Widgets Magazine
15:27 23 Wrzesień 2019
Linie wysokiego napięcia

Kiedy w krajach bałtyckich ostatni zgasi światło?

© Sputnik . Natalia Seliverstova
Gospodarka
Krótki link
5464
Subskrybuj nas na

Rezygnacja państw bałtyckich z dostaw energii elektrycznej z Rosji przypomina budowę muru berlińskiego, tym razem energetycznego, między Federacją Rosyjską a Unią Europejską.

Tak ocenia sytuację ekspert d.s. energetycznych Andrzej Szczęśniak w publikacji zamieszczonej przez „Myśl Polską”.

„Europa i Rosja rozdzielają swoje energetyczne władztwa. Moskwa robi z obwodu kaliningradzkiego fortecę, Bruksela włącza kraje bałtyckie do własnego systemu elektroenergetycznego” – pisze autor artykułu.

Planuje się, że bałtyckie systemy energetyczne zostaną scalone z sieciami Europy kontynentalnej przed 2025 r. na podstawie porozumienia podpisanego przez kraje bałtyckie, Komisję Europejską oraz Polskę. Rezygnacja krajów bałtyckich z dostaw energii elektrycznej z Federacji Rosyjskiej i wycofanie się z BRELL – pierścienia energetycznego łączącego Rosję, Białoruś i kraje bałtyckie - będzie je słono kosztować, a korzyści gospodarcze tego procesu będą zerowe - zaznacza „Myśl Polska".

Tym czasem Rosja ze swej strony prowadzi aktywne przygotowania do zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego obwodu kaliningradzkiego w sytuacji, gdy dostawy energii przez terytorium Litwy zostaną wstrzymane. Andrzej Szczęśniak zwraca uwagę na to, że „w Kaliningradzie stanął pływający terminal regazyfikacyjny gazu skroplonego „Marszałek Wasilewski”.

„Może on przeładować 2,7 miliarda m3 gazu rocznie (ponad połowa mocy Świnoujścia). A że Kaliningrad zużywa 2,6 mld m3, więc nowa instalacja pokrywa zapotrzebowanie na gaz dla całej enklawy” – podkreśla periodyk.

Autor dodaje ironicznie, że dla Rosjan jest to posunięcie symboliczne: marszałek Wasilewski dowodził legendarną operacją zdobycia Königsbergu w czasie II wojny światowej.

Wracając do meritum sprawy Andrzej Szczęśniak wskazuje, że źródła dostaw gazu skroplonego znajdą się niedaleko. W pobliżu Petersburga buduje się dwie instalacje LNG - jedną w Wysocku, drugą w rejonie Wyborga. Projektowany jest również znacznie większy obiekt – Bałtycki LNG w Ust-Łudze.

„Oczywiście, dostawy gazu rurociągami są tańsze i jedynie one są racjonalne ekonomicznie” - pisze Andrzej Szczęśniak. – Przy tym autor publikacji zaznacza, że „Marszałek Wasilewski” nie po to stanął przy terminalu w Kaliningradzie, by zastępować rurociągi.

„On je ubezpiecza, gwarantuje alternatywne zaopatrzenie w gaz, sprowadza do zera zagrożenie odcięcia dostaw przez terytorium Litwy. Pływający gazoport to gazowa forteca, mająca zapewnić niezbędne życiowo dostawy energii w warunkach konfliktu”.

Nawiązując do perspektyw energetycznych regionu periodyk pisze, że podczas gdy Kaliningrad zamienia się w energetyczną warownię, państwa bałtyckie do tej pory znajdują się w rosyjskim systemie elektroenergetycznym IPS/UPS. Główny problem włączenia ich w system unijny to koszty, tak inwestycji, jak i później – energii – jest przekonany autor publikacji.

„Litwa opłaciła już szokiem cenowym za przejście na zachodnią stronę. Nastąpił on po zamknięciu elektrowni jądrowej Ignalina, gdy dramatycznie zdrożała energia”.

Andrzej Szczęśniak przypomina, że dzisiaj 72 procent zużywanej na Litwie energii pochodzi z importu, co oznacza wyższe ceny dla odbiorców, tak przemysłowych jak i gospodarstw domowych.

Ekspert uważa, że projekt przestawienia krajów bałtyckich na zachodni system to czysta polityka, a koszty energii dla ludności skoczą tak w górę, że ostatni zgasi tam światło. Sugeruje, iż odcięcie od dostaw rosyjskich przypomina budowę muru berlińskiego, tym razem energetycznego, na granicach Rosji.

„Dlatego też Rosjanie postrzegają to jako jeszcze jeden wrogi krok, odcinający ich od Europy. Stąd pełne przestawienie Kaliningradu na formułę odciętej od matecznika fortecy energetycznej” - konkluduje Andrzej Szczęśniak.

Zobacz również:

Miejsce mocy: Góra Krzyży na Litwie
Przechodząc na euro, Litwa przeszła na polski papier toaletowy
Jak w „Czarnobylu”: Litwa robi zapasy jodu przed uruchomieniem białoruskiej elektrowni
Tagi:
Litwa, Łotwa, Estonia
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz