Widgets Magazine
14:58 21 Październik 2019
Rury gazociągu Turecki Potok

Polityk: Sofia to pistolet, który zmusi Rosję do prowadzenia rozmów z Ukrainą

© Zdjęcie: TurkStream/Vladimir Solntsev
Gospodarka
Krótki link
1265
Subskrybuj nas na

Przewodniczący partii „Alternatywa na rzecz Bułgarskiego Odrodzenia” Rumen Petkow oświadczył, że opóźnianie rozpoczęcia budowy odcinka „Tureckiego Potoku” na terytorium Bułgarii ma związek z bezczynnością rządu.

Zgodnie z oczekiwaniami bułgarski odcinek gazociągu zostanie dopuszczony do eksploatacji na początku 2020 roku. Budową rury pierwotnie miało się zająć konsorcjum „Arkad”, jednak w maju operator „Bułgartransgaz” wybrał innego wykonawcę. Po złożeniu przez „Arkadę” skargi sąd postanowił pozostawić konsorcjum wykonawcą budowy, ale „Bułgartransgaz” kwestionuje daną decyzję.

Zdaniem Pietkowa właśnie rząd ponosi odpowiedzialność za opóźnianie realizacji projektu.

„Rząd Bułgarii jest głównym czynnikiem opóźniającym budowę rury „Tureckiego Potoku”, realizację procedury” - czytamy w komunikacie na stronie partii.

W taki sposób Bułgaria pełni rolę miękkiego spustu pistoletu wymierzonego w stronę Rosję, żeby zmusić ją do prowadzenia z Ukrainą rozmów w sprawie tranzytu gazu do Europy.

„Bułgarski rząd robi to zupełnie świadomie” - oświadczył Pietkow.

Wiceprzewodnicząca partii Lubomira Genczewa także skomentowała inną bieżącą kwestię w sferze energetyku – budowę elektrowni atomowej „Belene”. Jej zdaniem i tutaj pojawią się czynniki, które utrudnią realizację projektu, tak jak w przypadku z „Potokiem Tureckim”. Genczewa wyraziła nadzieję, że kierownictwo kraju nie dopuści do fiaska projektu.

„Liczę na rząd i naszych deputowanych, którzy doprowadzą projekt do stadium realizacji i rezultatu, którego potrzebujemy: energii w dostępnej cenie. Zapewni nam to elektrownia atomowa „Belene” - oświadczyła Genczewa.

Przewodniczący partii Alternatywa na rzecz bułgarskiego odrodzenia Rumen Petkow
© AFP 2019 / Boryana Katsarova
Przewodniczący partii "Alternatywa na rzecz bułgarskiego odrodzenia" Rumen Petkow

Powiedziała też o konieczności ustalenia pochodzenia środków firm, które złożyły wnioski o udział w projekcie w charakterze inwestora strategicznego. Genczewa uważa też, że projekt powinien zostać zrealizowany ze 100-procentowym udziałem państwa, żeby zyski pozostawały w Bułgarii, a nie szły do rąk inwestorów strategicznych.

Przypomnijmy: wcześniej 13 firm złożyło wnioski o zamiarze wzięcia udziału w konkursie na budowę elektrowni atomowej „Belene”, w tym rosyjski „Rosatom” i amerykańska „General Electronic”.

Zobacz również:

Czy Bułgaria faktycznie potrzebuje „Tureckiego Potoku”?
Nord Stream 2 i tranzyt przez Ukrainę: czym zakończy się milczenie Danii
„Zakup F-16 nas pogrąży”
Tagi:
Rosatom, Turcja, Rosja, Turecki Potok, Bułgaria
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz