18:55 16 Kwiecień 2021
Gospodarka
Krótki link
41410
Subskrybuj nas na

Francuski koncern motoryzacyjny PSA miał zamiar sprowadzić w celu zatrudnienia pracowników z fabryki Opla Astry w Gliwicach. Jednak pomysł nie spodobał się francuskiemu rządowi. Jak donosi AFP koncern uległ naciskom i zrezygnował.

Polacy mieli zasilić ekipę francuskiego koncernu w fabryce w Hordain, która produkuje części dla marek Peugeot, Citroen, Opel, Vauxhall i Toyota. Powodem ściągnięcia Polaków miał być kryzys ekonomiczny, który dotknął firmę i wymagał szybkiej reakcji. Pomysł został wręcz zbombardowany przez francuskich polityków. Jak poinformowała AFP koncern pod presją i naciskami ze strony rządu i związków zawodowych odpuścił sobie ten pomysł.

Agencja, powołując się na swoje źródła w ministerstwie gospodarki i finansów, przekazała, że szef koncernu PSA Carlos Tavares zobowiązał się wobec ministra Bruno Le Maire'a, że cofnie decyzję o relokacji polskich pracowników.

Fabryka koncernu PSA „Peugeot-Citroen” w Kałudze
© Sputnik . Виталий Белоусов
Francuscy politycy podkreślali, że w pierwszej kolejności koncern powinien pomyśleć o tymczasowym zatrudnieniu pracowników z Francji, ponieważ trzeba chronić krajowy rynek pracy. Koncern planował ściągnąć do swoich fabryk nie tylko Polaków, ale liczył też na Hiszpanów. Produkcja miała ruszyć pełną parą od lipca na trzy zmiany przez 3 miesiące. Taka forma żonglowania pracownikami nie spodobała się również związkom zawodowym, które wyraziły swoją dezaprobatę i podkreśliły, że nie chcą, żeby taka metoda stała się tradycją.

Francuski polityk: To hańba! 

Wcześniej Onet informował, że francuscy ministrowie zwrócili się do koncernu PSA z apelem o rezygnację z planów zatrudnienia polskich pracowników w fabryce Sevelnord Hordain na północnym wschodzie Francji.

Ministrowie pracy oraz gospodarki i finansów Muriel Penicaud i Bruno Le Maire, zażądali od PSA, aby zrezygnował z tej operacji oraz aby zatrudniał przede wszystkim pracowników tymczasowych. W obecnej sytuacji firmy powinny czynić wszystko, aby chronić zatrudnienie we Francji - podało w piątek francuskie ministerstwo pracy.

Decyzja o sprowadzeniu do Francji pracowników z Polski spotkała się także z krytyką francuskich związków zawodowych, które nazwały Polaków „nomadami branży motoryzacyjnej”. 

PSA sprowadza 531 polskich pracowników do Sevelnord Hordain, (...). To hańba! PSA wystawia europejskich pracowników na konkurencję, (...) i powoduje bezrobocie we Francji. To jest obrzydliwe! - napisał na Twitterze sekretarz krajowy Francuskiej Partii Komunistycznej Fabien Roussel.

Roussel zaapelował też do rządu o wycofanie wsparcia finansowego od państwa dla PSA. Po informacji o zrezygnowaniu z pomysłu sprowadzenia Polaków polityk napisał:

„Całkowite zwycięstwo! PSA nie sprowadzi polskich pracowników! Zachowajmy czujność, ponieważ grupa PSA podpisała porozumienia w sprawie konkurencyjności, które umożliwia pracownikom przenoszenie się na terenie całej Europy. Pracownicy nie są towarem. Szanujmy się!”.

Wcześniej AFP informowała że, grupa 120 pracowników z fabryki w Gliwicach miała przybyć do Sevelnord Hordain już w następnym tygodniu, kolejnych 150 miało przyjechać za dwa tygodnie. Polacy mieli tam spędzić trzy miesiące i za swoją pracę będą otrzymywać takie samo wynagrodzenie, jak francuscy pracownicy.

Fabryka tłumaczyła swoją decyzję tym, że „brutalny kryzys ekonomiczny spowodowany przez epidemię Covid-19 spowodował konieczność szybkiej i skutecznej reakcji aby zapewnić przetrwanie PSA”.

Zobacz również:

Polska w ogonie Europy. Koronawirus mocno uderzył w polski przemysł
Robot przemysłowy „zmienił zawód” i teraz rysuje rosyjskie ornamenty
Chiny nadrabiają zaległości: przemysł „wstaje z kolan” szybciej, niż się spodziewano
Tagi:
przemysł, motoryzacja, Francja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz