17:22 29 Wrzesień 2020
Gospodarka
Krótki link
2112
Subskrybuj nas na

Ceny gazu na świecie spadły - po ciepłej zimie magazyny są przepełnione, a pandemia koronawirusa dodatkowo obniżyła popyt. W najtrudniejszej sytuacji może znaleźć się Katar - główny dostawca skroplonego gazu ziemnego na światowym rynku.

Eksperci ocenili w rozmowie ze Sputnikiem, jakie są perspektywy rozwoju rynku gazu podczas pandemii koronawirusa i po jej zakończeniu oraz czy istnieje ryzyko, że rynek gazu czeka los ropy.

„Nie porównujcie rynków ropy i gazu”

Libański ekspert ds. energii Ayman Omar wyjaśnił, że nie należy przyrównywać mechanizmów możliwych na rynku ropy do rynku gazu. Jednak pandemia naprawdę poważnie dotknęła przemysł gazowy.

„Rynek gazu zasadniczo różni się od rynku ropy.

W przeciwieństwie do ropy naftowej, nie ma stałego zapotrzebowania na gaz ze strony nabywców. Kraje eksportujące gaz nie wypracowały również silnego międzynarodowego kartelu, takiego jak OPEC. Dlatego rynek gazu nie jest tak wrażliwy i zależy w dużej mierze od indywidualnych decyzji dostawców.

Jednak cena skroplonego gazu wciąż spadała o mniej więcej połowę w tym roku, osiągając około dwóch dolarów za milion brytyjskich jednostek cieplnych” - powiedział.

Według Abdallaha Abdela Aziza al-Khatera, katarskiego eksperta w dziedzinie ekonomii i finansów, nawet polityka cenowa obu rynków energii okazała się różna.

„Podczas gdy ceny ropy znacznie spadały, sytuacja cenowa na rynku gazu pozostawała całkowicie stabilna” - podkreślił.

Z kolei rosyjski ekonomista Władimir Rożankowski wyjaśnił, że warunki magazynowania i transportu ropy i gazu są bardzo różne, dlatego logistyka, ceny i same rynki są bardzo różne.

Chodzi o to, że LNG, w przeciwieństwie do ropy, nie wytrzyma miesięcy transportu. Musi zostać przywrócony do stanu gazowego w ciągu kilku tygodni - w przeciwnym razie jego jakość znacznie ucierpi. Chociażby z tego powodu rynki ropy i gazu są trudne do porównania. I nie da się też zastosować jakichś scenariuszy ekonomicznych

- powiedział.

Wyścig Kataru i Australii o pierwszeństwo

Mówiąc o czołowych krajach eksportujących gaz, Ayman Omar zaznaczył, że Katar utrzymał swoją pozycję największego eksportera LNG na świecie. Według danych za 2019 rok sprzedał około 77,6 miliona ton do 22 krajów, zajmując 22% udziału w światowym eksporcie gazu. Ale Australia się do niego podkrada: zeszłoroczne dane mówią o eksporcie 74,3 miliona ton, co stanowiło 21% całkowitego eksportu gazu na świecie.

„Katar planuje zwiększyć produkcję gazu z 77 milionów ton rocznie do 126 milionów ton do 2027 roku. Emirat podpisał już umowę z Chinami na budowę szeregu tankowców odpowiednich do realizacji tego planu. W związku z tym Katar wyraźnie dąży do utrzymania swojej pozycji lidera w światowym eksporcie LNG. Plany te zapewniają pewną stabilność rynku gazu” - powiedział o planach Kataru.

Libański ekspert kontynuował:

„Aby uniknąć strat spowodowanych niższymi cenami gazu, katarska spółka naftowa planuje obniżyć swoje koszty o około 30%.

Katar zaczął już szukać dostępu do rynków Europy Północnej i Zachodniej: tam można wysłać nieodebrany LNG, który powinien zostać wysłany do Azji, ale z powodu pandemii koronawirusa pojawiły się z tym trudności. Ponadto obecnie nasila się konkurencja między Katarem a Australią.

Ta ostatnia zwiększyła swoje zdolności eksportowe z 2,6 miliarda stóp sześciennych dziennie w 2011 roku do 11,4 miliarda w 2019 roku. Strona australijska wyraźnie nie zamierza na razie spowalniać tempa wzrostu eksportu”.

Perspektywy rozwoju rynku i jego głównych graczy

Z kolei ekspert ds. energetyki z Kuwejtu Kameel al-Haramy zaproponował rozważenie rozwoju rynku nie tylko z pozycji Kataru i Australii, ale także Rosji i Iranu, nie zapominając o obiecującym gazie łupkowym.

„Pomimo faktu, że czołowymi graczami na rynku są Katar, Australia, Iran i Federacja Rosyjska, nie można ignorować amerykańskiego gazu łupkowego, który w nadchodzących latach będzie tylko zdobywać popularność na rynku.

A obecne rosnące perspektywy rosyjskiego gazu, wraz z planami Kataru, zwiększaniem sprzedaży przez Australię, prawie całkowicie pozbawiają rynek gazu problemów właściwych dla ropy naftowej. Ponadto ze względu na bardzo niską cenę gazu w Iranie i krajach arabskich inwestycje będą nadal napływały do ​​rosyjskiego przemysłu gazowego, co może nieoczekiwanie dla Kataru i Australii doprowadzić Rosję do pozycji liderów rynku

- powiedział.

Jednocześnie katarski ekspert dodał: „Katar jest niewielkim krajem i nie wpłynie na niego jakikolwiek spadek cen gazu w przyszłości. Gospodarka Kataru jest wystarczająco zdywersyfikowana, aby uniknąć takiego ryzyka”.

Morze Śródziemne pełne perspektyw

Libijski ekspert ds. energetyki Monsef al-Shalawy zauważył, że już w krótkoterminowej perspektywie rynek gazowy czekają poważne zmiany. Stało się to jasne już w grudniu ubiegłego roku, kiedy odkryto duże złoże gazu na libańskim szelfie - około 25 bilionów stóp sześciennych, zaznaczył ekspert. Jednak złoża gazu na szelfie śródziemnomorskim znaleziono nie tylko na wodach Libanu.

Zdaniem ekspertów udokumentowane zasoby gazu ziemnego w Libii wynoszą ponad 55 bilionów stóp sześciennych. Jednocześnie złoże znajduje się w bliskiej odległości od rynku europejskiego, zwłaszcza włoskiego: zapewnia to obiecujący dostęp do europejskiego rynku energetycznego.

Mówiąc o innych gazonośnych krajach w regionie, al-Shalawy kontynuował: „Cypr niedawno podpisał również umowy z zagranicznymi firmami o rozpoczęciu działań na złożach gazu w swojej strefie ekonomicznej.

Z kolei Egipt poinformował o otwarciu inwestycji w badanie złóż gazu na własnym szelfie. Niedawne badanie geologiczne USA na wodach Egiptu oszacowało tamtejsze złoża gazu na 346 bilionów stóp sześciennych. Perspektywy są dość interesujące.

Jednak badania wnętrza szelfów Morza Śródziemnego są nadal w toku - są one prowadzone głównie przez takie firmy, jak brytyjski BP i włoski Eni - dopóki nie będą znane dokładne ilości złóż gazu w regionie, wszelkie prognozy gospodarcze będą niedokładne.

„Egipt był pierwszym krajem, który rozpoczął eksplorację złóż gazu na szelfie śródziemnomorskim. Egipska firma General Petroleum Corporation już w 1998 roku przeprowadziła pierwsze badania” - zaznaczył.

Mówiąc o Egipcie, libijski ekspert kontynuował: „Egipt stworzył niedawno dwie stacje eksportu LNG w Damietcie, w uzupełnieniu do dwóch działających od 2000 roku rurociągów. Eksportują gaz do sąsiednich krajów: Jordanii, Syrii i Libanu. Przewidywana przepustowość egipskiego gazociągu szacowana jest na około 1 miliard stóp sześciennych gazu, oddzielnie funkcjonuje morskie odgałęzienie do Palestyny ​​o przepustowości 677 milionów stóp sześciennych”.

Ponadto al-Shalawy jest przekonany, że ​​złoża gazu we wschodniej części Morza Śródziemnego będą niezwykle interesujące dla rynku europejskiego - tam najłatwiej jest zdywersyfikować zakupy gazu.

„Rynek europejski jest miejscem perspektywicznego eksportu gazu z regionu. Po pierwsze dlatego, że znajduje się maksymalnie blisko rynku zbytu, co pozwoli na minimalizację kosztów transferu.

Po drugie, kraje europejskie same często deklarowały potrzebę dywersyfikacji źródeł dostaw gazu. Rosja i tak jest głównym źródłem dostaw gazu do Europy z udziałem 33% całkowitego zapotrzebowania, ale oczekuje się, że uzależnienie Europy od importu gazu wzrośnie z powodu zmniejszenia wydobycia na złożach na Morzu Północnym.

Aby nie narażać własnego rynku energetycznego na zależność od rosyjskiego gazu, śródziemnomorskie złoża są niezwykle atrakcyjną perspektywą dla Europy” - podsumował.

Pozytywne prognozy

Z kolei Abdallah Abdel Aziz al-Khater uważa, że rynek gazu ma ogólnie świetlaną przyszłość w krótko- i średnioterminowej perspektywie: rynek czeka wysokie tempo wzrostu i perspektywy rozwoju.

„Gaz jest czystą energią, która nadal będzie interesować klientów. Ponadto zawarte kontrakty długoterminowe gwarantują stabilność rynku. Zapotrzebowanie na gaz nadal rośnie w dobrym tempie, nawet biorąc pod uwagę rozprzestrzenianie się koronawirusa. Dlatego po zakończeniu pandemii możemy zobaczyć jeszcze większe pragnienie państw do korzystania z czystego paliwa, a rynek gazu będzie nadal rósł” - powiedział.

Katarski ekspert kontynuował: „W każdym razie rynek gazu czeka w najbliższym czasie wysokie tempo wzrostu. Ekspansja przemysłu gazowego ma wielkie perspektywy: zarówno pod względem wzrostu inwestycji, jak i wykorzystania najnowszych technologii. To są właśnie te czynniki, które będą podtrzymywać ceny gazu”.

Zobacz również:

Strajk przedsiębiorców w Warszawie. Użyto gazu i pałek – wideo
Tagi:
LNG, OPEC, koronawirus, pandemia, ceny, kryzys gospodarczy, tranzyt, handel, ropa, gaz
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz