18:57 29 Październik 2020
Gospodarka
Krótki link
3162
Subskrybuj nas na

W Polsce od kilku miesięcy maleje liczba niosek, a zagraniczny popyt na polskie jaja rośnie. Jesienią można spodziewać się nieprzyjemnej niespodzianki na półkach sklepowych.

Jak przekazuje Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz, w pierwszych trzech miesiącach 2020 roku liczba niosek zmniejszyła się o 1 milion 700 tys. sztuk w porównaniu do tego samego okresu w 2019 roku, co już zwiastuje podwyżkę cen jaj w najbliższych miesiącach.

Po pierwszych trzech miesiącach 2020 r. w profesjonalnych kurnikach pojawiło się aż o 16 proc. mniej ptaków niż w zeszłym roku. Co więcej, mieszkańcy polskich wsi utrzymujący niewielkie przydomowe stada mają o około pół miliona mniej kur – mówi dyrektor KIPDiP Katarzyna Gawrońska.

Dochodzi do tego boom na polskie jaja za granicą, do którego przyczyniła się również epidemia koronawirusa. Niedawno informowano o współpracy, jaka nawiązała się między jednym z największych polskich producentów jaj – Fermami Drobiu Woźniak – i Singapurem.

Żółtka w płynie i proszki jajeczne kontra jajecznica u Kowalskich

Już latem i na początku jesieni można spodziewać się też intensyfikacji konkurencji przedsiębiorstw zajmujących się wytwarzaniem produktów przetwórstwa jaj z klientem indywidualnym. Chodzi o żółtka w płynie, albuminy, proszki jajeczne nabywane głównie przez producentów makaronów, majonezów etc. w kraju i za granicą. Europejskie jaja cieszą się pod tym względem dużą popularnością w Azji, szczególnie w Japonii. Klient w postaci takiego przedsiębiorstwa jest w stanie zapłacić więcej i kupić większe ilości jajek niż zwykły człowiek zaspokajający potrzeby swojej rodziny, a producent jajek naturalnie wybierze opcję, która bardziej mu się będzie opłacała.

Może się okazać, że producentom bardziej będzie opłacało się sprzedawać jaja przemysłowi przetwórczemu niż sieciom handlowym. Te ostatnie, aby utrzymać dostawy na zadowalającym poziomie, być może będą musiały nieco podnieść ceny – informuje Gawrońska.

Ceny netto jaj spożywczych klatkowych klasy A w połowie maja przedstawiały się następująco (bez VAT, za 100 sztuk): jaja XL – 45 zł, L – 37,1 zł, M – 28,34 zł, S – 20,23 zł. Jeszcze wyższe ceny miały jaja z chowu ściółkowego, z wolnego wybiegu i ekologiczne. A klienci sklepów, supermarketów i bazarów po nałożeniu podatku i marży oczywiście płacą jeszcze więcej.

W Polsce rocznie produkuje się około 570 tys. ton jaj, z czego 65-70% zaspokaja potrzeby krajowe, a pozostałe ilości trafiają na eksport. Kraj jest szóstym co do wielkości producentem jaj kurzych w UE.

Tagi:
kury, jajka
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz