10:31 27 Październik 2020
Gospodarka
Krótki link
Polska walczy z COVID-19 (99)
141
Subskrybuj nas na

Wstrzymanie wydobycia w 12 kopalniach na Śląsku ma pomóc w walce z ogniskiem koronawirusa w tym regionie. Przestojowi sprzeciwia się górnicza i śląsko-dąbrowska Solidarność, która zażądała od premiera wycofania decyzji o trzytygodniowej przerwie w pracy kopalń.

W poniedziałek 8 czerwca resort aktywów państwowych ogłosił decyzję o tymczasowym wstrzymaniu wydobycia w 12 śląskich kopalniach. Zdaniem wicepremiera i ministra aktywów państwowych Jacka Sasina decyzja ta jest podyktowana troską o bezpieczeństwo załóg górniczych. Sasin podczas konferencji prasowej wyraził wdzięczność wobec górników i związków zawodowych za postawę i zrozumienie. – Te działania muszą być podjęte dla dobra całej społeczności – podkreślił.

Ministerstwo zapewniło, że zatrudnieni w objętych przestojem kopalniach górnicy otrzymają 100 proc. wynagrodzenia. Wicepremier zaznaczył, że zachowanie wynagrodzenia było istotne, ponieważ to nie górnicy odpowiadają za to, że w kopalniach doszło do zarażeń. Dlatego zdaniem ministra nie powinni ponosić za to strat ekonomicznych.

W kopalniach mają być prowadzone roboty niezbędne do zabezpieczenia zakładów przed zagrożeniami naturalnymi oraz te prace, które pozwolą na powrót do normalnej produkcji po 3 tygodniach. Tyle ma też potrwać postój w 10 kopalniach Polskiej Grupy Górniczej i dwóch kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

Jak podaje Polskie Radio, łącznie objęte trzytygodniowym przestojem zakłady zatrudniają niemal 34,5 tys. osób.

Związkowcy przeciwni

Związkowcy są przeciwni decyzji o wstrzymaniu wydobycia. W poniedziałek Śląsko-Dąbrowska Solidarność zwróciła się do premiera Mateusza Morawieckiego o wycofanie decyzji w sprawie wstrzymania wydobycia w 10 kopalniach Polskiej Grupy Górniczej. Według związkowców zamknięcie kopalni jest nieracjonalne. Górnicy żądają od szefa rządu, aby „bezpośrednio objął nadzorem sektor górniczy, bo to nie jest pierwsza decyzja wicepremiera Sasina, która najzwyczajniej jest głupia”.

Utrzymywanie tylko minimalnego zatrudnienia, jak jest to przewidywane w decyzji wicepremiera Sasina, mogłoby spowodować naprawdę katastrofalne skutki dla górników, którzy tam pracują – powiedział szef Śląsko-Dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz. 

Związkowcy podkreślają, że ogniska epidemii w kopalniach zostały wykryte i są pod kontrolą. Pytają, kto zapłaci za całą operację. Jak mówią, nie ma podstaw prawnych, by wypłacić górnikom pełne wynagrodzenie za czas postoju.

Tematy:
Polska walczy z COVID-19 (99)

Zobacz również:

Polsce grożą sankcje za sprzeciw wobec relokacji migrantów?
„Forbes” ostrzega: Teraz Rosja może pokonać NATO znacznie szybciej
Hasło wyborcze Trzaskowskiego to plagiat?
Tagi:
koronawirus, Polska, przemysł górniczy, górnictwo
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz