00:43 22 Październik 2020
Gospodarka
Krótki link
1265
Subskrybuj nas na

Europejscy politycy muszą zdecydować: nadal lekkomyślnie drukować i wydawać pieniądze lub przyznać się do niepowodzenia eksperymentu z euro, uważa bułgarski ekonomista, redaktor naczelny portalu „EKIP” (Klub ekspercki ekonomii i polityki) Georgi Wułdżew.

„Właśnie do tego drugiego wzywają takie kraje jak Węgry i Polska, a także Czechy, które nieprzypadkowo nadal nie przyjęły euro i absolutnie nie zamierzają tego robić” – pisze ekonomista w swoim artykule dla gazety „Trud”.

Zdaniem eksperta kraje te wykazały, że wysoki poziom wzrostu gospodarczego można osiągnąć poza strefą euro.

Poziom życia w kraju takim jak Polska jest wyższy niż w Bułgarii, ale wzrost PKB w 2018 roku przekracza 5%. My ledwo osiągamy 3,5%. Euro nie poprawi tej sytuacji, wręcz przeciwnie. Strefa euro zamienia się w czarną dziurę, która pochłania wszelką nadzieję na postęp gospodarczy, a nasi politycy gwałtownie i lekkomyślnie nas tam kierują, wbrew obawom własnych wyborców

– oświadczył ekspert.

W styczniu agencja socjologiczna „Trend” za zlecenie „EKIP” zleciła sondaż socjologiczny, zgodnie z którym tylko 19% populacji popiera wprowadzenie euro, 50% jest przeciw, 60% Bułgarów uważa lwa za stabilną walutę, a 54% żąda referendum w sprawie przystąpienia do strefy euro.

Wcześniej prezydent Bułgarii Rumen Radew oświadczył, że przystąpienie do strefy euro może grozić obniżeniem poziomu życia ludności i podał przykład Włoch i Grecji. Premier Bojko Borisow, przeciwnie, uważa, że nie ma kraju, który wprowadziłby euro i „żyłby gorzej od innych członków UE”.

Zobacz również:

Brexit: Długa i kręta droga do rozwodu
Brexit: Wzór Wielkiej Brytanii jest dla Polaków szalenie mylący
Grzegorz Kołodko: Ja bym wprowadzał Polskę do euro i euro do Polski
Tagi:
strefa euro, handel, ekonomista, wzrost, PKB, Czechy, Polska, finansowanie, euro
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz