Widgets Magazine
04:35 16 Październik 2019
Ludzie na wiecu antyrządowym w Sofii w Bułgarii

„Wraz z nadejściem demokracji zrujnowaliśmy kraj”

© AP Photo / Valentina Petrova
Gospodarka
Krótki link
9482
Subskrybuj nas na

Bułgaria stoi nad przepaścią, przekonuje były redaktor naczelny gazety „Trud” Damian Obrieszkow. Według dziennikarza w ciągu ostatnich 30 lat po rozpoczęciu przejścia do demokracji liczba ludności spadła o prawie trzy miliony, wskaźnik urodzeń gwałtownie spada, a ludność czynna zawodowo wyjeżdża za granicę.

„Zadaję sobie pytanie: dlaczego nasze kierownictwo nie zdaje sobie sprawy, że nasz naród stoi nad przepaścią? I odpowiadam: bo wtedy będzie musiał przyznać się do całkowitej porażki tak zwanego (okresu) przejścia do demokracji” - oświadczył Obrieszkow.

Dziennikarz zwrócił również uwagę na godną ubolewania sytuację gospodarczą, w której znajduje się kraj.

„Teraz dwa lub trzy miliony Bułgarów w wolnej Bułgarii są skazane na głód. Używam pojęcia „głód” w uogólnionym sensie, w sensie ubóstwa. Sytuacja ta dotyczy nie tylko większości emerytów, ale także młodych ludzi z wyższym wykształceniem, którzy otrzymują wynagrodzenie w wysokości 1000 lewów (nieco ponad 500 euro). Czy można z takim dochodem wziąć ślub, kupić własny dom lub opłacić czynsz w wysokości 500 lewów (nieco ponad 250 euro)? Nie, nie można, dlatego człowiek wyjeżdża do innych bogatych krajów” - powiedział Obrieszkow.

W ciągu ostatniego roku PKB na mieszkańca w Bułgarii wyniósł 7800 euro, podczas gdy w innych krajach UE - 30 900 euro. „A więc zarobiliśmy cztery razy mniej niż reszta Europejczyków. To jest czysta prawda, taka jest sytuacja, mówiąc językiem ludu, jesteśmy najbiedniejsi w Europie” - oświadczył.

Dziennikarz uważa, że ​​Bułgarzy zastanawiają się, co doprowadziło do zubożenia.

„Okazuje się, że była to pseudodemokracja, a pod jej przykrywką - totalny rabunek i samopochówek. Jak to się stało, że wraz z nadejściem demokracji zrujnowaliśmy nasz kraj, który z ekonomicznego punktu widzenia był pierwszym na Bałkanach i wyprzedził czołowe kraje Europy pod względem rozwoju elektroniki?” - zauważył Obrieszkow.

Według niego w Bułgarii nie powiodło się również rolnictwu, chociaż w latach socjalizmu kraj ten był jednym z czołowych eksporterów w branży.

Flagi Rosji i Bułgarii
© Sputnik . Aleksiej Witwickij
„I wszyscy rzucili się do miasta, wioski zaczęły się wyludniać i ginąć. Jednocześnie kraje takie jak Polska, Czechy i Węgry zachowały swoje rolnictwo i wypędziły nas z rosyjskiego i europejskiego rynku, gdzie zajmowaliśmy jedno z czołowych miejsc” - oświadczył dziennikarz.

Według Narodowego Instytutu Statystycznego populacja Bułgarii na dzień 31 grudnia 2018 roku wynosiła 7 000 039 osób, teraz ta liczba już spadła. W ciągu ostatniego roku z kraju wyjechały ponad 33 tysiące osób.

W pierwszych trzech miesiącach 2019 roku eksperci zauważyli alarmująco niski wskaźnik urodzeń w kraju: w tym okresie w Bułgarii zmarło prawie 29 000 osób, a urodziło się około 13 000.

Wcześniej ekspert w dziedzinie demografii wyraził zaniepokojenie, że Bułgaria może zmienić się w demograficzną pustynię, ponieważ do tej pory jedna ósma wsi jest pusta lub zamieszkuje ją nie więcej niż dziesięć osób.

Zobacz również:

Polityk: Sofia to pistolet, który zmusi Rosję do prowadzenia rozmów z Ukrainą
Chodzi nie tylko o F-16: co się dzieje w Bułgarii?
Bułgaria poprosi Trumpa o zniżkę na F-16
Tagi:
katastrofa demograficzna, demografia, gospodarka, kryzys gospodarczy, demokracja, Europa, Bułgaria
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz