15:05 20 Listopad 2019
Nord Stream-2, Mukran, Niemcy

Ekspert: Kampania przeciwko Nord Stream 2 jest jak próba zapłodnienia mężczyzny przez mężczyznę

© Zdjęcie: Nord Stream 2 / Axel Schmidt
Gospodarka
Krótki link
Autor
6632
Subskrybuj nas na

Zakończono budowę morskiego odcinka gazociągu Nord Stream 2 przez terytorium fińskiej strefy ekonomicznej. Protesty polskich ekologów nie powstrzymały prac.

O zakończeniu budowy na odcinku 374 km poinformował 21 sierpnia prezydent Rosji Władimir Putin w Helsinkach na konferencji prasowej podsumowującej rozmowy z prezydentem Finlandii Sauli Niinistö.

Wcześniej Naczelny Sąd Administracyjny Finlandii oddalił apelację polskiej organizacji ekologicznej przeciwko budowie gazociągu Nord Stream 2.

Organizacja ekologiczna ClientEarth Prawnicy dla Ziemi, działająca w sferze ochrony środowiska, odwołała się do sądów Finlandii od decyzji władz tego kraju w sprawie budowy gazociągu Nord Stream 2 w fińskiej wyłącznej strefie ekonomicznej. Naczelny Sąd Administracyjny Finlandii stwierdził, że wpływ na środowisko oceniono zgodnie z umowami międzynarodowymi i zgodnie z prawem fińskim oraz że działalność terytorialna organizacji ekologicznej nie obejmuje strefy ekonomicznej Finlandii.

W ubiegłym roku ClientEarth złożył podobny pozew do szwedzkiego sądu administracyjnego, domagając się zaprzestania budowy gazociągu o długości 510 km w wodach Szwecji. Wcześniej szwedzka minister spraw zagranicznych Margot Wallström powiedziała, że władze kraju nie poparły projektu Nord Stream 2, ale nie miały podstaw prawnych do blokowania budowy gazociągu.

Jesienią się wyjaśni

Próby zakwestionowania decyzji fińskich władz i perspektywy dalszej budowy gazociągu zostały ironicznie skomentowane w rozmowie ze Sputnikiem przez redaktora naczelnego gazety „Wysokie Napięcie” Rafała Zasunia.

W Radiu Erywań jest taki dowcip. Na pytanie czy mężczyzna może zostać zapłodniony przez mężczyznę, pada odpowiedź: „Nie może, ale próby nadal są podejmowane… – powiedział Zasuń.

Jego zdaniem nie jest tak ważne to, jakie decyzje są podejmowane w różnych organach i instytucjach poszczególnych krajów. Decydującym czynnikiem jest stanowisko Komisji Europejskiej, która na jesieni powinna ustawodawczo określić stosunek do projektów analogicznych do Nord Stream 2. Rozmówca Sputnika przypomniał, że prawo nie działa wstecz (lex retro non agit). Oznacza to, że nowe dyrektywy UE nie powinny w żaden sposób wpływać na postęp budowy. Jak podkreślił, jeśli Amerykanie nałożą sankcje na firmy zaangażowane w budowę gazociągu, wydłuży to jedynie okres realizacji projektu.

Warto przypomnieć, że w połowie stycznia Richard Grenell, ambasador Stanów Zjednoczonych w Niemczech, stał się bohaterem skandalu z powodu serii gróźb, które były dość niezwykłe dla dyplomaty. Wysłał listy do niemieckich firm „działających w rosyjskim sektorze eksportowych rurociągów energetycznych”, w których stwierdził, że udział w budowie Nord Steam 2 „niesie ze sobą znaczne ryzyko sankcji”.

Realizację tego projektu utrudnia również Dania, która do tej pory nie udzieliła zgody na ułożenie rur przez swoje terytorium, ale jeśli władze w Kopenhadze nie pozwolą na budowę w pobliżu wyspy Bornholm, gazociąg po prostu wydłuży się o 30 kilometrów.

Dokładna długość gazociągu nie jest jeszcze znana, prawdopodobnie będzie to 1200 km. Ułożono już 73,6% rur Nord Stream 2.

Europa będzie potrzebować więcej gazu

Punktem wyjścia „europejskiej części” Nord Stream 2, a także Nord Stream 1, jest niemiecki Lubmin. Plac budowy terminalu znajduje się 3 km od centrum miasta i 500 m od wybrzeża. Niektóre zawory dystrybucyjne, urządzenia chłodzące i dekompresyjne zostały już zainstalowane. Z Lubmina paliwo popłynie na zachód do Holandii rurociągiem NEL, a na południe do Czech i Austrii przez budowaną nitkę EUGEL.

Rzecznik prasowy spółki Nord Stream 2 Jens Mueller powiedział w wywiadzie dla rosyjskiej stacji telewizyjnej Rossija-1, że Europa w przyszłości będzie importować więcej gazu. Stanie się tak nie z powodu znacznego wzrostu popytu, ale dlatego, że w ciągu następnych 20 lat produkcja energii na kontynencie i na Morzu Północnym zostanie zmniejszona dwukrotnie, a zatem powstanie deficyt w wysokości 100 miliardów metrów sześciennych gazu rocznie, który należy zrekompensować.

Z budową Nord Stream 2, a następnie być może 3 i 4, a także biorąc pod uwagę zdobyte doświadczenie, łatwiej będzie rozwiązać te problemy niż przekonać władze Kijowa do zainwestowania w tak zwany ukraiński system przesyłu gazu, pisze niemiecki „Der Spiegel”. Prawie nie inwestowano pieniędzy w naprawę ukraińskiego gazociągu. Z wielu raportów wynika, że awarie ukraińskiego gazociągu występują 14 razy częściej niż w przypadku podobnych obiektów w innych krajach.

Projekt Nord Stream 2 obejmuje budowę dwóch nitek gazociągu o łącznej przepustowości 55 miliardów metrów sześciennych gazu rocznie od rosyjskiego wybrzeża przez Morze Bałtyckie do Niemiec. Zakończenie planowane jest na 2019 rok. Nord Stream 2 ominie takie kraje tranzytowe, jak Ukraina, Białoruś, Polska i kraje bałtyckie. Będzie przebiegał przez wody terytorialne lub wyłączne strefy ekonomiczne Rosji, Finlandii, Szwecji, Danii i Niemiec. Jego łączny koszt wyniesie 9,5 mld euro. Każdy z pięciu europejskich partnerów finansuje 10% projektu. Niedawno ostatnia partia rur została wysłana ze szwedzkiego portu Karlshamn.

Zobacz również:

Komu przeszkadza wizyta Donalda Trumpa w Polsce
Tagi:
protest, Polska, Finlandia, Rosja, Nord Stream-2
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz