05:55 25 Listopad 2020
Gospodarka
Krótki link
2516
Subskrybuj nas na

Presja sankcji ze strony USA raczej nie powstrzyma projektu Nord Stream 2, którego budowa „przebiega dobrze”. Taką opinię na łamach magazynu „Forbes” wyraził publicysta Kenneth Rapoza.

Dziennikarz zauważył, że niedawno amerykańscy kongresmeni ponownie podjęli energiczne działania związane z ograniczeniami ekonomicznymi wobec gazociągu. Na początku czerwca w Senacie USA wprowadzono projekt ustawy, przewidujący nałożenie sankcji na firmy oferujące usługi ubezpieczeniowe i reasekuracyjne dla statków działających na rurociąg. W tym tygodniu członkowie Kongresu przedłożyli w Izbie Reprezentantów nowy projekt – ponownie przeciwko budowie gazociągu.

Według Rapozy, kolejne ograniczenia wobec Nord Stream 2 staną się nową rundą wojny energetycznej między Moskwą a Waszyngtonem.

Jednocześnie dziennikarz zwrócił uwagę na fakt, że w Kijowie entuzjastycznie zareagowano na amerykańskie projekty ustaw, ponieważ obawiano się utraty przychodów z tranzytu rosyjskiego paliwa.

Według niektórych ekspertów utrata dochodów z tranzytu wyniesie około 10% PKB Ukrainy, który już nie jest tak szybko rosnący – czytamy w materiale. „Naftohaz Ukrainy” dostrzega poważny problem gazociągu, która omija kraj, napisano.

Jak sugeruje Rapoza, Kongres prawdopodobnie przyjmie proponowane projekty ustaw.

„Rosyjskiemu gigantowi energetycznemu się to nie spodoba. Angeli Merkel może jeszcze mniej” – sugeruje.

Jednocześnie autor artykułu podkreśla, że nowe sankcje raczej nie będą miały wpływu na Nord Stream 2, który jest prawie ukończony.

Projekt Nord Stream 2

Nord Stream 2 obejmuje budowę dwóch nitek gazociągu o łącznej przepustowości 55 miliardów metrów sześciennych gazu rocznie z rosyjskiego wybrzeża przez Morze Bałtyckie do Niemiec.

Stany Zjednoczone aktywnie sprzeciwiają się Nord Stream 2, promując swój skroplony gaz ziemny w UE, przeciwko budowie gazociągu są także Ukraina i kilka europejskich krajów, w tym Polska. USA w grudniu nałożyły sankcje na projekt, żądając od firm budowlanych natychmiastowego zaprzestania prac. Szwajcarska Allseas praktycznie natychmiast poinformowała o zawieszeniu prac przy gazociągu.

Na początku czerwca do Senatu USA wpłynął nowy projekt ustawy o sankcjach przeciwko Nord Stream 2, który przewiduje nakładanie sankcji na ubezpieczycieli statków układających gazociąg. Dokument poparło pięciu senatorów z obydwu partii, w tym wpływowy senator z Teksasu Ted Cruz.

Gazociąg jest ukończony w 94%. Planowane jest podłączenie rosyjskiego statku do układania rur „Akademik Czerski” do budowy końcowej części konstrukcji. Gazprom ma nadzieję, że uruchomi gazociąg pod koniec 2020 roku lub na początku 2021 roku.

Zobacz również:

„To byłoby nowością”: Niemcy obawiają się nowych sankcji wobec Nord Stream 2
Niemcy i Polska zajmują odmienne stanowisko ws. Nord Stream 2
Ambasador Rosji w RFN: niemiecki biznes odrzuca logikę szantażu USA ws. Nord Stream 2
Bundestag wzywa niemiecki rząd do zajęcia ostrego stanowiska ws. sankcji przeciw „Nord Stream 2”
Tagi:
Gazprom, gaz, sankcje, Niemcy, Rosja, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz