21:55 13 Grudzień 2019
Budynek MFW w Waszyngtonie

Świat pogrążył się w długach. Czy czeka nas najbardziej niszczycielski kryzys w historii?

© AFP 2019 / Karen Bleier
Gospodarka
Krótki link
Autor
4321
Subskrybuj nas na

Globalny dług pobił kolejny rekord – 188 bilionów dolarów, co odpowiada 230% wartości produkcji na naszej planecie. Według szacunków MFW obciążenie zadłużeniem krajów rozwijających się jest najwyższe od 1980 r., a gospodarek rozwiniętych – od II wojny światowej. Następny kryzys gospodarczy może być najbardziej niszczycielski w historii.

Rośnie apetyt na ryzyko

„Zadłużenie na świecie – państwowe i prywatne – osiągnęło rekordowy poziom 188 bilionów dolarów. To około 230% globalnej produkcji” – powiedziała Kristalina Georgiewa, dyrektor zarządzający Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

W krajach o niskich dochodach gwałtownie wzrosło zadłużenie w ciągu ostatnich pięciu lat – podkreśliła. – Według naszych danych 43% takich państw albo podlega wysokiemu ryzyku pojawienia się problemów z zadłużeniem, albo już znajduje się w trudnej sytuacji – dodała.

Ogólnie rzecz biorąc – według analityków funduszu – jeśli oczekiwany kryzys będzie o połowę słabszy od tego z 2008 roku, pojawia się ryzyko niewywiązania się z zobowiązań w przypadku papierów dłużnych na łączną kwotę 19 bilionów dolarów, czyli 40% korporacyjnego zadłużenia w Stanach Zjednoczonych, Chinach, Japonii i krajach europejskich. Zresztą, większość ekspertów jest przekonana, że skala nowego kryzysu będzie znacznie większa niż poprzedniego, więc i szkody będą znacznie większe.

Głównym zagrożeniem jest – według MFW – polityka banków centralnych, które pompowały w gospodarkę pieniądze. – Ostatnie badania MFW pokazały, że tylko bezpośrednie wsparcie rządowe dla instytucji finansowych w trakcie kryzysu w 2008 roku wyniosło 1,6 biliona dolarów – podkreśliła Georgiewa. W kolejnych latach oprocentowanie kredytów pozostawało na rekordowo niskim poziomie.

Inwestorzy, którzy otrzymali prawie nieograniczony dostęp do tanich pieniędzy, gwałtownie obniżyli wymagania dotyczące jakości nabywanych aktywów. Dlatego w bilansach banków i funduszy inwestycyjnych zgromadziły się ogromne ilości dłużnych papierów wartościowych o wątpliwej wiarygodności.

Wysokie zadłużenie spowodowało, że wiele rządów, firm i gospodarstw domowych jest wrażliwych na nagłe zaostrzenie warunków finansowych – powiedziała szefowa MFW. Innymi słowy, jak tylko skończy się przepływ tanich pieniędzy, obowiązek płatności nie zostanie dotrzymany.

Pożyczcie u bogatych

Georgiewa powiedziała, że „trzeba znaleźć wyjście z obecnej sytuacji, ponieważ cały system ekonomiczny i finansowy jest zagrożony”. Jednak jak to zrobić, nie wiadomo.

Kryzys ekonomiczny
© Depositphotos / Realinemedia
Analitycy proponują nietrywialne rozwiązanie: zwiększenie zadłużenia. „Rządy powinny rozważyć opcje zarządzania długiem, aby wykorzystać bardzo niską dochodowość w celu poprawy swoich potrzeb finansowych w nadchodzących latach” – podano w raporcie ze spotkania Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Banku Światowego, które odbyło się pod koniec października.

Ważna kwestia: dłużne papiery wartościowe powinny być emitowane tylko przez najsilniejsze gospodarki świata, przede wszystkim Niemcy. MFW oczekuje, że inwestorzy zaczną przenosić fundusze z niewiarygodnych papierów wartościowych w obligacje stabilnych gospodarczo państw, „stymulując wzrost gospodarczy i jednocześnie zmniejszając nierównowagę”. Jednak Berlin nie śpieszy się do korzystania z rad funduszu i zwiększania zadłużenia: to najgorszy moment ku temu.

Słabe ogniwo

Po pierwsze, Niemcy przygotowują się do recesji i gwałtownego ograniczenia produkcji. Według Komisji Europejskiej niemiecką gospodarkę w najlepszym wypadku czeka „wyciszony wzrost” do 2021 r. Poważne problemy pojawią się także w sektorze produkcyjnym.

Rheinmetall Corporation obniżył już prognozę produkcji na rok 2020, powołując się na recesję w globalnym przemyśle motoryzacyjnym. Siemens ogłosił, że „utrata możliwości produkcyjnych urządzeń przemysłowych doprowadzi do zmniejszenia wolumenu w przyszłym roku”, a dyrektor finansowy Volkswagena mówił o „dwóch trudnych latach dla niemieckiego przemysłu”.

Po drugie, pod niemiecką gospodarką tyka potężna bomba z mechanizmem zegarowym, a mianowicie Deutsche Bank. Na podstawie wyników z trzeciego kwartału DB poinformował o stratach w wysokości 832 mln euro (w ubiegłym roku zysk wyniósł 229 milionów euro).

„Deutsche Bank traci pieniądze w oszałamiającym tempie” – pisze na swoim blogu amerykański analityk finansowy Michael Snyder. „Jeśli dodamy straty za drugi i trzeci kwartał 2019, otrzymamy łącznie prawie cztery miliardy euro. Nawet jeśli wszyscy pracownicy banku przez sześć miesięcy zajmowaliby się tylko wrzucaniem do toalety banknotów dolarowych, stracenie takich pieniędzy nie byłoby możliwe”.

Jego zdaniem obecnie największy niemiecki bank jest „zombie, które będzie potykać się, dopóki ktoś w końcu nie uwolni go od cierpienia”. Jednocześnie analityk jest przekonany, że bankructwo Deutsche Bank będzie znacznie większą katastrofą dla globalnego systemu finansowego niż upadek Lehman Brothers w 2008 roku.

Niemcy są klejem łączącym UE. Jeśli zbankrutuje bank w samym sercu systemu finansowego tego kraju, efekt domino rozprzestrzeni się bardzo szybko – ocenił ekspert. – Rezultatem będzie najpoważniejszy kryzys w całej Unii Europejskiej – podsumował Michael Snyder.

Zobacz również:

Były minister finansów Rosji o tym , co wyprowadzi rosyjską gospodarkę z kryzysu
Wczoraj pucz - jutro kryzys gospodarczy
Czarne chmury nad światową gospodarką. Nowy kryzys na horyzoncie?
Tagi:
MFW, II wojna światowa, kryzys gospodarczy
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz