07:04 07 Grudzień 2019
Fabryka metali szlachetnych

Dlaczego 100 ton złota wróciło do Polski?

© Sputnik . Ilya Najmuszyn
Gospodarka
Krótki link
194226
Subskrybuj nas na

Pod koniec listopada szef Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński poinformował, że Polska wywiozła z Banku Anglii 100 ton złota. „Sprowadziliśmy złoto Polaków do domu” – ogłosił. Zdaniem byłego prezesa NBP Leszka Balcerowicza to zwykła propaganda.

W rozmowie z Faktem Balcerowicz oświadczył, że jego zdaniem nie ma to żadnego znaczenia dla polskiej gospodarki. „(…) prezes Glapiński mógł zrobić sobie zdjęcie ze sztabką odzyskanego złota" – podsumował ironicznie ekonomista.

Podobnego zdania jest były premier i prezes NBP Marek Belka. Ekonomista uważa, że są to zwykłe działania PR. „Ten ruch nie ma z punktu widzenia gospodarczego czy rynkowego najmniejszego znaczenia” – cytuje słowa Belki portal Business Insider. Belka dodał, że NBP posiada odpowiednią „infrastrukturę”, żeby przechowywać nawet więcej niż 100 ton złota, ale „o niczym to nie świadczy”. Jego zdaniem jest to zwykły ruch marketingowy, który ma na celu wzmocnienie wizerunku „silnego państwa”.

Belka nie zgadza się tez ze spekulacjami polityków, które pojawiły się w mediach. Jednym z takich komenatrzy podzielił się Radosław Sikorski, który krótko podsumował akcję sprowadzenia złota: „Będzie wojna?”. Zdaniem Belki fakt sprowadzenie cennego kruszcu przeczy tym spekulacjom. Wobec ewentualnego zagrożenia wybuchem wojny Polska raczej nie sprowadzałaby złota do kraju, a trzymała je w bezpiecznym miejscu.

„Sprowadziliśmy złoto Polaków do domu”

O fakcie wywiezienia z Banku Anglii 100 ton złota poinformował szef Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński. „Sprowadziliśmy złoto Polaków do domu” – ogłosił. Dodał, że wartość sprowadzonego złota wynosi ponad 18 mld zł.

Prezes NBP poinformował, że kruszec będzie przechowywany w skarbcu banku centralnego.

Zakończyliśmy procedurę sprowadzania naszego złota do kraju. W związku z tym mogę powiedzieć, że sprowadziliśmy złoto Polaków do domu. Mamy tyle złota w rezerwach, ile inne uprzemysłowione i cywilizowane kraje – powiedział Głapiński.

Wyjaśnił także szczegóły całego procesu przenoszenia złota, mówiąc, że była to skomplikowana operacja, która wymagała zaangażowania kilkuset pracowników NBP. Cała tajna akcja odbyła się drogą lotniczą przez lotniska w Poznaniu i Warszawie. Zachowana została całkowita dyskrecja.

Uczestnikami operacji jak mówi Głapiński byli: NBP, Policja, Straż Granicza, Porty Lotnicze, firmy lotniskowej obsługi naziemnej, Bank Anglii, firma transportująca oraz policja brytyjska. O zwiększeniu zasobów polskiego złota NBP informował już w lipcu. Wyjaśniono, że Polska posiada 228,6 t złota. Dodano, że w latach 2018-2019 zasoby zostały powiększone o 125,7 ton. Wówczas zapowiedziano też operację przeniesienia kruszcu z Banku Anglii.

Co się stanie ze złotem? Jak poinformował prezes NBP kruszec nie trafi do obrotu, będzie po prostu trwałą rezerwą. Z okazji powrotu złota do Polski zostanie wyemitowana moneta okolicznościowa właśnie w kształcie sztabki. Ma się pojawić już w grudniu.

Zobacz również:

Rosyjska shoarma „na bogato”: ze złotem i kawiorem z bieługi
Złoto Polaków wraca do domu. Sikorski ironizuje: „Będzie wojna”?
Złoto już nie na wagę złota: mroczne perspektywy dla cennego kruszcu
Tagi:
NBP, Bank Anglii, złoto, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz