08:03 09 Grudzień 2019
Tomografia komputerowa

Polska służba zdrowia znowu ma kłopoty?

© Fotolia / Sudok1
Gospodarka
Krótki link
139
Subskrybuj nas na

Zgodnie z informacją podaną przez Ministerstwo Zdrowia zadłużenie szpitali w Polsce to ponad 14 miliardów złotych, w tym zobowiązania wymagalne, czyli niespłacane w terminie, wynoszące ponad 2 miliardy. 

Wiceminister Sławomir Gadomski przedstawił dane dotyczące długów szpitali za trzy kwartały 2019 roku. Jak powiedział wiceminister, nie odbiegają one znacząco od stanu z ubiegłych lat, porównując poziom zobowiązań z poziomem nakładów.Zaznaczył, że dane za trzy kwartały zawsze są gorsze niż te ostateczne, całoroczne, co wynika z systemu rachunkowości i księgowania szpitali.

„Placówki podchodzą do rozpoznania przychodów w sposób kasowy, czyli dopiero w momencie zafakturowania i otrzymania środków z NFZ rozpoznają przychód” – wyjaśnił.

– W tym roku o 11 procent, prawie 4, 5 miliarda złotych, wzrosło finansowanie szpitali. Wraz z rosnącymi nakładami rosną też zobowiązania – powiedział Gadomski. „Jedną z przyczyn, dlaczego rosną zobowiązania, nie tylko w sektorze zdrowia, ale w każdym standardowym przedsiębiorstwie jest to, że rośnie baza, rosną przychody. Rosnące przychody powodują rosnące koszty, większe wydatki na transport, energię, materiały itd.” – wskazał.

Jak powiedział wiceminister zdrowia, większość placówek nie ma długów. To dobra wiadomość. Ponad 70 procent szpitali nie generuje zobowiązań wymagalnych, zaś 80 procent wszystkich zobowiązań wymagalnych jest generowane przez 6 procent placówek.

Najwięcej długów mają szpitale kliniczne, nadzorowane przez uczelnie medyczne. W tym przypadku 70 procent wszystkich zobowiązań wymagalnych było generowanych przez 3 szpitale. 17 szpitali klinicznych, czyli prawie połowa, nie miało zobowiązań wymagalnych po trzecim kwartale 2019 roku, a niektóre wykazały zysk.

Źle się dzieje w służbie zdrowia

Lekarze
© Depositphotos / Tyler OlsonSimplefoto
W październiku informowaliśmy o dramatycznej sytuacji w polskiej służbie zdrowia. Dyrektorzy szpitali bili wówczas na alarm w związku z odwoływaniem zabiegów z powodu braków kadrowych.

– Specjaliści odchodzą do klinik, w których proponuje im się większe stawki, często do prywatnych. W moim szpitalu w Radomiu większość dyżurów na SOR obstawiają rezydenci, którzy ten czas powinni spędzać na bloku operacyjnym, a nie łatać dziury kadrowe – mówił wówczas dr Krzysztof Hałabuz z Porozumienia Rezydentów.

Zdaniem konsultanta krajowego prof. Grzegorza Wallnera chirurgów jest o 25 proc. mniej niż w 2006 roku, średnia wieku to 56 lat, a młodzi medycy wybierają inne specjalizacje.

Zobacz również:

Czy Polska wysłucha propozycji Putina?
Morawiecki: Polska powoli wychodzi z pułapki średniego rozwoju
Tagi:
Ministerstwo Zdrowia, długi, szpital, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz