06:22 12 Lipiec 2020
Gospodarka
Krótki link
Przekop Mierzei Wiślanej (51)
43623
Subskrybuj nas na

Flagowy projekt rządu jakim jest budowa kanału przez Mierzeję Wiślaną systematycznie idzie naprzód. Nawet w dobie epidemii prace nie ustają, a inwestorzy i wykonawca podkreślają, że prace trwają zgodnie z wymogami sanitarnymi.

Budowa kanału przez Mierzeję Wiślaną budzi kontrowersje i jest obiektem krytyki od samego początku. Przeciwko inwestycji występują m.in. organizacje ekologiczne, jak Greenpeace i Stowarzyszenia Ekologiczne EKO-Unia, ale też mieszkańcy okolicznych miejscowości, np. Krynicy Morskiej, którzy obawiają się, że turystyka oraz rybołówstwo, czyli główne źródła utrzymania, w ich regionie znacznie na tym ucierpią. Negatywnie o przekopie wypowiadają się też mieszkańcy obwodu kaliningradzkiego i jego gubernator. 

Minister Gróbarczyk: Rosja chce zablokować przekop

Minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej w rozmowie z PR24 skomentował doniesienia na temat deklaracji prezydenta Warszawy i kandydata na prezydenta Polski Rafała Trzaskowskiego m. in. w sprawie przekopu przez Mierzeję Wiślaną. Przypomnijmy, że partia Zieloni poinformowała PAP o swoim poparciu dla Trzaskowskiego, które wynika z poparcia przez Trzaskowskiego 21 postulatów partii, w tym właśnie wstrzymania przekopu Mierzei Wiślanej. 

„Zieloni od samego początku byli przeciwni przekopowi Mierzei Wiślanej. Dokonaliśmy konkretnych ustaleń, że Rafał Trzaskowski jako prezydent będzie dokonywał starań, by zatrzymać przekop Mierzei Wiślanej. To projekt, który rujnuje środowisko” – powiedziała współprzewodnicząca Zielonych Małgorzata Tracz.

Zdaniem ministra Gróbarczyka budowa odbywa się w oparciu o zgodność z prawem, wymagane pozwolenia i uzgodnienia, które były również prowadzone z Komisją Europejską. Gróbarczyk ocenił, że deklaracja Trzaskowskiego jest swego rodzaju publicystyką i chęcią zaistnienia. 

Dziennikarka ze swojej strony podkreśliła, że na zablokowaniu przekopu zależy również Rosjanom i zapytała ministra Gróbarczyka, czy spodziewa się ataków na inwestycję? 

Już wcześniej mówiliśmy, to nie koniec działań, przede wszystkim ze strony Federacji Rosyjskiej, by zablokować tę inwestycję z prostego powodu. Jest to bardzo duże wzmocnienie dla Polski Wschodniej i alternatywa dla naszych wschodnich sąsiadów - ocenił minister, dodając, że Rosja zrobi wszystko, żeby tę inwestycję zablokować.

Gróbarczyk stwierdził, że wszystko można połączyć w jedną całość, a najgorsze rozwiązanie to, że miałoby to nastąpić przy użyciu polskiego kandydata, co zdaniem ministra może świadczyć o tym, jak będą wyglądały jego ewentualne rządy. Jednocześnie minister zapewnił, że inwestycja jest i będzie realizowana, ma priorytet, a prace postępują zgodnie z harmonogramem ustalonym z Urzędem Morskim w Gdyni. Gróbarczyk podał także szczegóły wykonywanych aktualnie prac.

„Bezsensowna deklaracja”

Rzecznik resortu gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Michał Kania stwierdził w rozmowie z PR24, tego rodzaju pomysły są bezsensowne i grożą uszczerbkiem dla finansów Skarbu Państwa.

Deklaracja wstrzymania przekopu Mierzei Wiślanej w trakcje jego realizacji jest po prostu bezsensowna i grozi znacznym uszczerbkiem dla finansów Skarbu Państwa. Poza tym trudno sobie wyobrazić zasypywanie rozpoczętej już inwestycji – powiedział Kania.

Według niego zapewnienia Trzaskowskiego trzeba traktować jako puste deklaracje. Wynika to z tego, że „czynna możliwość wpływania na inwestycje infrastrukturalne, wynikająca z roli prezydenta, jest w tym momencie w polskim systemie niewielka”.

Kania podkreślił również, że ewentualne przerwanie inwestycji wiązałoby się z ogromnymi stratami dla finansów Skarbu Państwa.

Budowa trwa, zostały podpisane umowy, wykonawca pracuje, więc powstrzymanie i zerwanie zobowiązań wiązałoby się z ogromnymi stratami finansowymi dla budżetu państwa. Koszt budowy kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną to niecałe 992 mln złotych. To oznacza, że każdy miesiąc pracy to średni koszt ok. 30 mln złotych – zaznaczył rzecznik ministerstwa gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej.

Skarga na przekop już w KE

Zdaniem wyżej wspomnianych stowarzyszeń ekologicznych, właśnie ze względu na zniszczenie przyrody i pogorszenie sytuacji ekonomicznej mieszkańców regionu napisano w tej sprawie skargę do Komisji Europejskiej.

Jak twierdzi autor skargi, budowa przekopu jest nielegalna, a w związku z zapowiadaną rekordową suszą szkody dla środowiska mogą być gigantyczne. EKO-Unia poinformowała, że złożyła wniosek o odwołanie od decyzji środowiskowej olsztyńskiej Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w sprawie przekopu, jednak termin decyzji na chwilę obecną był przesuwany sześciokrotnie, co według organizacji jest dowodem na to, że budowa jest realizowana tylko na podstawie przepisów ustawy specjalnej z 2018 roku, ale bez ostatecznej decyzji środowiskowej. Organizacja prosi Komisję Europejską o interwencję w tej sprawie.

Według EKO-Unii „ta inwestycja to kpina z systemu ochrony przyrody w Polsce. To ewidentny brak poszanowania zarówno polskiego, jak i unijnego prawa ochrony środowiska, zlekceważenie głosów sprzeciwu obywateli oraz skrajnie nieodpowiedzialna decyzja gospodarcza wyłącznie o charakterze politycznym. Przekop mierzei, gdyby powstał 60 lat temu, dzisiaj prezentowany byłby jako książkowy przykład arogancji i szkodliwej megalomanii władzy. To, że powstaje teraz, kiedy nie ma żadnych wątpliwości, że człowiek musi zmienić swój stosunek do przyrody, przestać ją niszczyć i zacząć dbać o jej kurczące się zasoby dla dobra przyszłych pokoleń, jest niewyobrażalne” – mówi działaczka Greenpeace, cytowana przez „Dziennik Bałtycki”.

Tematy:
Przekop Mierzei Wiślanej (51)

Zobacz również:

Szanse Trzaskowskiego rosną. PiS bez większości w Sejmie
Trzaskowski: Rosja nie jest odpowiedzialnym uczestnikiem stosunków międzynarodowych
Trzaskowski zamierza blokować przekop Mierzei Wiślanej?
Tagi:
Rosja, Polska, Mierzeja Kurońska, Mierzeja Wiślana
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz