakt przewiduje dostawy do Polski maksymalnie 10 mld metrów sześciennych gazu rocznie. Kontrakt obowiązuje do 2022 roku. W 2012 roku cena gazu dla Polski zgodnie z tym kontraktem została zmniejszona o 10%.

W 2015 roku PGNiG złożyła pozew do Trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie, domagając się kolejnej obniżki ceny. Zdaniem strony polskiej cena gazu w kontrakcie jest zawyżona i nie odpowiada warunkom rynkowym. Trybunał w Sztokholmie w lipcu wydał cząstkowe orzeczenie w sprawie pozwu PGNiG przeciwko „Gazpromowi” odnośnie rewizji ceny gazu.

„Gazprom” informował wówczas, że sąd zgodził się z jego dowodami i odmówił polskiej spółce zmiany ceny dostaw gazu. Ale strona polska interpretuje decyzję sądu na własną korzyść. PGNiG informowała, że sąd arbitrażowy uznał dowody spółki i postanowił w cząstkowym wyroku, że w kontrakcie jest przesłanka dająca PGNiG prawo do domagania się obniżki ceny w kontrakcie długoterminowym, na którego podstawie „Gazprom” dostarcza gaz do Polski.

W październiku „Gazprom” zaskarżył w Sztokholmie cząstkową decyzję Trybunału Arbitrażowego. Na początku listopada trybunał przeprowadził dodatkowe rozprawy.

Tagi:
PGNiG, Gazprom, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz