16:12 05 Czerwiec 2020
Gospodarka
Krótki link
62012
Subskrybuj nas na

Jedna z najważniejszych inwestycji PiS, blok elektrowni na węgiel kamienny w Ostrołęce, właśnie została wstrzymana. Spółki państwowe odpowiedzialne za wykonanie projektu poinformowały o zawieszeniu jego finansowania.

Projekt miał kosztować Polskę około 6 mld zł brutto i rozpocząć funkcjonowanie już w 2023 roku. Najwidoczniej jednak czas oddania bloku do eksploatacji przedłuży się, o ile w ogóle to nastąpi.

Jak przekazano w komunikacie dotyczącym wstrzymania finansowania projektu, jest to związane z potrzebą przeprowadzenia przez sponsorów – czyli państwowe spółki Energa i Enea – dodatkowych analiz co do dalszych działań, m.in. zostaną rozpatrzone kwestie techniczne, technologiczne, ekonomiczne i organizacyjne. Przyznano też, że nie udało się znaleźć dodatkowego inwestora projektu.

Energa podkreśla też, że wstrzymanie finansowania i brak sponsorów ma związek z wymaganiami Unii Europejskiej odnośnie klimatu.

W ostatnim czasie wystąpił ponadto szereg okoliczności, mogących mieć w ocenie sponsorów wpływ na projekt, co skutkuje koniecznością kompleksowego przeanalizowania kwestii dalszych działań w projekcie, w tym jego dalszego finansowania. Sponsorzy wskazali tu w szczególności planowane zmiany polityki Unii Europejskiej w odniesieniu do sektora energii elektrycznej oraz nową politykę kredytową Europejskiego Banku Inwestycyjnego wobec sektora elektroenergetycznego (...) – wyjaśnia spółka.

Według prezesa PKN Orlen Daniela Obajtka cytowanego przez Onet Energa i Enea podjęły słuszną decyzję biznesową. Szef Orlenu nie ma też wątpliwości, że inwestycja zostanie zrealizowana w swoim czasie i po przeprowadzeniu analizy.

Przyjmujemy ją (decyzję – red.) z zadowoleniem. Jako podmiot, który ogłosił wezwanie na zakup akcji Grupy Energa, nie mamy wątpliwości, że inwestycja w Ostrołęce będzie realizowana. Analizujemy jednak różne warianty tego projektu, tak aby wpisywały się w strategię Orlenu – powiedział Obajtek.

Umowę inwestycyjną w sprawie Ostrołęki C zawarto w 2016 roku, po dwóch latach podpisano kontrakt na budowę. W październiku 2018 roku rozpoczęto prace przygotowawcze, a już pod koniec grudnia zarząd elektrowni dał zielone światło do rozpoczęcia prac. Wtedy to Enea zadeklarowała chęć inwestycji w rozmiarze 1 mld zł, a Energa co najmniej takiej samej kwoty. W 2019 roku, jesienią, od rozmów w sprawie współpracy przy budowie bloku odstąpiło PGE.


W połowie stycznia informowano, że Polska otrzyma 2 mld euro z unijnego Funduszu Sprawiedliwej Transformacji dla państw, których energetyka w większym stopniu uzależniona jest od węgla. Polska uzyskała największą kwotę w porównaniu z pozostałymi krajami, którym przyznano środki z funduszu. Budżet funduszu wynosi 7,5 mld euro. Minister klimatu Michał Kurtyka powiedział, że przyznanie pieniędzy stanowi efekt rozmów prowadzonych na temat sytuacji Polski.

Przypomnijmy, neutralność klimatyczna do 2050 roku to założenie nowego Zielonego Ładu dla Europy. Chodzi o to, aby unijna gospodarka emitowała taką samą ilość gazów cieplarnianych, ile pochłania.

Tagi:
elektrownia, węgiel
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz