22:36 13 Grudzień 2019
Terminal gazowy w Świnoujściu, Polska

Do Polski przybył statek z amerykańskim LNG dla Ukrainy

© Sputnik . Alexey Vitvitsky
Gospodarka
Krótki link
11660
Subskrybuj nas na

Statek ze skroplonym gazem ziemnym (LNG) dla Ukrainy przybył ze Stanów Zjednoczonych do terminalu LNG im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Świnoujściu, poinformowała w środę ambasada USA w Kijowie.

„Amerykański skroplony gaz ziemny w drodze na Ukrainę! Statek, który transportował LNG dla Ukrainy, wczoraj przybył do terminalu LNG w Świnoujściu nad Morzem Bałtyckim - to kolejny krok w udzielaniu Ukrainie pomocy w osiągnięciu niezależności energetycznej” - czytamy w komunikacie resortu w Twitterze.

Polska i USA pomagają Ukrainie „uniezależnić się od rosyjskiego gazu”

29 sierpnia grupa spółek „Zasoby Energetyczne Ukrainy” podpisała umowę z polską firmą PGNiG na dostawę amerykańskiego gazu ziemnego na Ukrainę, który kupuje od Stanów Zjednoczonych. Zapowiedziano, że dostawy rozpoczną się w listopadzie 2019 roku, kiedy pierwszy tankowiec z USA przybędzie do terminala w Świnoujściu, po czym LNG zostanie regazyfikowany i będzie można go przesłać polskim systemem przesyłowym gazu na Ukrainę za pośrednictwem punktu w Hermanowicach. Plany zrealizowano, co potwierdza przybycie tankowca z amerykańskim LNG do Świnoujścia.

31 sierpnia przedstawiciele rządów Polski, Stanów Zjednoczonych i Ukrainy podpisali „porozumienie o współpracy w celu wzmocnienia regionalnego bezpieczeństwa dostaw gazu ziemnego”. Według polskich władz „umowa dotyczy współpracy w zakresie reformy ukraińskiego rynku gazu, polskiej infrastruktury importu gazu ziemnego, ukraińskiej infrastruktury magazynowania i eksportu amerykańskiego LNG, a także połączeń gazowych w regionie”. Amerykański sekretarz ds. energii Rick Perry powiedział, że „dostawy skroplonego gazu ziemnego do Polski pomogą Ukrainie uniezależnić się od rosyjskich dostaw gazu”.

Porozumienie zostało podpisane przez przedstawiciela polskiego rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotra Naimskiego, sekretarza energetyki USA Ricka Perry'ego i sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Aleksandra Daniliuka.

Jak wówczas wyjaśniono, po przybyciu do terminalu skroplony gaz ziemny po regazyfikacji zostanie wtłoczony do polskiego systemu przesyłowego w Świnoujściu, a następnie przekazany na Ukrainę przez graniczne połączenie gazociągowe w Hermanowicach do ERU. „Dostawa do ukraińskiego partnera będzie realizowana do końca 2019” - poinformowano w komunikacie PGNiG. Objętość amerykańskiego gazu przeznaczonego na eksport na Ukrainę nie została określona.

Wcześniej pozytywnie na temat dostaw amerykańskiego LNG na Ukraine wypowiadał się nowy minister energii Aleksiej Orżel. Polityk oświadczył, że jednym z głównych zadań jest zwiększenia dostaw amerykańskiego gazu na Ukrainę przez Polskę. Jednym z pierwszych zadań będzie analiza tego, jakie prace należy wykonać po stronie ukraińskiej, aby zwiększyć możliwość odbioru gazu z terminalu w Polsce, abyśmy mogli dywersyfikować dostawy, aby zapewnić nasze bezpieczeństwo energetyczne - powiedział na konferencji w Kijowie.

Znaleźliśmy wspólny język z naszymi amerykańskimi kolegami i jesteśmy im za to bardzo wdzięczni - kontynuował minister. - Jesteśmy rynkiem premium, 10-11 miliardów metrów sześciennych gazu to duża ilość.

Polska „studzi” gazowe zapędy Ukrainy

Ukraiński „Naftohaz” i „Ukrtransgaz” zapowiadały szumnie zwiększenie przepustowości połączenia gazowego z Polską do 6,6 mld m3 rocznie. Z kolei polski Gaz-System twierdzi, że infrastruktura nie pozwala na przesył takich objętości.

Polska spółka Gaz-System wydała komunikat, w którym odniosła się do informacji, które rozpowszechniają przedstawiciele ukraińskich firm „Naftohaz” i „Ukrtransgaz”. Gaz-System zaprzecza jakoby możliwym było zwiększenie przepustowości do 6,6 mld m3 gazu rocznie. Wyjaśniono, że możliwa objętość to 2 mld m3.

„Obecne połączenie gazowe z Polski na Ukrainę pozwala na przesyłanie do 2 mld m3 gazu rocznie, na zasadach przerywanych warunkowo ciągłych” - czytamy na stronie Gaz-System. Jak dodano zwiększenie przepustowości do zapowiadanych 6,6 mld m3 gazu jest możliwe jeżeli zostaną przeprowadzone dodatkowe inwestycje w systemie przesyłowym, którym zarządza spółka.

„Decyzja inwestycyjna w tym zakresie będzie podjęta po odpowiedniej analizie ekonomicznej, popartej zawartymi zobowiązania kontraktowymi pomiędzy stronami” - podkreślono w komunikacie.

Tarcia na linii Naftohaz-Gazprom

Dlaczego Ukraina „na wszelki wypadek" chce wzmocnić współpracę w kwestii transportu gazu z Polską? Kraj przerwał import gazu z Rosji w listopadzie 2015 roku i po tym czasie nie wykorzystywał już rosyjskiego paliwa w czasie przygotowań do sezonu grzewczego, pompując do magazynów gaz, zakupiony w Europie poprzez rewers.

Obowiązujący kontrakt na tranzyt rosyjskiego gazu przez Ukrainę wygasa pod koniec bieżącego roku. Rosja, Ukraina i Komisja Europejska prowadzą trójstronne rozmowy w sprawie tranzytu gazu po 2019 roku. 

18 listopada Gazprom wysłał na adres Naftohazu pismo zawierające oficjalną propozycję przedłużenia obecnego kontraktu na tranzyt gazu przez terytorium Ukrainy lub zawarcia nowego na okres jednego roku z uwzględnieniem prognoz na 2020 rok dotyczących popytu na gaz wśród europejskich odbiorców. Propozycja Rosji zakłada rezygnację z wzajemnych pretensji i porzucenie postępowań sądowych toczących się przed Trybunałem Arbitrażowym w Sztokholmie.

Co na to Naftohaz? Dyrektor wykonawczy spółki Jurij Witrenko na antenie ICTV sceptycznie odniósł się do propozycji Gazpromu. Podkreślił, że rezygnacja z roszczeń w zamian na zniżkę na gaz nie daje Naftohazowi żadnej korzyści. „Jeśli policzyć, to ta zniżka zwróci się za 28 lat, jeśli porównywać z samymi tylko trzema miliardami dolarów, które Gazprom już jest nam winien. Nie mówię już o nowych pozwach" - podkreślił Witrenko. Według niego „nie ma sensu czekać 28 lat”, żeby dostać to, co Naftohaz może wyegzekwować od Gazpromu.

Ukraiński koncern ocenia swoje rozszczenia wobec Gazpromu na 22 mld dolarów, na które składają się wyroki Trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie (prawie 3 mld), pozwu na 12 mld i 7 mld kary grzywny, wyznaczonej przez Komitet Antymonopolowy Ukrainy.

Zobacz również:

Deputowany Bundestagu: Europa nie potrzebuje amerykańskiego LNG
Polska kupuje LNG od USA, Litwa od Rosji – jak walczą dwa terminale na Bałtyku
Media: Litwa po raz pierwszy kupi rosyjski LNG
Największy kontrakt w historii: PGNiG dostarczy ponad 8 tys. ton LNG Synthosowi
LNG dla Europy: intryga rozgrywa się nie w Polsce?
Tagi:
Świnoujście, LNG, USA, Ukraina, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz