Widgets Magazine
05:02 16 Październik 2019
Pokaz mody SIMOF 2017 w Sewilli

Polska za kilka lat będzie jak Włochy i Hiszpania?

© AFP 2019 / Cristina Quicler
Gospodarka
Krótki link
141726
Subskrybuj nas na

Według wicepremiera Jacka Sasina Polska pod względem jakości życia aktualnie jest na poziomie Grecji i Portugalii, ale już za kilka lat dogoni Hiszpanię i Włochy.

Według wicepremiera poziom Niemiec kraj osiągnie natomiast za kilkanaście lat.

My naprawdę gonimy ich bardzo szybko – zauważył Sasin w „Sygnałach Dnia”, mając na myśli Włochy i Hiszpanię. – Są absolutnie w naszym zasięgu, a za kilkanaście lat jesteśmy w stanie dogonić Niemcy – dodał.

Wcześniej informowano, że według raportu SGH, przygotowanego z okazji XXIX Forum Ekonomicznego w Krynicy-Zdroju, polskiej gospodarce uda się pod względem PKB dogonić Niemcy za 21 lat.

Jak mówiła w Krynicy-Zdroju prof. Hanna Godlewska-Majkowska, polska gospodarka w latach 1990-2018 notowała jedno z najlepszych w Europie Środkowo-Wschodniej temp wzrostu PKB. Mimo że polski wzrost gospodarczy był wyższy niż w krajach tzw. starej piętnastki, do osiągnięcia poziomu krajów Zachodniej Europy polskiej gospodarce jeszcze sporo brakuje.

Na początku września premier Mateusz Morawiecki oświadczył, że przystąpienie Polski do strefy euro w tym momencie byłoby bardzo ryzykowne. Podkreślił, że własna waluta może być swego rodzaju poduszką bezpieczeństwa przy ewentualnym spadku gospodarczym.

„Polsko, nie przyjmuj euro!”

W czasie niedawnej wizyty w Polsce szef hiszpańskiej dyplomacji Josep Borrell radził Polakom, aby dobrze się zastanowili nad wprowadzeniem euro. Przyznał, że w 2002 roku Hiszpania podeszła do wspólnej waluty w naiwny sposób. — Zrobiliśmy to, grając na trąbkach i uderzając w bębny. Nie mając wtedy wystarczającej wiedzy, jakie mogą być konsekwencje utraty kontroli nad walutą - powiedział.

Według Borrella przed wprowadzeniem euro każdy kraj powinien się głęboko zastanowić, zważyć wszystkie za i przeciw, a przede wszystkim mieć świadomość, czym jest rezygnacja z własnej waluty. Hiszpanię wprowadzenie euro kosztowało bardzo dużo - właśnie wychodzi z 10-letniego kryzysu.

To nie jest sprint, w którym ktoś biegnie, osiąga metę i do widzenia. To jest maraton, w którym trzeba biec każdego dnia. A jeśli tego nie robisz, zostajesz w tyle - twierdzi były szef Parlamentu Europejskiego.

Również niemiecki politolog prof. Andreas Nölke z Uniwersytetu Goethego we Frankfurcie ostrzega Polskę przed wejściem do strefy euro i zbytnim uzależnieniem polskiej gospodarki od Niemiec.

Błagam, nie róbcie tego – nie wchodźcie do strefy euro! Byłby to fatalny błąd. Wystarczy zresztą spojrzeć na kraje południa Unii Europejskiej. Po przyjęciu euro, przyspieszyły tam procesy deindustralizacyjne. Straciły one swoją konkurencyjność wobec Niemiec. Włochy, niegdyś europejska potęga przemysłowa, straciła swoją siłę. Bliskie połączenie tych krajów z Niemcami sprawiło, że to nasz kraj najbardziej na wspólnej walucie zyskał. Ich kosztem – ostrzegł profesor Nölke.

Politolog uważa, że polska gospodarka jest zbyt mocno uzależniona od Niemiec i powinna dążyć do tworzenia konkurencyjnych polskich firm, których zysk zostawałby w kraju.

– Uważam, że dużo lepiej byłoby dla Polski, gdyby uniezależniła się gospodarczo od Niemiec, a nie jeszcze bardziej się z nią wiązała. W interesie Polski jest stworzenie konkurencyjnych polskich firm, by zysk wypracowany w naszym kraju został tu, a nie wędrował do Berlina, Monachium czy innych miast, gdzie swoje siedziby mają niemieckie korporacje – twierdzi politolog.

Tagi:
Jacek Sasin, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz