00:10 01 Październik 2020
Gospodarka
Krótki link
13671
Subskrybuj nas na

Kolejne amerykańskie sankcje wobec Nord Stream 2, które są obecnie omawiane w Waszyngtonie, mogą dotyczyć niemieckich firm – powiedział w rozmowie z NSN Igor Juszkow, ekspert z Uniwersytetu Finansowego przy rosyjskim rządzie, wiodący analityk Narodowego Funduszu Bezpieczeństwa Energetycznego.

Wcześniej gazeta „Politico”, powołując się na źródła, poinformowała, że w trakcie rozmowy telefonicznej między prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem a kanclerz Niemiec Angelą Merkel pojawiły się „gorące rozbieżności”, dotyczące głównie gazociągu.

Ekspert wyjaśnił, że Niemcy są zainteresowani dostawami taniego rosyjskiego paliwa, a z powodu amerykańskiej polityki Europa może mieć do czynienia z jego deficytem.

Dlatego ceny będą rosnąć, dostawcy amerykańskiego LNG będą mogli z zyskiem dostarczać gaz do Europy. Obecnie ponoszą straty i krytykują Niemcy za to, że nie dopłacają do budżetu NATO, żądając dopłaty do gazu, bo zawiera on «cząsteczkę wolności». A Niemcy bronią swojego prawa do wolności wyboru i możliwości nabywania taniego rosyjskiego gazu, a nie drogiego amerykańskiego – powiedział Juszkow.

Jak dodał, rozszerzenie sankcji wobec Nord Stream 2 może mieć negatywny wpływ na sam Berlin.

„Gazociąg wychodzi na brzeg Niemiec, które odbierają gaz z rury. Okazuje się, że sankcje trzeba nałożyć już wobec operatora i regulatora lądowego odcinka projektu, czyli na Niemcy” – podkreślił ekspert.

Budowa Nord Stream 2

Projekt Nord Stream 2 obejmuje budowę dwóch nitek gazociągu o łącznej przepustowości 55 mld metrów sześciennych gazu rocznie od wybrzeża Rosji przez Morze Bałtyckie do Niemiec. Gazociąg będzie przebiegał przez wody terytorialne lub wyłączne strefy ekonomiczne Rosji, Finlandii, Szwecji, Danii i Niemiec. Przeciwko projektowy wystąpiły USA, które propagują w UE swój gaz skroplony, oraz Ukraina i niektóre kraje europejskie.

Pod koniec ubiegłego roku USA przyjęły budżet obronny przewidujący nałożenie sankcji na spółki zaangażowane w układanie gazociągu. W rezultacie szwajcarska spółka Allseas wstrzymała prace i wycofała statki. Szef Ministerstwa Energetyki Aleksander Nowak oświadczył po tym, że Rosja jest w stanie sama zakończyć projekt, a wykorzystanie „Akademika Czerskiego” minister określił jako jeden z możliwych wariantów dobudowy Nord Stream 2.

Zobacz również:

Media: USA zamierzają sprzedać Arabii Saudyjskiej tysiące precyzyjnych bomb
Niezadowoleni przedsiębiorczy idą w politykę
Budka do Kaczyńskiego: Wara od tych wyborów, Polacy sami wybiorą sobie prezydenta
Tagi:
gaz, Nord Stream-2, USA, Niemcy
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz