Widgets Magazine
12:11 16 Październik 2019
Gaz

Duma Państwowa: Polska chce się potargować o rosyjski gaz

© Sputnik . Evgeny Biyatov
Gospodarka
Krótki link
3322
Subskrybuj nas na

Polska nie zrezygnuje raczej z rosyjskiego gazu, a oświadczenia Warszawy mają na celu wytargowanie sobie korzystnych warunków – powiedział w wywiadzie dla stacji RT zastępca przewodniczącego Komisji ds. Energetyki Dumy Państwowej Rosji Walerij Selezniow.

Tego rodzaju oświadczenia są typowe dla kierownictwa energetycznego kraju, któremu zależy na zmianie cen gazu. Chodzi jednak o to, że alternatywe sposoby dostaw gazu do Polski, zwłaszcza jeśli chodzi o skroplony gaz ziemny (LNG), będą o wiele droższe (...). Oświadczenia polityczne to jedno, a gospodarka to zupełnie inna sprawa – podkreślił rosyjski parlamentarzysta.

Polska deklaruje, że po roku 2022 przestawi się na LNG i w pełni uniezależni się od dostaw gazu ziemnego od Rosji. Według pełnomocnika rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotra Naimskiego póki co najwięcej gazu kraj otrzymuje z Rosji, jednak niedługo to się zmieni – alternatywą będzie terminal LNG w Świnoujściu i gazociąg Baltic Pipe.

Coraz dalej od Gazpromu

7,5 mld m3 gazu skroplonego – tyle surowca według stanu na dziś udało się sprowadzić Polsce z zagranicy w tym roku. Wiceprezes PGNiG Maciej Woźniak poinformował, że kraj nie będzie sprowadzać „więcej gazu rosyjskiego, niż jest konieczne”.

Dostawy LNG do Polski przybyły z Kataru, Norwegii i Stanów Zjednoczonych. W tym półroczu łącznie było już 16 dostaw, to więcej niż w całym ubiegłym roku, kiedy liczba ta wynosiła 11.

Do dzisiaj mamy 67 dostaw LNG do Polski, z czego 51 z Kataru, 8 z Norwegii i 8 ze Stanów Zjednoczonych. 65. dostawa to pierwsza w ramach kontraktu długoterminowego z Cheniere – oświadczył Maciej Woźniak na konferencji prasowej podsumowującej wyniki, cytowany przez BiznesAlert.

Plany na przyszły rok przewidują jeszcze śmielsze wyniki: co najmniej 39 dostaw do Świnoujścia. Wszystko to ma na celu stopniowe odchodzenie od rosyjskiego gazu.

Woźniak poinformował też, że PGNiG chce zarobić na magazynowaniu gazu na Ukrainie, a tamtejsze zapasy gazu będą służyły jako zabezpieczenie na wypadek kryzysu dostaw z Rosji. Spółka magazynuje gaz także w Niemczech.

Więcej za przesył

Przypomnijmy, wcześniej w rozmowie z dziennikarzami przedstawiciel polskiego rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski powiedział, że „olbrzymia ilość gazu przesyłana jest przez Polskę faktycznie za darmo”.

„Tak się nie powinno dziać. 21 milionów złotych dochodu rocznie wobec miliardów metrów sześciennych przesyłanych na zachód na odcinku 660 kilometrów to jest nic – stwierdził, dodając: Będziemy starali się doprowadzić do tego, by nie odbywało się to za darmo”.

Zdaniem rosyjskiego senatora Siergieja Cekowa ta wypowiedź ma podtekst polityczny. Jak podkreślił, możliwy wzrost cen tranzytu dla Rosji doprowadzi do zwiększenia kosztów „błękitnego paliwa” dla krajów europejskich. Wyraził również przekonanie, że Polska w tej kwestii nie ugra niczego istotnego i nie otrzyma zgody od Unii Europejskiej.

Tagi:
Nord Stream, Rosja, Polska, gaz
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz